Z życia emigranta: szukanie pracy w nowym kraju

Z życia emigranta: szukanie pracy w nowym kraju

To musi być siła postanowień noworocznych, że w ostatnich dniach zasypaliście mnie pytaniami o to, jak wygląda szukanie pracy po raz pierwszy na Wyspach Kanaryjskich. Dla emigrantów świeżaków, którzy właśnie zdecydowali, że czas pakować walizkę. Dla takich, co to po hiszpańsku nie mówią, ledwo co przyjechali na miejsce i mają raczej pusto w portfelu. Ja dokładnie tak zaczynałam.

Przeczytajcie więc tekst, w którym opisuję te pierwsze zmagania. Nie chcę uprzedzać faktów, zaznaczę tylko, że życie w Hiszpanii nauczyło mnie jednej rzeczy: luksusowe hotele pięciogwiazdkowe wyglądają zupełnie inaczej, gdy się jest w nich na wakacjach i gdy się w nich pracuje. Co innego pomykać rankiem przez wysadzany palmami i fontannami portal, a co innego przez tylne wejście, którym także wywożone są śmieci. Czasem życie w raju nie do końca jest rajskie. Szczególnie na początku.

Filozofom dziękujemy


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *