Wakacyjny szczyt sezonu

Wakacyjny szczyt sezonu

No i mamy sierpień. W Hiszpanii to szczyt sezonu wakacyjnego. O ile w Polsce, mam wrażenie, to jednak lipiec jest epicentrum lata, a w sierpniu, choć jeszcze ciepło, wszyscy zwracają uwagę, że dzień już nieco krótszy, a zieleń na koronach drzew ciemnieje, o tyle w Hiszpanii to właśnie na ósmy miesiąc w roku przypadają zazwyczaj największe upały, a każdy, kto może, porzuca pracę i jedzie na wakacje. Nikt jeszcze nie myśli o żadnym nadchodzącym wrześniu, czy zbliżającym się roku szkolnym. Skupić się raczej trzeba nad tym, jak tu znaleźć jeszcze miejsce w wypełnionych po brzegi hotelach, bo człowiekowi przyszło do głowy, żeby sobie te wakacje, o ile się da, przedłużyć, takie fajne są.

Ten miesiąc zdecydowanie służy do tego, by odpocząć. Niektóre mniejsze i większe firmy robią sobie pauzę, zamykając swoje podwoje. I tak mój ulubiony bar w Las Palmas, gdzie serwują m. in. pyszne kanapki, papas arrugadas a dwudaniowe menu z deserem kosztuje osiem euro, jest właśnie nieczynny. Od 31 lipca do 4 września. Cieszę się, że pracownicy zażywają spokoju, ale tęsknie ogromnie za dziełami ich kuchni.

Sierpień to przeważnie miesiąc największych upałów. Ponad trzydzieści a nawet i czterdzieści stopni. Gdy przychodzi ochłodzenie, to temperatura spada do dwudziestu pięciu stopni. Na Wyspach Kanaryjskich, na Balearach, na wybrzeżach półwyspu Iberyjskiego upały są do zniesienia i zawsze się można ochłodzić w morzu czy w oceanie. Ale w Madrycie czy Sewilli jest wprost nie do zniesienia i doskonale rozumiem, że mieszkańcy dużych miast w sierpniu marzą tylko o tym, by się z nich wyprowadzić. Kto żyw, odwiesza garnitur, wyłącza komputer i ucieka z biura nad najbliższe morze, jezioro, basen.

Oczywiście nie jest tak, że wszyscy leżą na plaży. By ktoś mógł odpoczywać, ktoś inny musi w tym czasie pracować. W jednej z ważnych gałęzi hiszpańskiej gospodarki, czyli w turystyce, zajęcia nie brakuje. To jeden z tych paradoksów mojej emigracji na Wyspy Kanaryjskie, od kiedy tu mieszkam, prawie wcale nie mam wakacji w lecie. Po pierwsze szefowie w hotelach i firmach zajmujących się turystyką często dostają palpitacji serca, gdy pracownik oświadcza, że w lipcu albo sierpniu chciałby zniknąć na trzy tygodnie, by cieszyć się życiem. Po drugie plażę mam pod nosem, słońce przez cały rok i nie ma absolutnie żadnej różnicy, czy będę na tej plaży leżeć w lipcu czy w październiku. Po trzecie, od kiedy tu mieszkam, ogromnie tęsknię za chłodnym, mrocznym i deszczowym listopadem. Mocno tęsknię. Na serio.

Plaża Las Cucharas w Costa Teguise na Lanzarote. Idealne miejsce na letnie upały.

4 thoughts on “Wakacyjny szczyt sezonu

  1. Bardzo chcę kiedyś zatęsknić za listopadem, październikiem, grudniem, styczniem, lutym, marcem, aha i kwietniem 🙂 Tak za tymi “nocnymi” miesiącami, w których przychodzisz do pracy jak jest ciemno, a jak z niej wychodzisz, to znowu jest ciemno 🙂 Temperatura nie przekracza 15 stopni i deszcz, śnieg albo obie rzeczy na raz zacinąją poziomo bardzo często. Oj, chcę kiedyś zatęsknić 🙂

    1. Oj, no chciałam podkreślić, że tu chodzi o ten listopad, kiedy siedzisz wieczorem w miłej knajpce, z przyciemnionym światłem i fajną muzyką, za oknem siąpi deszcz, a Tobie jest cieplutko i miło nad grzanym winem. Za tym listopadem, gdy brodzisz sobie w stylowych gumiakach po kałużach i bawisz się jak dziecko. Za mroźnymi, rześkimi porankami, kiedy sobie jedziesz właśnie na narty. Tęsknota ta oczywiście nie obejmuje porannego wstawania do pracy w zimie, kiedy to wyjście spod kołdry jest torturą! O nie! 🙂

  2. Jestem w Hiszpanii od tygodnia. Dzisiaj w piątek po południu popsuł mi się samochód. Moje polskie myślenie uznało: ok jutro wizyta u mechanika na co tata mojego chłopaka parsknął śmiechem mówiąc: mechanik w sobotę W SIERPNIU… trochę to skomplikowane 😀

    1. Hahahaha, dobre, też się zaśmiałam. Do mechanika w sobotę i to jeszcze w sierpniu. Lepiej zaparkować auto w jakimś ustronnym miejscu, pójść na kawę albo na plażę 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *