W Polsce. Beskid Sądecki.

W Polsce. Beskid Sądecki.

Między dalszymi i bliższymi podróżami, między gorącą Saharą, urokliwym Tallinem, Marokiem, Rzymem, gruzińskim Kaukazem i gorącym Costa Brava nie może zabraknąć podróży do Polski. Nie dlatego, że taka wielka ze mnie patriotka, ani nie tylko po to, by odwiedzić rodzinę. Ale także dlatego, że Polska to szalenie ciekawy i przepiękny kraj. Im więcej odwiedzam różnych miejsc na świecie, tym bardziej dostrzegam, że ten kawałek Europy, który zajmuje Rzeczpospolita, jest pod względem przyrodniczym i kulturowym nie mniej fascynujący od dalekiej Tajlandii, Grecji czy Wysp Kanaryjskich.

Jednym z moich ulubionych zakątków Polski jest Beskid Sądecki, Łemkowszczyzna. Góry, zamieszkane dawniej przez rusińskich górali, wygnanych stąd podczas akcji Wisła. Tereny między Dunajcem a dolinami Kamienicy, Mochnaczki, Muszynki i Przełęczą Tylicką. Południowy kraniec Polski, gdzie część granicy ze Słowacją wyznacza bystry nurt rzeki Poprad. Góry, wzgórza i pagórki, gęste lasy ze słynnymi bukami na czele, hale, schroniska, stoki narciarskie, pijalnie wód mineralnych, trasy trekkingowe, stare, łemkowskie cerkwie – długo można wymieniać uroki tego regionu. Cisza, spokój, raczej trudno znaleźć tu tłumy rodem z Zakopanego czy letnich nadmorskich kurortów.

Zimowe szlaki Beskidu Sądeckiego

Co tu można robić? Wsiąść w samochód i przejechać przepiękną trasą biegnącą doliną Popradu z Nowego Sącza do Muszyny. Po drodze zatrzymać się w Rytrze, by zobaczyć ruiny zamku oraz roztaczającą się stąd panoramę. Zwiedzić Muzeum Regionalne w Piwnicznej-Zdroju. Rzucić okiem na niszczejący, ale wciąż piękny Dom Zdrojowy w Żegiestowie-Zdroju, przespacerować się ścieżką ornitologiczną w żegiestowskim przysiółku zwanym Łopatą Polską.

W Muszynie też nie brakuje miejsc do zwiedzania, warto wspiąć się na górę Baszta, gdzie znajdują się ruiny zamku i skąd przepięknie widać miasto oraz przepływający przez nie Poprad. Na liście miejsc do zobaczenia jest jeszcze rynek, Muzeum Regionalne w dawnym dworze starostów, Park Zdrojowy z ogrodami sensorycznymi, góra Malnik, a latem muszyńskie baseny. Miłośnicy przyrody powinni zobaczyć także rezerwat lipowy „Obrożyska”.

Rzeka Poprad wyznacza tu granicę między Polską a Słowacją

Kolejną miejscowością regionu, do której warto zajrzeć jest Krynica-Zdrój z pijalnią wód mineralnych, starym domem zdrojowym, licznymi drewnianymi willami, Muzeum Nikifora, Górą Parkową, na którą można wyjechać kolejką ziemno-linową. Trudno też nie wspomnieć o kolejce gondolowej, która wywozi turystów i narciarzy na górę Jaworzynę.

Przyjeżdżać tu można o każdej porze roku. Zimą, by jeździć na nartach, przez cały rok, by chodzić po górach. Najdłuższy i najbardziej znany jest Główny Szlak Beskidzki przebiegający tu grzbietami pasm Radziejowej i Jaworzyny. W sądeckich górach na piechurów czekają m.in. schronisko na Przehybie, Hali Łabowskiej, bacówka nad Wierchomlą. Jedną z piękniejszych tras jest ta z Piwnicznej do chatki pod Niemcową, w której można poczuć prawdziwy klimat studenckich schronisk. Dwa drewniane budynki kryte gontem, kuchenny piec, na którym w starych czajnikach gotuje się woda, brak tu luksusów, ale nie brak uroku.

Widoki na trasie do chatki pod Niemcową

Miłośnicy architektury i historii znajdą w Beskidzie Sądeckim kolejną perełkę – drewniane łemkowskie cerkwie. Praktycznie w każdej wsi można je znaleźć, np. w Tyliczu, Powroźniku, Złockiem.

Aż dziwne, że Beskid Sądecki nie jest jeszcze znany w Europie ze swojego piękna niczym włoska Toskania. Ale to może akurat dla nas lepiej.


6 thoughts on “W Polsce. Beskid Sądecki.

  1. Świetnie się czyta o rodzinnych stronach. O Łemkowszczyźnie pisałam m.in. pracę magisterską. U mnie był to Beskid Niski. Cieszę się bardzo, gdy czytam takie wpisy. Pozdrawiamy gorąco 🙂

    1. Oooo, a jaki był temat pracy. Moja rodzina też pochodzi z tych terenów, choć ja tam już niestety nie dorastałam. Pozdrawiam!

  2. Beskid Sądecki jest przepiękny, zwłaszcza przełom Popradu w okolicach Żegiestowa i Piwnicznej. No i Krynica, która moim zdaniem jest najpiękniejszym naszym uzdrowiskiem

  3. 🙂 jako rodowita Sadeczanka przyznam skromnie, ze te naskie strony sa przepiekne – kazda pora roku jest urokliwa 🙂 kazdy znajdzie cos dla siebie, a piechurem byc to chyba ma sie we krwi bedac z tych okolic, ach te szlaki, widoki, przyroda… „Wokol gory, gory i gory, i cale moje zycie w gorach” (A.Koczewski – „W lesie listopadoym”)… sie spiewalo na biwakach harcerskich… az sie lezka kreci w oku, kiedy czlowiek sie „zasiedzi” na obczyznie i ciagle szuka nowych miejsc do zwiedzania, a wszystko swego czasu mial pod nosem 🙂 Dziekuje za Twoj post! 🙂

    1. To prawda Sądecczyzna to raj dla osób, które lubią zwiedzać.. No może tylko oceanu nie ma, ale akurat tam, to wcale go nie brakuje 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *