Niemiecki ekolog-podpalacz

Niemiecki ekolog-podpalacz

Gdyby przyznawano nagrody za najgłupsze zachowanie turysty, przybysza w obcym kraju, coś na kształt Nagrody Darwina za najbardziej idiotyczną śmierć albo Złotej Maliny za najgorszy film, wśród wyróżnionych znalazłby się bezsprzecznie Scott V.S. z Niemiec. Ten 28-latek zasłynął na całą Hiszpanię po tym, jak w sierpniu zeszłego roku spowodował ogromny pożar na wyspie La Palma. Ogień strawił obszar o powierzchni około 5 tys. hektarów i kosztował życie strażnika leśnego. Pożar wybuchł po tym, jak nieszczęsny młodzian podpalił… dopiero co zużyty przez siebie kawałek papieru toaletowego.

Scott V.S. Przybył na Wyspy Kanaryjskie, by prowadzić tu życie hipisa blisko natury. Zamieszkał w jaskinii. Wiadomość o jego wyczynie gruchnęła w hiszpańskich mediach czwartego sierpnia zeszłego roku. Młody Niemiec na La Palmie udał się w ustronne miejsce na łonie przyrody, by tam oddać hołd naturze, w sensie wypróżnić się. Żeby nie brudzić i nie zaśmiecać pięknej przyrody kanaryjskiej, podpalił zużyty papier toaletowy. Szkopuł w tym, że wszystko działo się na podłożu wyściełanym suchym igliwiem i innymi roślinami łatwopalnymi. Niedoszły obrońca przyrody nie zdołał opanować szybko rozprzestrzeniających się płomieni.

Do walki z ogniem zjechali strażacy, podczas zdarzenia zginął strażnik leśny, pozamykano drogi, ewakuowano 2 tys. 300 osób. Nieszczęsny podpalacz został zatrzymany blisko miejsca zdarzenia, przyznał się do popełnionego czynu i wyjaśnił, jak doszło do zaprószenia ognia.

Jakkolwiek głupio, niewiarygodnie i sensacyjnie brzmi ta historia, to prawda. Minęło już sporo czasu, ale przyroda potrzebuje go jeszcze więcej, żeby się odrodzić po pożarze. Tymczasem, po przejściowych zimowych opadach deszczu na wyspach znów robi się gorąco, sucho i słonecznie. Zaczynają się dni wolne od pracy, wiele osób ruszy na łono przyrody. Trzeba by pomyśleć nad przyznaniem jakiejś antynagrody dla podpalacza-hipisa. I wyjątkowo to nagłośnić, żeby już nikt więcej nie wpadał na tego typu pomysły. Przecież każdy harcerz wie, że do sprzątania tego typu spraw w lesie używa się saperki a nie ognia.


4 thoughts on “Niemiecki ekolog-podpalacz

  1. To jest jedna z tych historii, po których przeczytaniu nie wiem, czy śmiać się, czy być przerażoną. Gdyby jeszcze chodziło o jakiegoś zwykłego turystę, ale to miłośnik natury, który postanowił zamieszkać w jaskinii. Po prostu nie wierzę 🙂 Zdecydowanie zasługuję na jakąś antynagrodę.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *