Browsed by
Tag: emigracja

Noc w Arguinegiun zamiast wzgórz nad Soliną

Noc w Arguinegiun zamiast wzgórz nad Soliną

Do różnych rzeczy człowiek się może przyzwyczaić. Że klimat inny i że mówimy, jak potwornie zimno, gdy jest siedemnaście stopni, a normalna, zwykła temperatura to tak ze trzydzieści stopni. Że pory roku takie do siebie podobne i śniegu się już od trzech lat nie widziało. Że w barze za rogiem zamiast schabowych i pierogów serwują krewetki oraz ośmiornice, i nikt nie wie, co to jest biała pietruszka. Że z napotkanym przypadkowo na ulicy znajomym nie można sobie po ludzku, normalnie,…

Read More Read More

Wesołych Świąt i takie tam

Wesołych Świąt i takie tam

Żebyście mogli podróżować tam, gdzie chcecie i nie zatrzymywała was żadna granica, żaden celnik, ani żadna wiza. Żebyście mieli pod dostatkiem smażonej kapusty, krewetek w oliwie z czosnkiem, pierogów i ziemniaków z alioli. Żeby wam grała zawsze piękna muzyka. Żebyście się przechadzali o zachodzie słońca na promenadach, plażach, deptakach, górskich ścieżkach, wcinając lody śmietankowe, pieczone kasztany albo konserwę turystyczną. Żebyście się zaśmiewali do bólu brzucha. Żebyście byli zawsze w dobrym towarzystwie fantastycznych ludzi i swoim własnym. Żeby wam nigdy nie…

Read More Read More

Jak to jest z tą pracą?

Jak to jest z tą pracą?

W waszych mailach powtarzają się dwa zasadnicze pytania: jak to jest z tą pracą? Łatwo czy niełatwo ją znaleźć? A drugi dylemat dotyczy języka. Da się bez znajomości hiszpańskiego czy nie? Sytuacja na rynku pracy w Hiszpanii, a Wyspy Kanaryjskie należą do Hiszpanii, jest skomplikowana. Na pewno słyszeliście i czytaliście o kryzysie, który boleśnie dotknął ten kraj, więc nie będę się rozpisywać. Dobra wiadomość jest taka, że wszystkie media podają ostatnio, iż kraj wychodzi z dołka. Maleje bezrobocie, gospodarka przyspiesza….

Read More Read More

Przeprowadzki i nadmiar klamotów

Przeprowadzki i nadmiar klamotów

Tych rzeczy jest zdecydowanie za dużo. Blender, drewniana deska do krojenia, wielka kołdra, poduszki, dwa laptopy, z czego o jednym nie wiadomo, czy wciąż jeszcze działa, sześć torebek damskich, mapa świata, kafeterka, stos książek, choć przecież nie ma nic do czytania, płyty CD przewożone z miejsca na miejsce, mimo iż muzyki słucha się już tylko w formacie mp3, kubki, ale te koniecznie trzeba mieć, bo są z polskim folkowym wzorem, takiego skarbu to ja tu przecież nie znajdę. Za pierwszym,…

Read More Read More

Egzystencjalne dylematy emigranta oraz każdego innego homo sapiens

Egzystencjalne dylematy emigranta oraz każdego innego homo sapiens

W życiu każdego emigranta nadchodzi od czasu do czasu taki moment, że musi sobie podumać. Siada więc nad filiżanką kawy albo czegoś mocniejszego – jest dziesiąta rano, więc pozostanę przy kawie – i duma. Wrócić do kraju? Nie wrócić? Kiedy wrócić? Dokąd wrócić? A może pojechać jeszcze gdzieś indziej? Do Szwajcarii, tam mają piękne góry i pyszne czekoladki. No i zarobki tam mają. Do Anglii? Podszkolić angielski. Do Nowej Zelandii? Takie dumanie nie jest bynajmniej doświadczeniem czysto emigracyjnym. Ktoś bowiem…

Read More Read More

Smutki emigranta

Smutki emigranta

Nieważne, gdzie się mieszka, powrót z wakacji jest zawsze ciężki. Jakkolwiek człowiek nie kochałby swojej pracy, przecież i tak docenia uroki odpoczynku. Jeszcze jak się mieszka na emigracji, sprawa się co nieco komplikuje. A jeśli jeszcze mieszka na emigracji tuż przy plaży, no to już w ogóle pomieszanie z poplątaniem. Z wakacjami kojarzą się chłodne mgliste poranki, chrzęst opadłych jesiennych liści pod butem, listopadowy deszcz, bo plażę i słońce podziwia się zazwyczaj w drodze do roboty. Taka, dajmy na to…

Read More Read More

Powrót do rzeczywistości

Powrót do rzeczywistości

Po dłuższym pobycie w Polsce trzeba na nowo przystosować się do życia na wyspach, mentalnie nastawić i skanaryzować. To kompletnie inny świat, w którym brakuje bujnej zieleni, dobrej kawy i przymrozków. I tak naprawdę zdajesz sobie sprawę, że wróciłeś, kiedy: – Twój mechanik oświadcza, że tej super ważnej części do samochodu, którą zamówił z daleka, i która miała tu dotrzeć dwa miesiące temu, nie ma. Nie ma, bo jednak nie zamówił, a właściwie to nie on, tylko chłopakom się zapomniało…

Read More Read More

Na Ojczyzny łono

Na Ojczyzny łono

Jedną z największych zalet emigracji jest to, że nagle fantastycznie zaczyna mi się podobać Polska. Przeogromnie. Szalenie. Polecam każdemu, żeby pomieszkał sobie na pustyni i wulkanach, to niezwykle odświeża umiejętność patrzenia na świat. Pierwszy szok przychodzi razem z pierwszym haustem powietrza, gdy się wysiądzie z samolotu na lotnisku Warszawa Modlin. Jak intensywnie pachnie powietrze. Wilgocią, lasem, drzewami, liśćmi, trawą i nie wiem, czym jeszcze. Jedyny minus jest taki, że ten zapach zbyt szybko powszednieje. Po paru dniach człowiek się przyzwyczaja…

Read More Read More