Browsed by
Tag: podróże

W drodze

W drodze

Przyznaję absolutną rację Skylar, kiedy pisze, że nie chodzi nawet tyle o samo zwiedzanie, ile o bycie w drodze. „W drodze dopiero mogę się w pełni odłączyć od codziennych trosk, zrelaksować głowę, oczyścić myśli” – czytam dalej na tur-tur.pl i nie mogę zgodzić się bardziej. W podróży liczy się tylko, gdzie będziesz dzisiaj spać, w jaki sposób tam dotrzesz i co będziesz jeść. Otaczająca rzeczywistość jest nadzwyczaj realna, zmysły pracują na najwyższych obrotach, mózg skupia się na każdym szczególe, nie ma…

Read More Read More

Podróż do Niemiec jako lekarstwo przeciw stereotypom

Podróż do Niemiec jako lekarstwo przeciw stereotypom

Wanda, co Niemca nie chciała, hände hoch, wąsaty pan z wielkim brzuchem i kuflem piwa, najbrzydszy język na świecie, skarpetki do sandałów – mało jest krajów na świecie, co do którego Polacy mieliby tyle uprzedzeń. Podróże do naszych zachodnich sąsiadów są najlepszym lekarstwem na te stereotypy. Wiele lat temu, zanim jeszcze zamieszkałam na Wyspach Kanaryjskich i zabrałam się za naukę niemieckiego, spotkałam w Krakowie Niemca, który notabene świetnie mówił po polsku, w Polsce mieszkał i był wielkim fanem naszego kraju….

Read More Read More

Nad Renem w Kolonii

Nad Renem w Kolonii

Z Frankfurtu do Kolonii jest niewiele ponad dwieście kilometrów. Można tę odległość pokonać, jadąc autostradą, można wsiąść w równie szybki co drogi pociąg. Kto ma więcej czasu, chce po drodze zobaczyć okolicę i zaoszczędzić, powinien wybrać koleje regionalne, sprawdzając uprzednio weekendowe oferty. Podróż taka trwa dłużej, z przesiadkami, a to w Moguncji, a to w Koblencji. W Moguncji pociąg przecina most na Renie, zaczyna się piękna widokowa trasa, która biegnie doliną rzeki. Wzgórza, zamki na zboczach, lasy, winnice, urokliwe miasteczka,…

Read More Read More

Popołudnie w ogrodzie

Popołudnie w ogrodzie

To mogłaby być scena z jakiegoś filmu. Ogród. Lipiec. Ciągle jeszcze to pierwsza połowa lata. Gorąco, jest może ze dwadzieścia osiem stopni, ale w ogrodzie w cieniu rozłożystej lipy, przyciętej tak, by jej korona układała się na kształt obszernego parasola zawieszonego nad stołem, nie czuje się aż tak bardzo upału. Agrest i porzeczki dojrzewają cierpliwie na grządkach pod płotem. Liście lipy oraz rosnącej dalej, pośrodku ogrodu ogrodu wiśni kołyszą się i szumią w podmuchach wiatru. Uporczywa mucha kręci się nad…

Read More Read More

W lesie laurowym

W lesie laurowym

I znowu nas wciągnęło. W sam środek bujnej zieleni na tej skalistej i piaszczystej wyspie, gdzie zieleń nie jest tak oczywista. Do wąwozu z wybujałą przyrodą. Do laurowych lasów, w których można też znaleźć niezapominajki. Jadąc szosą GC-2 wzdłuż północnego wybrzeża Gran Canarii, skręćcie w GC-75, kierunek Moya. Szeroka, wygodna nadmorska trasa zmieni się w wąską, krętą, górską drogę, zostawi ocean za waszymi plecami i poprowadzi was w głąb wyspy. Po przejechaniu miasteczka Moya, gdzie można się zatrzymać na kawę…

Read More Read More

Piękne, niedoceniane

Piękne, niedoceniane

Nie wiem, czemu nie cieszą się taką popularnością. Rzadko zachwalane są w turystycznych folderach, a jeśli już, to raczej jako ciekawostka, którą można raz zobaczyć, nie zaś miejsce, do którego chciałoby się ciągle wracać. Mało kto śni o nich po nocach, ani we śnie, ani na jawie, nikt nie mówi, że są rajskie. Jawią się jako brzydsze, niechciane, gorsze wersje swoich blond sióstr, a przecież w niczym im nie ustępują. Mam do nich kompletną słabość. Plaże z czarnym piaskiem. Playa…

Read More Read More

Początek czerwca

Początek czerwca

Ludzie rodzą się i umierają, w Polsce nie ma komu zbierać truskawek, w Hiszpanii nagle wymieniono premiera, Oldze Tokarczuk przyznano prestiżową nagrodę literacką. Tymczasem życie w naszym kanaryjskim grajdołku toczy się swoim w miarę spokojnym rytmem. Pogoda w tym roku dziwnie jeszcze nie aż tak bardzo upalna, nie było kalimy z temperaturami do czterdziestu stopni, to i turyści docierają do nas lekko zdziwieni, że wieczorami trzeba złożyć jakiś tam sweterek. Bardzo ich to zaskakuje, mówią, że w Europie teraz cieplej….

Read More Read More

Maj, w którym wydarzyło się wszystko

Maj, w którym wydarzyło się wszystko

Szybko, żeby się wyrobić. Wstać rano, pobiec do pracy, ogarnąć zadania na ten czas, kiedy mnie nie będzie i już biec do domu. Wrzucić w pośpiechu rzeczy do plecaka, sprawdzić, czy okna pozamykane i pozdejmować rzeczy z balkonu, bo mógłby je porozwalać silny wiatr. Wychodząc z mieszkania, zapomnieć kanapek, przypomnieć sobie o nich w jadącej na dół windzie. Wrócić z powrotem z myślą, że przecież nie można w tej podróży paść z głodu. Na lotnisku zrobić w myślach rachunek sumienia…

Read More Read More

Dlaczego warto pojechać do Gruzji

Dlaczego warto pojechać do Gruzji

Czy warto? Nad tym pytaniem nie ma się co zastanawiać, odpowiedź jest oczywista i brzmi: tak! A dlaczego warto? Jest wyjątkowo piękna! Gruzja to niezwykle przepiękny i zróżnicowany kraj. Są tu góry, niziny, miejsca historyczne, morskie wybrzeże, region winnic. To idealne miejsce dla miłośników przyrody, hasania na łonie natury, zapierających dech w piersiach widoków, amatorów biwakowania i łażenia z plecakiem. Ale i bardziej wymagający turyści, jeśli chodzi o bazę noclegową, znajdą tu coś dla siebie. Co trzeba zobaczyć? Kaukaz z…

Read More Read More

Gdzieś między górami a oceanem

Gdzieś między górami a oceanem

Właściwie to miała być wycieczka do Barranco de Los Cernícalos, ale samochodowa nawigacja miała inne plany. Wiodła nas wprawdzie w kierunku wspomnianego wąwozu, jednak drogą okrężną, szutrową, przez góry, do tego – jak na Gran Canarię przystało – stromą oraz krętą. Gdyby nie fakt, że jechaliśmy terenówką, już dawno trzeba by było rąbnąć tą nawigacją w siną dal, po czym zabrać się za liczenie szkód na karoserii i podwoziu. Tymczasem przed kolejnym ostrym zakrętem, gdy zwątpiłam, czy i terenówka da…

Read More Read More