Podróże między wyspami

Podróże między wyspami

Ostatnio coraz częściej pytacie, jak podróżować pomiędzy poszczególnymi Wyspami Kanaryjskimi. Czy by podczas jednej podróży nie zwiedzić za jednym zamachem dwóch miejsc. Albo nawet trzech. I jak się przedostać z jednego na drugie.

Podróż między wyspami można odbyć na morzu albo w powietrzu. Póki co nie ma i zapewne długo nie będzie żadnych szalonych planów budowy tuneli dnem oceanu, ani nadwodnych mostów. Choć niejednej osobie, patrząc na cieśninę między Lanzarote a Fuerteventurą, przeszła przez głowę myśl, że super byłoby mieć tu most. Na razie są to jednak fantazje spacerowiczów na deptakach. Myślę też, że takie inwestycje, nawet jeśli byłyby technicznie możliwe, nie zostałyby zrealizowane, bo wiązałyby się ze zbyt dużą ingerencją w przyrodę. Zostawmy zatem te rozważania i powróćmy do istniejących już rozwiązań.

Podróże przez ocean można odbyć na pokładzie promów dwóch przewoźników. To firmy Fred Olsen i Armas. Niekwestionowanym plusem takiej przeprawy jest to, że możemy na statku przewieźć także samochód. Komfort podróży u obu przewoźników jest porównywalny, dlatego najlepiej, podejmując decyzję, którymi liniami płynąć, kierować się ceną oraz rozkładem jazdy. Nie chcę podawać tutaj, ile dokładnie kosztują bilety, bowiem ceny mogą się zmieniać. Mieszkańcy wysp mają zniżki pięćdziesiąt procent, ale zakładam, że tekst ten jest przydany głównie dla turystów, więc podaję ceny dla osób spoza archipelagu. Dziś na przykład, jeśli chcę kupić bilet z Fredem Olsenem na jutro, z portu w Agaete Gran Canarii na Teneryfę, muszę zapłacić czterdzieści dwa euro. Gdybym chciała zabrać ze sobą samochód, cena wzrośnie do pięćdziesięciu dziewięciu euro. Linie Armas za bilet na jutro na tej samej trasie za jedną osobę żądają trzydziestu dwóch euro. Generalnie Armas jest nieco tańszy, ale mogą pojawić się odstępstwa od tej reguły, dlatego przy wyszukiwaniu połączeń zawsze warto sprawdzić i porównać ceny obu przewoźników.

Bilety na promy można kupić na stronach internetowych albo w kasie w portach. Ceny w kasach mogą się nieco różnić od tych w sieci. Dzięki możliwości zakupu przez internet, podróż możemy zaplanować z dużym wyprzedzeniem. Można też oczywiście kupować bilety na ostatnią chwilę, ale istnieje ryzyko, że nie będzie już wolnych miejsc albo że będą miejsca tylko dla pasażerów, bez możliwości zabrania samochodu. Tak może się zdarzyć przede wszystkim w okresach świąt, wolnych weekendów.

Osobną kwestią jest wyprawa z Lanzarote na niewielką wysepkę La Graciosa. Na tej trasie pływają przewoźnicy Lineas Romero i Biosfera Express. Tutaj kursują małe promy, na pokład których nie zabierzemy samochodu. Zresztą auto na La Graciosie nie byłoby przydatne, na wyspie nie ma bowiem asfaltowych dróg.

Jeśli zamiast promu, wybierzemy samolot mamy do wyboru dwie lokalne linie lotnicze Binter i Canaryfly. Ta druga działa na rynku od niedawna i podbija go niskimi cenami. Jeśli kupimy bilet z wyprzedzeniem, będzie można polecieć w cenie 20 euro od osoby. Binter zasadniczo jest droższy, ale ma gęstszą siatkę połączeń. Lot samolotem pomiędzy wyspami jest wygodny i szybki, na przykład z Gran Canarii na Fuerteventurę lecimy czterdzieści minut, podczas gdy przeprawa promem trwa dwie godziny.

Zwiedzanie dwóch wysp za jednym razem jest zatem możliwe. Jeśli chcemy podróżować promem, logiczne jest, żeby wybrać wyspy położone obok siebie, na przykład Lanzarote i Fuerteventurę, Gran Canarię i Teneryfę, Teneryfę i La Palmę. W przypadku podróży samolotem, geografia ma już mniejsze znaczenie. Można z Polski przylecieć na przykład na Fuerteventurę, później wybrać się na Teneryfę i stamtąd wrócić do kraju.

Można też nie ograniczać się tylko do Wysp Kanaryjskich, ale i zwiedzić „okolice”. Z archipelagu polecimy na przykład do Maroka, na Wyspy Zielonego Przylądka (Cabo Verde), do Senegalu, na Maderę, do Portugalii i Hiszpanii kontynentalnej.

Tak można czekać na prom w malutkim porcie Orzola na północy Lanzarote. Przepyszna kawa i tortilla zanim wyruszymy na La Graciosę.

A tacy kapitanowie zabierali nas w podróż przez ocean


6 thoughts on “Podróże między wyspami

      1. Wiecie dziewczyny, jak człowiek musi często kursować między obiema wyspami, to mu przychodzą takie głupie pomysły, że z mostem to byłoby fajnie. Ale wiem, że wcale by nie było.
        A jak się tu długo jest, to też perspektywa się zmienia. Promów jest dużo, samoloty latają na okrągło. A najbardziej fascynująca wydaje się… podróż pociągiem 🙂

        1. Ohh pociąg… dawno nie jechałam 🙂 A wspomnienia wspaniałe….
          Tak, wiem że jak codziennie np. do pracy bym miała pociągiem bądź promem kursować to bym marzyła o normalnej drodze ….

  1. Witam, a jak wygląda przeprawa pronowa z autem z wypożyczalni? Czy np. Cicar daje taką możliwość na trasie Teneryfa – La Gomera?
    Pozdrawiam

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *