Wielkie kanaryjskie świętowanie

Wielkie kanaryjskie świętowanie

Trwa powszechne oporządzanie grillów, przyprawianie mięsiwa, dokupowanie kremów przeciwsłonecznych i kapeluszy, kompletowanie przenośnych lodówek, prasowanie koszul i spódnic przed festynem. Kto sprytny, poprosił o wolne w pracy w poniedziałek i cieszy się długim weekendem. Cała reszta odlicza godziny. Jutro wielkie święto. Día de Canarias, czyli Dzień Wysp Kanaryjskich. Wśród dziewiętnastu autonomicznych regionów Hiszpanii Wyspy Kanaryjskie są wyjątkowe. Oddalone o tysiąc pięćset kilometrów od europejskiego wybrzeża, za to tuż obok Maroka i Sahary Zachodniej, stanowią pomost między obydwoma kontynentami. Europejskie standardy…

Read More Read More


Zróbmy sobie plażę

Zróbmy sobie plażę

Cóż zrobić, jeśli życie zamiast białego gładkiego piaseczku i krystalicznej gładkiej tafli wody podsuwa ci skaliste wybrzeże pełne klifów, kamieni otoczaków oraz bijące o brzeg wściekłe bałwany? Otóż można sobie zrobić plażę. I to całkiem na serio. Z takiego założenia wyszli Kanaryjczycy, przytaszczyli tony piasku, wyłożyli, zagrabili, posadzili palmy, voilà! Można się kąpać i opalać. Tak oto powstało kilka znanych sztucznych plaż na archipelagu. Pięknie wkomponowane w pejzaż, dla przeciętnego turysty zupełnie nie do odróżnienia od tych stworzonych przez matkę…

Read More Read More


Przychodzi baba do lekarza

Przychodzi baba do lekarza

Napisał do mnie ostatnio jeden z Czytelników, Tomasz, pytając czy można by coś napisać o hiszpańskiej służbie zdrowia. Że ludzie są żywo zainteresowani tym tematem i że temat to niezwykle ważny, zarówno dla turystów, jak i osób, które chciałyby tu zamieszkać. Nie pozostało mi nic innego, jak tylko się z Tomaszem zgodzić, podziękować mu za pomysł, co niniejszym czynię. I opisać moje doświadczenie oraz zasłyszane historie, jak działa służba zdrowia w Hiszpanii, a konkretnie to na Wyspach Kanaryjskich. Rozczarują się…

Read More Read More


Reggaeton na lato

Reggaeton na lato

Kiedy w aucie, po drodze na zakupy albo w domu przy sobotnim pucowaniu łazienki, zamiast poezji śpiewanej lub ukraińskiej muzyki ludowej z głośników leci Daddy Yankee, to wiedz, że coś się dzieje. Że powolutku, krok za krokiem twoja dusza słowiańska przemienia się w corazón latino (serce latynomerykańskie). Tak dokonuje się kulturowa adaptacja. Nagle odkrywasz numer jeden eksportu z Portoryko – reggaeton. Z Wysp Kanaryjskich do Ameryki Łacińskiej i na Karaiby jest bardzo blisko. Ten sam język, podobna kultura, podobna mentalność….

Read More Read More


Odważnym być jak Kubańczycy

Odważnym być jak Kubańczycy

Kiedy człowiek przeprowadza się na takie na wpół egzotyczne, a zarazem na wpół swojskie Wyspy Kanaryjskie – no bo, umówmy się, gdybym zamieszkała razem z plemieniem tybetańskim albo u Inuitów, byłoby bardziej egzotycznie – to na rzeczonych Wyspach Kanaryjskich człowiek-imigrant z Polski musi się przyzwyczaić do kilku zmian. Jedną z nich jest to, że ludzie, których dawniej oglądał tylko w telewizji, czytał o nich książkach, a ich akcent podziwiał w południowoamerykańskich serialach, gdy z afektem i emfazą wykrzykiwali: ¡Juan Antonio;…

Read More Read More


Dlaczego Hiszpanie mają dość turystów

Dlaczego Hiszpanie mają dość turystów

Hiszpania – kraj słońca, uśmiechniętych ludzi, plaż, zabytków i lejącej się strumieniami sangrii. Podczas gdy Niemcy pracują w stresie, Anglicy rozkładają parasole, a Polacy zajmują się narzekaniem, Hiszpanie mają sjestę, opalają się i cieszą życiem. Ta garść stereotypów plus niezaprzeczalne piękno Półwyspu Iberyjskiego, fascynująca historia, a do tego jeszcze ciepły klimat sprawiają, że turyści walą tłumnie do Hiszpanii. W minionym roku przychody z turystyki wyniosły 77 miliardów euro, a statystyczny gość z zagranicy wydał podczas pobytu 1.023 euro. I to…

Read More Read More


Między nami nieudacznikami

Między nami nieudacznikami

Mam takie wrażenie, jeśli chodzi o bilety lotnicze, że cały świat jest pełen tanich lotów, tylko ja jak ostatni frajer wydałam siedemdziesiąt euro na samolot tam i z powrotem między Gran Canarią a Barceloną. Przy czym jako mieszkaniec Wysp Kanaryjskich mam pięćdziesiąt procent zniżki, więc normalnie cena wyniosłaby tych euro sto czterdzieści, tanie bilety to nie są. Czasem, a właściwie to bardziej często niż czasem, wydaje mi się, że cały świat dziennikarsko-blogowo-podróżniczy szlaja się po Karaibach albo wcina sushi w…

Read More Read More


Wiosna. Niezielono mi.

Wiosna. Niezielono mi.

W weekend majowy umówiłam się z mieszkającymi na Gran Canarii dwiema Polkami na poszukiwanie zieleni. Wycieczkę do lasu. Poszukiwanie drzew, szumiących liści i największego rarytasu – trawy. To jedna z typowych aktywności, jakie podejmują Polacy, którym przyszło żyć na Wyspach Kanaryjskich albo w suchych i skalistych zakątkach Hiszpanii kontynentalnej. Kolejną – z punktu widzenia Polaków w kraju albo w Anglii iście absurdalną – wielką tęsknotą jest deszcz. Choć pod tym względem na Kanarach ostatni czas był dosyć łaskawy, padało jak…

Read More Read More


Noc w Arguinegiun zamiast wzgórz nad Soliną

Noc w Arguinegiun zamiast wzgórz nad Soliną

Do różnych rzeczy człowiek się może przyzwyczaić. Że klimat inny i że mówimy, jak potwornie zimno, gdy jest siedemnaście stopni, a normalna, zwykła temperatura to tak ze trzydzieści stopni. Że pory roku takie do siebie podobne i śniegu się już od trzech lat nie widziało. Że w barze za rogiem zamiast schabowych i pierogów serwują krewetki oraz ośmiornice, i nikt nie wie, co to jest biała pietruszka. Że z napotkanym przypadkowo na ulicy znajomym nie można sobie po ludzku, normalnie,…

Read More Read More


Jak sobie (nie) radzić z językami w Hiszpanii

Jak sobie (nie) radzić z językami w Hiszpanii

Czy można wyjechać do obcego kraju, nie znając języka tubylców? Można. Czy można przeżyć dłużej? Nie bardzo. Dlatego wszystkim, którzy podjęli decyzję o tym, by na żywioł, bez dłuższych przygotowań wyemigrować do Hiszpanii, polecam, by już w samolocie otworzyli słownik, rozmówki, podręcznik i nauczyli się: „dzień dobry, do widzenia, proszę, dziękuję, chciałbym zostawić CV, jesteś piękna, ale przystojniak”. Na dobry początek powinno wystarczyć. Nie należy liczyć na to, że Hiszpanie ochoczo, chyżo i gromko będą do nas mówić po angielsku….

Read More Read More