Powrót do rzeczywistości

Powrót do rzeczywistości

Po dłuższym pobycie w Polsce trzeba na nowo przystosować się do życia na wyspach, mentalnie nastawić i skanaryzować. To kompletnie inny świat, w którym brakuje bujnej zieleni, dobrej kawy i przymrozków. I tak naprawdę zdajesz sobie sprawę, że wróciłeś, kiedy:

– Twój mechanik oświadcza, że tej super ważnej części do samochodu, którą zamówił z daleka, i która miała tu dotrzeć dwa miesiące temu, nie ma. Nie ma, bo jednak nie zamówił, a właściwie to nie on, tylko chłopakom się zapomniało zamówić. I bez tej ważnej części, nie przejdziesz przeglądu, a termin zeszłorocznego przeglądu mija jutro, więc nie będziesz mógł jeździć. No ale tę część to oni teraz zamówią, już on tego przypilnuje. Przecież nie będziesz się na niego złościć. Pójdziesz sobie na kawę.
– Wszyscy naokoło są uprzejmi i uśmiechnięci. Wszyscy, oprócz kierowców taksówek, ci akurat są międzynarodowo okropni.
– Pani w sklepie, przed którą wciskasz się w kolejkę, nie zdając sobie z tego sprawy, w ogóle się na ciebie nie denerwuje, tylko z uśmiechem na twarzy robi ci miejsce. Co więcej, gdy zdajesz sobie sprawę ze swojego faux pas, zaczynasz przepraszać i chcesz iść na koniec kolejki, pani nalega, żebyś tu przed nią stał. Pomaga ci wybrać warzywa, gdy się gubisz w hiszpańskich nazwach. I naprawdę nic a nic się nie denerwuje.
Nikt się nie zastanawia czy jutro będzie padać. Nie będzie.
– Po kilku godzinach na basenie jesteś spalony na czerwono niczym angielski turysta. Krem z filtrem nie działa na czerwcowe afrykańskie słońce.
– Nie zaśniesz, jeśli przed pójściem spać nie zajrzysz pod łóżko. Trzeba skontrolować, czy nie czai się tam jakiś karaluch. Jeszcze by w nocy przyszedł cię pomiziać.
I tak, krok po kroku, na powrót stajesz się Kanaryjczykiem.


One thought on “Powrót do rzeczywistości

  1. Pani Edyto, skąd tyle pesymizmu po powrocie na wyspy? Brak przymrozków to wada? Fakt, na karaluchy to byłby dobry sposób ale stojąc przed wyborem: przymrozki czy karaluchy, wybieram karaluchy! Przynajmniej z ich powodu nie trzeba skrobać szyb w zimie.
    Temat kawy to rzecz gustu, a zieleń…no cóż może i jest bujna ale tylko przez 5-6 miesięcy w roku. Taki mamy klimat!

    Pozdrawiam.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *