Taka sytuacja

Taka sytuacja

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego mieszkacie w tym a nie innym miejscu na Ziemi?

– Zawsze chciałam mieszkać w Polsce, bo to piękny kraj. Ale mieszkam na Wyspach Kanaryjskich.

– Bardzo lubię zimę i jeździć na nartach. Ale na Wyspach Kanaryjskich nie ma i się nie da.

– Nie uprawiam żadnych sportów wodnych. Ale siedzę na Fuerteventurze w knajpie z widokiem na ocean w towarzystwie samych surferów, którzy nie gadają o niczym innym jak tylko o surfowaniu.  W knajpie są trzy wielkie telebimy, a na nich w kółko można oglądać… surferów.

– Nawet nie umiem porządnie pływać. Ale siedzę na Fuerteventurze w knajpie z widokiem na ocean i w towarzystwie samych surferów… Jeśli ktoś akurat nie surfuje, to przygotowuje się do zawodów, kto najszybciej przemierzy wpław cieśninę między Lanzarote i La Graciosą. Cieśnina nie ma nawet trzech kilometrów, ale silne prądy morskie utrudniają pływanie. Co roku startuje w nich także Angielka, która ma ponad osiemdziesiąt lat. Słucham tych historii i wciąż nie umiem pływać.

– Bardzo lubię góry, więc opowiadam surferom o Karpatach. Nie wiedzą, o czym mówię. Na szczęście jedna z dziewczyn jest Rumunką, to się orientuje.

– Uwielbiam chodzić do lasu. Ale mieszkam na wyspie wulkanów, gdzie nie ma drzew.

– Uważam, że najpiękniejsze na świecie są zielone wzgórza. Ale mieszkam na wyspie wulkanicznych skał. Trawa tu nie rośnie, bo jest za sucho.

– Mam alergię na kurz. Ale mieszkam na wyspach, na które dociera wiatr znad Sahary razem z kurzem i piaskiem, więc parę razy do roku umieram.

– Słucham ukraińskiej muzyki ludowej. Hmmmm…

 

Ostatnio widziałam film o zielonym i pełnym fantastycznych gór Kraju Basków. Obawiam się, że jestem utajonym Baskiem, ale jeszcze o tym nie wiem. I nie mogę sobie przypomnieć czy należę do jakiegoś separatystycznego komando. Na wszelki wypadek nauczyłam się już jak jest po baskijsku „cześć”. Kaitxo!


4 thoughts on “Taka sytuacja

  1. Hej autorko 🙂
    Wpadłem kiedyś przypadkiem na ten blog a pierwszym wpisem jaki przeczytałem był ten o poszukiwaniu pracy…wrzuciłem do ulubionych i co jakiś czas czytam więc. Ubolewam tylko nad małą ilością wpisów 😉

    A co do “zawsze chciałam żyć tutaj…” to w życiu równie bywa…ja kocham ciepły ocean, piasek i upały a wylądowałem kilka lat temu…w Finlandii.
    Za każdym razem kiedy zmarzłem, jak już się nakląłem pod nosem…obiecywałem sobie, że jak polecę do Hiszpanii, jak się wywalę na plaży to nikt mnie już nie ściągnie do zimnego kraju.

    Poleciałem więc na Kanary i…się zakochałem. Ludzie narzekają, że tam jak na księżycu a ja się czułem jak u siebie (może jestem z księżyca ) 😉
    Fuerta mnie urzekła…

    I chociaż u mnie w Wawie teraz ponad 30 stopni to i tak zazdroszczę bo wiem, że taki stan potrwa tylko kilka dni.

    Pozdrawiam i pisz więcej!
    :*

    1. Od Autorki:
      Aaaaaaaaa, pierwszy komentarz od kogoś kto nie jest znajomym, rodziną, matką, ciotką, kto czyta, bo fajnie się czyta, a nie dlatego, że trzeba wspierać bliskich cokolwiek by nie wypisywali. Szekspir nie był taki dumny po napisaniu “Romea i Julii”, ani Reymont gdy Nobla odbierał, jak niniejsza autorka po przeczytaniu komentarza.
      Wpisy bywają czasem rzadko, bo tu problem bywa z internetem, ale to temat na osobny wpis.
      Pozdrawiam z Fuerteventury i piszę
      🙂

      1. Czekam więc na wpis o internecie.
        Pozdrowienia od mamy, ciotki, znajomych.
        Upsss wygadałem się 😉

  2. A ja jestem w Polsce siedzę przy kominku (cieplutko ;)) i czekam na głodową emeryturę. Pisz dziewczyno, pisz. Super się to czyta.;)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *