Osiągnięcia architektury kanaryjskiej

Osiągnięcia architektury kanaryjskiej

To się musiało kiedyś zdarzyć. Że wyjdę z domu bez kluczy i zatrzasnę drzwi. Niby nic, ale typowe drzwi wejściowe do kanaryjskich domów i mieszkań nie mają klamek od zewnątrz. Tylko gałki, choć i tych nie da się przekręcić. Zatem, jeśli wyjdziesz i trzaśniesz, a klucze zostawisz w środku, to stoisz na zewnątrz z głupią miną, myśląc, jakby tu do domu wejść. Z bardzo głupią miną.

Taki banał, zwykła rzecz, konstrukcja drzwi, a tu tak wpływa człowiekowi na życie. Pierwszy raz zdarzyło się na Fuerteventurze. Wszystko to była wina samochodu, bo się zepsuł był, nie odpalał i czekałam na tego pana z lawetą, i pan właśnie przyjechał, zadzwonił, że już jest, więc w stresie, i nagle wybiegłam z domu (gdy pierwszy raz w życiu odwiedza cię pan z lawetą, można się zestresować). A sprawdzałam trzy razy, torebka jest, kluczyki do auta są, dokumenty z ubezpieczenia są. Trzeba biec, bach, trzasnęłam drzwiami, no i wtedy sobie uświadomiłam, że klucze od domu zostały w domu. Nie wiem, jak to się dzieje, ale człowiek zawsze sobie to uświadamia, już jak te drzwi zamknie. Nigdy przed.

Pan z lawetą czekał, nie dało się więc dłużej pod tymi drzwiami stać i myśleć co dalej. Ale myślałam przez całą drogę do mechanika, jak ja do domu wejdę, myślałam, gdy mechanik akumulator wymieniał, myślałam w drodze powrotnej. I wymyśliłam. Mieszkanie na Fuerteventurze miało ten wielki plus, że było na parterze. A okno od sypialni było zepsute i się nie zamykało, zaś właściciel nie był zainteresowany naprawianiem czegokolwiek w tym mieszkaniu. Banalny skok przez okno i już byłam w domu.

Na Gran Canarii wleźć do środka było już trudniej. Mieszkanie jest na szóstym piętrze. A i zagwozdka była większa, bo akurat podczas rodzinnej wizyty, wychodziliśmy wspólnie z domu tak, że jeden klucz miałam ja, a drugi został w środku wetknięty w zamek. Szybkie trzaśnięcie drzwiami i chwila dumania, czemu nie mogę przekręcić klucza w zamku od zewnątrz? Ach, bo jeden tkwi z drugiej strony. To był już high level życiowego zamotania.

Skakanie przez balkon od sąsiada grozi zdobyciem nagrody Darwina za najgłupszą śmierć, spaść można tu tylko raz. Zadzwonić do właścicieli po klucz? Po co, przecież już mam, tylko nie da się go do zamka wepchnąć. Małe okienko kuchenne wychodzi co prawda na zewnętrzny korytarz, na którym stoimy i nawet zostawiliśmy je otwarte, ale tak się składa, że zakratowane. Na szczęście w zaparkowanym pod domem aucie znalazł się super śrubokręt uniwersalny, a śruby od zakratowanych okien nie stawiają większego oporu.

Różne są uroki kanaryjskiej myśli architektonicznej i wystroju wnętrz. Bywają ramy nieprzymocowane do łóżek i gdy się o taką ramę oprzeć z impetem, to razem z nią ląduje się na podłodze. Bywają suszarki do naczyń umieszczone nie nad zlewem, ale na przeciwległej ścianie. Dosyć się można pochlapać, zanim się opracuje skuteczną metodologię odkładania naczyń. Bywają zasłonki od prysznica lub wanny zawieszone na listewce, której nikt do ściany nie przymocował. Jak się pociągnie mocniej za zasłonkę, to wpada do wanny razem z tym kijem, na którym powinna wisieć. Bywają sypialnie zrobione w salonie i okno takiej sypialni wychodzi na ten salon zamiast na zewnątrz. Bywają zamknięte okna, przez które obficie pada deszcz i w domu robi się jezioro. Ale Polak, jak to Polak, do wszystkiego potrafi się przyzwyczaić.


6 thoughts on “Osiągnięcia architektury kanaryjskiej

  1. “Na szczęście w zaparkowanym pod domem aucie znalazł się super śrubokręt uniwersalny, a śruby od zakratowanych okien nie stawiają większego oporu.”

    No… normalnie to bym nie powiedziała, że to szczęście, ze śruby od krat nie stawiają oporu 😛

  2. Haha miałam tak samo na Fuercie.Zostałam w klapkach i telefonem w dłoni na tarasie a drzwi zatrzasnęły się bo przeciąg.Na szczęście dzięki miłym sąsiadom przygoda skończyła się dobrze☺Pozdrawiam cieplutko.Ania

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *