Siedem wysp. Którą wybrać?

Siedem wysp. Którą wybrać?

Południe Teneryfy, jeśli chcecie opalać się nad hotelowym basenem a wieczorem ruszyć na imprezę. Lanzarote dla tych, którzy marzą, by zobaczyć niesamowite krajobrazy niczym na Księżycu. La Gomera dla hipisów i amatorów górskich wędrówek. Fuerteventura, jeśli kochacie piękne plaże. Wybieram się na Wyspy Kanaryjskie, którą wybrać na początek? – nie potrafię zliczyć, ile razy zadawaliście mi to pytanie. Na początku nowego roku zatem, gdy w głowach rodzą się plany co do nowych podróży, koniecznie musimy sobie na to pytanie jasno…

Read More Read More


I znowu huczne święto. Takie życie w Hiszpanii

I znowu huczne święto. Takie życie w Hiszpanii

Gdyby ktoś myślał, że okres świąteczny kończy się wraz z pierwszym stycznia, byłby w głębokim błędzie. Ale nie ma chyba w Hiszpanii osoby, która by nie wiedziała, że najważniejszym świętem w tym czasie, może nawet i ważniejszym od samej Wigilii czy Bożego Narodzenia, jest Trzech Króli. To właśnie na ten dzień przypada epicentrum świętowania, wręczanie prezentów i kolejny odcinek stołowych obfitości. Do każdego większego hiszpańskiego miasta wigilię Trzech Króli przybywa orszak. To nie tylko pochód przebranych w królewskie szaty trzech…

Read More Read More


Z życia emigranta: szukanie pracy w nowym kraju

Z życia emigranta: szukanie pracy w nowym kraju

To musi być siła postanowień noworocznych, że w ostatnich dniach zasypaliście mnie pytaniami o to, jak wygląda szukanie pracy po raz pierwszy na Wyspach Kanaryjskich. Dla emigrantów świeżaków, którzy właśnie zdecydowali, że czas pakować walizkę. Dla takich, co to po hiszpańsku nie mówią, ledwo co przyjechali na miejsce i mają raczej pusto w portfelu. Ja dokładnie tak zaczynałam. Przeczytajcie więc tekst, w którym opisuję te pierwsze zmagania. Nie chcę uprzedzać faktów, zaznaczę tylko, że życie w Hiszpanii nauczyło mnie jednej…

Read More Read More


Playa del Ingles – hit czy kit?

Playa del Ingles – hit czy kit?

Wzbudza we mnie sprzeczne uczucia. Czasem je uwielbiam, jest cudowne ze swoją plażą, wydmami, z nieustająco piękną pogodą. Ale też dostrzegam w nim potworne królestwo kiczu i kanaryjskiej cepelii dla turystów. Zachwyca i wzbudza niesmak jednocześnie. Tandeta, która przyprawia o ból zębów, chińskie sklepiki na każdym kroku, ale też i świetne knajpki z widokiem na morze, przytulne bungalowy zatopione w ogrodach. Playa del Ingles jest jak, nie przymierzając, Zakopane – to miejsce wspaniałe i straszne zarazem.   Od pomidorów po centrum…

Read More Read More


Nowy plan na nowy rok

Nowy plan na nowy rok

Podobno zamiast szumnych i emocjonalnych postanowień, budowania noworocznych zamków na piasku, lepiej zrobić plan. Taki konkretny, który bierze pod uwagę nie tylko nasze chęci i zamierzenia, ale także realia, własną, osobistą zdolność do samomotywacji oraz kurs złotego. Najpierw trzeba usiąść i rozliczyć się ze starym rokiem, sprawdzić, co zrobiliśmy, zapytać się, dlaczego, po co i czy nam z tym dobrze. Należy też wziąć na warsztat rzeczy, których chcieliśmy dokonać, a nie dokonaliśmy. Zobaczyć, czy zabrakło nam wytrwałości, czy akurat w…

Read More Read More


Mainhattan i ręczny ser z muzyką, czyli uroki Frankfurtu

Mainhattan i ręczny ser z muzyką, czyli uroki Frankfurtu

Świąteczno-noworoczny czas to idealny moment, żeby odwiedzić Frankfurt nad Menem. Miasto przystrojone w bożonarodzeniowe dekoracje wydaje się szczególnie urokliwe, zaś głównym elementem tej wyjątkowej atmosfery jest świąteczny jarmark. Spacery po starówce i zwiedzanie można więc przeplatać wizytami na straganach, na których roi się od pamiątek, przeróżnych smakołyków i słodkości oraz oczywiście Glühwein, czyli grzanego wina. Można też śmiało zaglądać tu przez cały rok, miasto oferuje bowiem o wiele więcej niż tylko świąteczną atmosferę w grudniu i styczniu. Ze swoimi licznymi…

Read More Read More


Wesołych Świąt ze śniegiem czy pod palmami

Wesołych Świąt ze śniegiem czy pod palmami

W Polsce o tej wieczornej porze wszyscy są już pewnie po kolacji wigilijnej, rozpakowywaniu prezentów, z kieliszkiem wina w dłoni oraz listkiem ranigastu w drugiej świętują rodzinnie. Tymczasem u nas w kuchni w Las Palmas na Gran Canarii trwa jeszcze wielkie gotowanie, dopiero co włączone zostały kolędy i świąteczne piosenki, krewetki powinny już być za chwilę gotowe. Zimą słońce zachodzi tu po osiemnastej, więc z tym wypatrywaniem pierwszej gwiazdki nie ma się co spieszyć. Zresztą, w ogóle nie ma się…

Read More Read More


Przepraszam, czy to miejsce jest wolne

Przepraszam, czy to miejsce jest wolne

Nie zauważyłam, kiedy dokładnie zmieniły się zasady internetowej odprawy linii lotniczych Ryanair. Może to było pół roku, a może rok temu. A że się zmieniły, odkryłam, odprawiając się na lot z Frankfurtu do Krakowa. Dawniej, gdy kupowało się bilety dla dwóch lub więcej osób, system przydzielał miejsca obok siebie darmowo, bez dodatkowych opłat. Teraz, jeśli lecisz z kimś i nie chcesz dopłacać, masz to jak w banku, że dostaniesz fotel w innym rzędzie niż twój towarzysz. Trochę kiepsko. Moje siedzenie…

Read More Read More


Kiedy się dowiadujesz, że twój kumpel jest bohaterem

Kiedy się dowiadujesz, że twój kumpel jest bohaterem

Ta wiadomość dotarła do nas podczas naszej zimowej podróży, gdy byliśmy gdzieś między Frankfurtem a Krakowem zajęci upychaniem rzeczy w walizkach, walką z zimą, otulaniem się kolejnym swetrem i smakowaniem grzanego wina. I co by tu dużo nie mówić – ta wiadomość dosłownie zbiła nas z nóg. Nie za bardzo wiem, jak pisać o bohaterach, żeby nie wyszło tandetnie, łzawo i ckliwie. Tym bardziej, gdy bohaterem okazuje się mój własny kanaryjski znajomy, przyjaciel, a ja mam zwyczajnie i ckliwie łzy…

Read More Read More


Jak przetrwać we Frankfurcie

Jak przetrwać we Frankfurcie

– Wow! Patrz, patrz! Moje okulary! O-ku-la-ry! Co się z nimi stało! – krzyczy zaaferowany Kanaroniemiec. – A co się miało stać? – odpowiadam zdziwiona. – Z mrozu, z zewnątrz weszliśmy do ciepłego pomieszczenia, to zaparowały. – Zapomniałem, kompletnie zapomniałem, że tak się dzieje – powtarza przejęty, wysupłując się z odmętów szalika. To nic, że Kanaroniemiec, narodowości niemieckiej, pół życia spędził w Niemczech. Tak się jednak składa, że drugie pół spędził na Wyspach Kanaryjskich, a tam, jak wiadomo, okulary nie…

Read More Read More