O autorce

O autorce

Autorka bloga na Gran Canarii, fot. archiwum prywatne

Porzuciłam dobrze zapowiadającą się karierę dziennikarską by na Wyspach Kanaryjskich szukać… hm, czego właściwie? Nie wiem, jak znajdę, to wam powiem. Mieszkałam na Lanzarote i Fuerteventurze, zaś obecnie na Gran Canarii.

Z wykształcenia jestem polonistką, z zawodu dziennikarką i blogerką. Mieszkając w Polsce, pracowałam przez ponad cztery lata – a wcześniej współpracowałam jako wolny strzelec – w redakcji Gazety Krakowskiej. Zajmowałam się pisaniem i redagowaniem tekstów, zarówno do wydania papierowego, jak i na stronę internetową.

Po przeprowadzce na Wyspy Kanaryjskie w czerwcu 2012 roku pracuję głównie w turystyce, m.in. jako przewodnik wycieczek, tłumacz, recepcjonista w hotelu. Jednocześnie zajmuję się profesjonalnym blogowaniem. Tworzę stronę, na której właśnie jesteś oraz drugi blog, po hiszpańsku. Zajmuję się marketingiem online, w tym w sieciach społecznościowych oraz SEO.

Jestem autorką przewodnika po Fuerteventurze, który ukazał się w 2016 roku nakładem wydawnictwa Pascal.

Posługuję się płynie trzema językami: polskim, hiszpańskim i angielskim. Posiadam Certificate in Advanced English. Dodatkowo w stopniu komunikatywnym znam włoski i niemiecki.

Hobbystycznie zajmuję się tańcem brzucha, tańczę razem z dziewczynami z Danzarinas de Las Palmas. Namiętnie czytam książki, szczególnie literaturę piękną oraz dzieła z zakresu psychologii. Nałogowo i zupełnie nieanonimowo podróżuję, nie mogę przestać.

Edyta Tkacz

 

Czytaj także mój blog po hiszpańsku:

http://unaguiriencanarias.blogspot.com.es/

 

15 thoughts on “O autorce

    1. Chachacha, to samo myślałam, czytając Twojego bloga. Ale Ty masz fajnie! Jak to mówi polskie przysłowie, trawa u sąsiada zawsze bardziej zielona 🙂

  1. Matko jedyna…jak Wy macie fajnie!!!
    Może u sąsiada i bardziej zielona ale najpiękniejsza jest niezależność. Ty Edyta jesteś młodą osobą, znającą najważniejsze języki (no może chiński by się przydał) możesz pewnego dnia obudzić się i jak w bajce o Bolku i Lolku rozkręcić globus , zamknąć oczy i skazać palcem gdzie będziesz jutro.

        1. Sprawdzam wszystkie foldery i nie znajduję wiadomości od Ciebie. Jedyne logiczne wytłumaczenie to, że wpadła omyłkowo do skrzynki ze spamem, która kasuje wiadomości automatycznie. Wyślij jeszcze raz proszę!

  2. Proszè o podpowiedź. Jak się nazywa polska autorka książek o Alhambrze? Na miejscu nie kupiłam, bo to jednak waga. Zdjęć okładek też nie zrobiłam 🙁

    1. Niestety nie wiem. Różne książki mogłabym polecić, np. “Hiszpania i Maroko” Wiesława Olszewskiego. Ale nie znam żadnej Polki piszącej o Alhambrze.

  3. Dopiero niedawno trafiłam na Twojego bloga, Edyto i cieszę się, że dzięki Szopskiej Sałacie udało mi się to zrobić. Wyspy Kanaryjskie rzeczywiście brzmią jak raj i choć jeszcze mnie tam nie było to pewnie kiedyś uda mi się wybrać na którąś z wysp. Widzę jednak, że pasja do literatury również nas łączy, więc pozdrawiam serdecznie z chłodnego niemieckiego Borken 🙂

    1. Dziękuję! I odpozdrawiam, teskniąc troszę za chłodem, bo właśnie przywaliło trzydzieści siedem stopni 🙂

        1. Jak sobie polecę do Polski w listopadzie albo lutym, z miesiąc posiedzę, to zawsze ta tęsknota mi przechodzi. Na jakiś czas. 🙂

  4. Zgadzam się z Panią w 100%. Podróży nigdy dość, Gruzji nigdy dość a od tego roku również Wyspy Kanaryjskie zajęły bardzo szczególne miejsce w moim życiu 😉 Odkryłam je właściwie przez zupełny przypadek i nie prędko będę miała ich dość 😀 Chętnie będę wpadała na Pani bloga 🙂

    1. Widać to jednak powszechne, że człowiek odkrywa je przypadkiem, a potem wpada po uszy. A Gruzja, tam można jeździć bez końca. Zapraszam na bloga, miło Panią witać w naszym gronie. 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *