Wieża Babel

Wieża Babel

Mieszka sobie człowiek w Polsce, mówi po polsku i jest dobrze. Czasem człowiek, jeśli chce, nauczy się angielskiego. Polska szkoła też jakoś ten angielski uczniom lepiej lub gorzej wciska, mówią więc niektórzy trochę więcej a niektórzy trochę mniej. Jest jeszcze w szkołach i drugi język, ale jako żywo nie znam osoby, która po przejściu całego systemu edukacji, od przedszkola po uniwersytet, mówiłaby biegle w dwóch językach obcych. Jak to zawsze powiadał mój znajomy Niemiec, który przez kilka dobrych lat mieszkał w Polsce i nauczył się polskiego, ludzie nad Wisłą zawsze żywiołowo reagowali, gdy mówił, skąd pochodzi i chcieli zawsze coś po niemiecku powiedzieć.

– Mówią: oooo, a ja mówię trochę po niemiecku! Uczyłem się w szkole. Mogę powiedzieć – e..eeee… Heidi ma grypę – wspominał umiejętności językowe Polaków.

I tak żyłam sobie w Polsce, mówiąc po polsku, nauczyłam się angielskiego i było dobrze. A potem wyjechałam do Hiszpanii i dobrze już nie było. Podróż autobusem do stolicy Lanzarote, załatwienie spraw w urzędzie, gdy się nie zna języka to wyczyn nie lada. Trzeba było się więc szybko języka nauczyć. Przez pierwsze trzy miesiące przez jakieś pięć godzin dziennie. Z książkami, telewizją, z ludźmi na ulicy. Na początku jest ciężko. Na przykład na imprezie z samymi Hiszpanami, którzy akurat nie mówią po angielsku. Siedzi się jak kołek, chciałoby się coś powiedzieć, ale się nie wie jak, wszyscy się śmieją, nie wiadomo z czego, a na koniec Hiszpanie mówią – coś ta Polka jakaś dziwna taka, nic się nie odzywa, nic nie mówi, gburowata czy co?

Po pierwszym miesiącu zaczęłam jakoś tam mówić, miałam też pierwszą rozmowę o pracę. Po trzech miesiącach mogłam się już z ludźmi normalnie porozumieć, oczywiście mówiąc jeszcze z błędami i często nie rozumiejąc, o co chodzi. Po trzech miesiącach zaczęłam też pierwszą pracę, w hotelu na recepcji.

Ledwo co zaczęłam mówić po hiszpańsku, pojawił się kolejny problem – niemiecki. Na Wyspy Kanaryjskie przyjeżdża sporo turystów w Niemiec. Jedną z cech charakterystycznych turystów z każdego kraju jest to, że im się nie chce po angielsku mówić i wolą w swoim języku. W większości ofert o pracę ten niemiecki jest jednak wymagany. A ja nic, nawet nie umiałam powiedzieć, że Heidi ma grypę. Otworzyłam więc pierwszą, lepszą stronę internetową, nauczyłam się czasownika „być” i wpisałam sobie w CV: niemiecki – podstawowy. Na rozmowie o pracę opowiedziałam, jak ja to się tego niemieckiego uczę i że za dwa, trzy miesiące to ja już Goethe’ego będę recytować i w ogóle. Pracę dostałam, ale pod warunkiem, że niemiecki będzie. Hotel był brytyjski, Niemców przyjeżdżało mało, a gdy nadciągali, trzeba było zrobić unik. Patrzę – Niemcy idą – to zaraz buch, do mojego szefa, że ja muszę na chwilę do biura, coś skserować, podpisać, fakturę znaleźć. A w tym czasie Niemcy trafią się komu innemu. Nauczyłam się w międzyczasie liczyć po niemiecku, powiedzieć „dzień dobry”, „na prawo”, „na lewo”, „tam jest toaleta”, „chce pan płacić kartą czy gotówką?”, zapisałam się na lekcje niemieckiego i jakoś to było. Szef był zadowolony.
Tak przepracowałam dziewięć miesięcy w hotelu, później jako przewodnik wycieczek. Na przełomie 2013 i 2014 roku byłam bez pracy i szukałam jej intensywnie przez trzy miesiące. Znów był problem z niemieckim, bo okazało się, że „na prawo”, „na lewo” już nie wystarczy i teraz to musi być już język na dobrym poziomie. Siedziałam więc, zakuwałam, cierpiałam, bo ten niemiecki trudny, ja serca do niego nie mam, no ale trzeba. Poszłam na rozmowę o pracę, podczas której musiałam po niemiecku mówić, wszystko super, udało się, powiedzieli, że no fantastyczna jestem, ale woleliby kogoś, kto jeszcze mówi w którymś ze skandynawskich języków, norweski, może szwedzki.

Pracę udało się później znaleźć, bo w centrum aloesowym szukali kogoś z polskim i niemieckim. W tej pracy, gdy już przeniosłam się na Fuerteventurę, okazało się, że jest dużo Włochów. Włoski na szczęście miałam w liceum przez cztery lata. Nic po tym liceum nie potrafiłam po włosku powiedzieć, ale okazało się, że wykute na pamięć reguły gramatyczne i słówka gdzieś tam w mózgu zostały i uaktywniły się nagle na tyle, bym zaczęła mówić po włosku.

Jest też dużo Francuzów, francuskiego uczyć się nie chcę, ale wiadomo, że „na prawo” i „na lewo” są konieczne. Czasem zaglądają Rosjanie, trzeba wysilić zwoje mózgowe i coś sobie z lekcji rosyjskiego w podstawówce przypomnieć. Rosyjski rozumiem dość dobrze, gorzej z mówieniem. A jak przychodzą Rosjanie, którzy mieszkają w Niemczech i którzy po niemiecku mówią nie lepiej niż ja, to dopiero jest zabawa. Takiego miksu niemieckiego z rosyjskim to świat nie słyszał.

Wśród kolegów z pracy jest Angielka, Hiszpan, Włosi, Francuzka, Czeszka. Mamy nowy własny wspólny język. To pomieszanie wszystkich języków, którymi posługujemy się na co dzień. Ktoś płynnie mówi po angielsku i wtrąca słowa po hiszpańsku. Nie wiem, jak to jest po włosku, to powiem po niemiecku. Chyba wymyśliliśmy nowe esperanto.


3 thoughts on “Wieża Babel

  1. 🙂
    kolezanka podeslala mi linka do Ciebie. ja od 2 lat siedze na Teneryfie 🙂
    fajnie tak poczytac o podobnych problemach i przygodach, tylko Ty to jakos tak zgrabniej opisujesz. przeczytalam notke o animacji, chyba w zyciu tak ladnie nie wytlumaczylabym o co chodzi w tej pracy 😀
    pozdrawiam 🙂
    Kaja

  2. Witam, mam pytanie, czy dla kobiety w średnim wieku, ze znajomością j.ang. wg oceny osób mieszkających na wyspach jest szansa na znalezienie pracy, i ile pieniędzy trzeba mieć na pierwsze 3 m-ce na przeżycie z wynajęciem mieszkania itp. Straciłam pracę w Polsce i myślę o wyjeździe z kraju. Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam autorkę bloga 🙂

  3. Czyli jak wczasy są za 1200, to mają biedaczki siedzieć cicho i nie narzekać?

    Nie podoba mi się takie podejście do klientów. Przecież organizator wczasów sam określa cenę swej usługi, mógł podać wyższą. A skoro w ramach opłat wliczona jest opieka rezydenta, to każdy uczestnik ma święte prawo z tej opieki korzystać (oczywiście zachowując się w sposób kulturalny).

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *