Polecam

Polecam

Ciekawe, inspirujące blogi. Poczytajcie. Polecam. Żywy dowód na to, że czytanie blogów to nie tylko pusta rozrywka, ale z takiej lektury można się czegoś dowiedzieć, dzięki niej odwiedzić różne miejsca, choćby tylko wirtualnie, zobaczyć inny punkt widzenia i inną wrażliwość. Polska blogosfera ma naprawdę sporo do zaoferowania.

Wymieniam w kolejności przypadkowej, nie urządzam żadnego rankingu między blogami. Nie ma tu poleceń komercyjnych, lista nie została uzgodniona z żadnym specem od marketingu, nie przeprowadziłam analizy klikalności. Polecam, bo szalenie lubię twórczość tych autorów.

Mistrzyni słowa na emigracji
Autorka ma spore doświadczenie w temacie emigracji, mieszkała w Garmisch-Partenkirchen w pięknej Bawarii w Niemczech, a obecnie w USA, w stanie Rhode Island. Na swoim blogu zabiera czytelnika w podróż to po Stanach, to po Polsce, to znów zaglądamy do Niemiec. Są tu góry, jest ocean, życie w dwu- albo i trójjęzycznym świecie, są wycieczki do Seattle i koniecznie musicie przeczytać post o tym, jak zrobić sobie domowego Donalda Trumpa i co się z nim stanie. A wszystko napisane tak pięknym i wciągającym językiem, że teraz wierzę, że naprawdę byłam w tym Seattle, a nie tylko online.

Aniukowe pisadło

Podróżnik a nie turysta
Misza podróżuje, eksploruje, odkrywa. Zagląda do środka, łapie autostop i rozmawia z tubylcami. Nie ogranicza się do typowych szlaków opisanych masowo w przewodnikach, choć na nie też zagląda, ale rusza dalej, w głąb. Zwiedza świat oraz Polskę i wszystkiemu dokładnie się przypatruje. Dzięki niemu dowiedziałam się, że w ogóle istnieją Krynki i co w nich warto zobaczyć. Podrzuca też garść przydatnych porad, testuje sprzęt turystyczny. Byliśmy w Iranie, Grecji, na Sycylii, w Libanie, na Martynice i w Beskidzie Wyspowym. To znaczy Misza był, a ja sobie u niego poczytałam.

Okiem Miszy

Specjalistka od Bułgarii
Nieustająco i uparcie pokazuje, że Bułgaria to nie tylko kraj tanich wakacji all inclusive na Słonecznym Brzegu. Że Bułgaria to o wiele, wiele, wiele więcej. Mistrzyni w wyszukiwaniu ciekawostek. Dzięki niej dowiedziałam się, kiedy Bułgarzy proszą o wybaczenie, czemu na drzewach wiszą nekrologi i że sfermentowana pszenica to nie lada przysmak.

Szopska sałata

Fit, czyli kulturalnie
To bardzo przewrotne ze strony losu, że autorka bloga o kulturze, nazywa się Anna Fit. Zatem, gdy natraficie w sieci na adres annafit.pl, nie nastawiajcie się proszę na porady, jak beztłuszczowo szykować kurczaka i ile brzuszków wyciskać dziennie. Spodziewajcie się za to wiele ciekawych recenzji spektakli teatralnych, filmów, książek, propozycji interesującej muzyki do posłuchania oraz podpowiedzi, co warto zobaczyć w Bydgoszczy i po co się tam w ogóle wybrać. A wszystko to napisane świetnym stylem, mądrze i szalenie interesująco. Widać, że autorka wie, zna się na rzeczy. A jednocześnie cieszymy się jak dzieci, że nie ma tu nic a nic z przeintelektualizowanej biegunki słów, którą z taką lubością serwuje nam wielu “znawców tematu”.

Anna Fit. Kulturalny blog