Browsed by
Tag: kanary

Keep calm

Keep calm

Ogromne emocje związane z brytyjskim referendum w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej na Wyspach Kanaryjskich nieco osłabły i wyblakły, przyćmione tak ważkimi zjawiskami jak na przykład ogniska i sztuczne ognie odpalane w noc świętojańską. Nie żeby nikt nie słyszał o Brexicie, no ale gdy Brytyjczycy zajęci byli głosowaniem, Kanaryjczycy byli akurat zajęci zabawą. Nawet dzisiejsze wybory do hiszpańskiego rządu mijają bez większych emocji. Owszem ktoś tam wspomni, ktoś się wypowie, ale tubylcy zupełnie nie potrafią się tak politycznie rozgorączkować jak…

Read More Read More

Zwolnienie po kanaryjsku

Zwolnienie po kanaryjsku

Miesiąc przed końcem umowy o pracę szef mówi ci: tak, tak, jak najbardziej przedłużamy, pracujesz z nami dalej. Planujesz więc wakacje i kupujesz bilety lotnicze (350 euro). Kilka dni później okazuje się, że zmieni się szef. Dwa tygodnie przed końcem umowy o pracę Nowy Szef mówi, że nie wie, czy ci przedłużą umowę. Na wysokim szczeblu najwyższym wszechmogącym trwają właśnie dyskusje. Niewiele ponad tydzień przed końcem umowy, w środę, Ustępujący Szef mówi ci, że nie przedłużą ci umowy. Że on…

Read More Read More

Swojskie klimaty

Swojskie klimaty

Właśnie kończy się zima. I zaczyna lato. Zima jest wtedy, gdy w ciągu dnia jest tak z piętnaście stopni i trzeba założyć sweterek, wychodząc z domu. Czasem – tak jak w tym roku – zdarza się bardzo ciężka zima. Wtedy jest trzynaście stopni, a może i ciut mniej. Trudno powiedzieć czy to dużo, czy mało. Kanaryjczycy trzęsą się z zimna, a turyści z północnej Europy mówią, że upał. Często można zobaczyć taki obrazek – w jednej knajpie, stolik w stolik,…

Read More Read More

Jak za komuny

Jak za komuny

Padł na mnie blady strach! Muszę udać się do biura Policji Narodowej w Puerto del Rosario, stolicy Fuerteventury, by wyrobić sobie dokument z moim NIE, czyli numerem identyfikacji obcokrajowca. Nie chodzi o to, żeby Hiszpanie zamyślali wywalić mnie ze swojego kraju, ale każdy, kto dostaje drgawek na myśl o różnych ZUS-ach, urzędach skarbowych, biurach wydawania paszportów, wie, jakie ogromne wewnętrzne fuj budzi się w człowieku w chwili wkroczenia w bramy administracji państwowej. Zetknięcie się z hiszpańską biurokracją przyprawia o zawrót…

Read More Read More

Młodzi wyluzowani

Młodzi wyluzowani

Pierwsze wrażenie po przyjechaniu na Fuerteventurę to – oprócz oczywiście zachwytu nad fantastycznymi plażami – poczucie kolosalnej pustki. Wyspa ma 100 kilometrów długości i te kilometry to w większości wulkaniczne, półpustynne krajobrazy. Skały, niebo i niewiele więcej. – Tu nic nie ma – powtarzają często turyści, którzy woleliby znaleźć się w miejscu pełnym deptaków i pasaży handlowych. Tym turystom wytrwale polecamy Gran Canarię. Na Fuerteventurze, poza granicami miejscowości, łatwiej spotkać kozę niż człowieka. Jednak jeśli się tu trochę pomieszka można…

Read More Read More

Początek roku będzie później

Początek roku będzie później

Podczas ostatniego spotkania Polaków na Lanzarote Żona Lekarza opowiedziała nam historię: Kilka lat temu, nie pamiętam dokładnie ile, rok szkolny zaczynał się w czwartek dziewiątego września. Mój Syn poszedł na inaugurację, jednak bardzo szybko wrócił do domu i mówi: – Mamuś, szkoła jest zamknięta. – Jak to zamknięta? – zdziwiłam się. – No zamknięta. Tylko kartka wisi, że rozpoczęcie roku w poniedziałek. Bo nie opłaca się zaczynać roku w czwartek, skoro zaraz weekend, więc przełożyli na poniedziałek. W poniedziałek mój…

Read More Read More

Nam tu nie wolno wody pić

Nam tu nie wolno wody pić

Teoretycznie, na papierze, w ciągu dnia animatorzy mieli prawo do dwu- czy trzygodzinnej przerwy w ciągu dnia. W praktyce było jednak na odwrót. Pracowało się non stop, bez jakiejkolwiek przerwy. Rano śniadanie, potem zebranie grupy z rozdzieleniem zadań. Z zebrania prosto nad baseny, krążyć wśród leżaków i wypytywać gości hotelowych jak się dzisiaj mają. Później aerobik w basenie, gra o koktajl, obiad, zebranie, popołudniowe bingo, tzw. splash dance, czyli podrygiwanie w basenie, później próby do nocnych przedstawień, sprint do bungalowów,…

Read More Read More

Rzut klapkiem do basenu

Rzut klapkiem do basenu

Kariera w animacji trwała trzy dni. Skończyła się wielką awanturą, a Włoski Szef grupy chciał mnie pobić na oczach tejże grupy. Na szczęście nie był ani wysoki, ani silny, więc spokojnie dałabym mu radę, a przechodzący kelner i tak szykował się, żeby mi przyjść z odsieczą. Postanowiłam jednak, że nie będę więcej podążać tą ścieżką zawodową i raz na zawsze porzucę animację. Co do włoskich szefów, na przekór tamtym wydarzeniom, polecam. Obecnie mam szefa tej narodowości, przeuroczego. Mimo tych paru(dziesięciu)…

Read More Read More

Zielona i soczysta

Zielona i soczysta

Dzisiaj udowodnię wam, że wedle standardów przyjętych na trzech wyspach – Lanzarote, Fuerteventurze i La Graciosie – jesteście bogaci. Wszyscy, bez wyjątku. Uwaga: nie dotyczy to Gran Canarii, Teneryfy, o La Palmie już nie wspominając. A że wkrótce wiosna, to i temat wiosenny. W Polsce takim przysłowiowym symbolem sukcesu finansowego, znakiem tego, że ktoś ma dużo pieniędzy i obrósł szmalem, jest dom z basenem. Jak masz basen w swoim ogródku, pardon, ogrodzie, to niewątpliwie jesteś gość. Jak możesz sobie pozwolić…

Read More Read More

Filozofom dziękujemy

Filozofom dziękujemy

Jak się gdzieś chce mieszkać, dobrze jest znaleźć pracę. Generalnie praca jest potrzebna, na przykład po to, żeby płacić rachunki, kupować coś do jedzenia, w coś się ubrać itp. Te same zasady panują też niestety na Wyspach Kanaryjskich, choćby i się chciało żyć samym słońcem, plażą i faktem, że się jest w raju, a wulkany są piękne. Ja wylądowałam na wyspie pod koniec czerwca 2012 roku, no i musiałam znaleźć pracę. Lanzarote ma około 800 kilometrów kwadratowych, 114 tys. mieszkańców,…

Read More Read More