Lepsza Irlandia czy Wyspy Kanaryjskie?

Lepsza Irlandia czy Wyspy Kanaryjskie?

Gdy na świątecznym grillu z okazji Dnia Wysp Kanaryjskich na plaży spotykają się dwoje Włochów, Irlandczyk, Niemiec, Kanaryjczyk i Polka, to cóż może bardziej zaprzątać ich myśli, jak odpowiedź na pytanie, gdzie warto zamieszkać. W którym kraju łatwo znaleźć pracę lub założyć własny biznes, pensja uszczęśliwia i pozwala na beztroskie czerpanie z życia a nie zmusza do wiązania końca z końcem? Czy jest jakieś państwo, w którym codzienne życie odbywa się bez większych materialnych trosk?

Włosi dopiero co przybyli na Gran Canarię z zamysłem szukania pracy i sprawdzenia, czy warto się na hiszpańskich wyspach osiedlić, bo we Włoszech jest bardzo źle. Na ich rodzinnej Sardynii pensje są niskie a ceny horrendalnie wysokie – taki przynajmniej obraz rysuje się z ich opowieści. Dla mnie Italia to przepiękny kraj, gdzie cudownie spędza się wakacje, ale w relacjach włoskich imigrantów w Hiszpanii, Italia to jakieś zupełnie inne miejsce. Tak narzekać na swój kraj nie potrafią nawet Polacy. Słychać historie o wypłacie rzędu siedmiuset euro na miesiąc i cenach paliwa powyżej dwóch euro. Para z Sardynii spróbuje więc szczęścia w Hiszpanii, na Gran Canarii a może na Teneryfie. Chcą znaleźć pracę, wynająć bungalow albo wielki apartament, którego część podnajmą turystom. On już mieszkał kiedyś na Gran Canarii, zna hiszpański, pewnie sobie poradzi. Ona mówi po włosku i po francusku. Angielski znają słabo. Wszyscy głowią się, co im poradzić.

Irlandczyk na Gran Canarii zajmuje się dwuhektarową rodzinną posiadłością w górach, w okolicach Santa Brigida. Jest tam dom i mniejsze domki kempingowe. Ogromny ogród, drzewa owocowe, wymagające naprawy domki, jest co robić. Ale Irlandczyk zastanawia się, czy by nie wrócić do swojego kraju, bo – jak mówi – w Irlandii jest teraz dobra sytuacja. Ciekawe – myślę sobie – gdyż zupełnie co innego ostatnio o tym kraju słyszę od przebywających tam Polaków. Ponoć drożyzna straszna i choć się więcej zarobi, to i tak wszystko trzeba od razu wydać na życie. Hm, ciekawe, kto lepiej ocenia tamtejszą sytuację?

Niemiec mógłby w Niemczech mieć wyższą pensję, to fakt, ale nie chce zapłacić za to haraczu w postaci stresu.

– Tam wszyscy są zestresowani – oświadcza, rozpalając grilla.

Kanaryjczyk jest w dobrej sytuacji, bo rodzina ma jakieś nieruchomości na wynajem. On więc rodzinie pomaga, mieszkania remontuje, pracy poza tym nie szuka. Ale narzeka, że wsparcie od państwa żadne, że pytał o jakąś pomoc dla osób wchodzących dopiero co na rynek pracy, ale nie ma na co liczyć.

Zatem gdzie? Wielka Brytania? Zamieszanie związane z Brexitem, pełno niewiadomych. Zresztą, zewsząd słychać ten sam refren, w Londynie więcej zarobisz, ale i więcej wydasz. Koniec końców na jedno wychodzi. Szwajcaria? Nie tak łatwo się dostać. Norwegia? Potwornie zimno. Gdzieś poza Europą? Nie trzeba być wielkim ekspertem, by patrząc na resztę świata, zdać sobie sprawę, że w Europie żyje się dobrze.

Spakowanie walizek nie stanowi problemu, trudniej zdecydować o kierunku wyprawy. I o tym, czy w ogóle chcemy się gdzieś ruszać. Jesteśmy na plaży, tuż poza miastem. Zmontowany naprędce na kamieniu stół pełen jest jedzenia. Słońce opala przez zachmurzone niebo, jest rozkosznie ciepło, ale nie za gorąco. Ocean szumi, wpatrujemy się w skalisty brzeg, oceniając, jak wysoko dotrze przypływ i czy nie zabierze naszej uczty. W takich okolicznościach przyrody rozważamy o możliwych kierunkach emigracji, choć tylko Kanaryjczyk w naszym towarzystwie nie jest emigrantem. Odpowiedzi nie będzie. Każdy szuka jej sam dla siebie i eksperymentuje, jak może. Nic nie jest zagwarantowane w tej grze. Póki co siedzimy na plaży i mamy to, co najważniejsze, dwa niezbędne składniki szczęścia – pełne żołądki oraz prawo wyboru.


12 thoughts on “Lepsza Irlandia czy Wyspy Kanaryjskie?

    1. No i widać wiele osób łamie sobie głowę nad tym samym dylematem. Okolice Barcelony, bomba, to musi być przyjemne miejsce do życia. 🙂

  1. to dokładnie tak samo jak ja. siedzę od 10 lat w uk, ale chciałbym to zmienić ale ciężko coś wybrać

    1. No właśnie, mam wrażenie, że tak z dziesięć lat temu na przykład było łatwiej. Wiadomo było, w którym kraju się dobrze zarabia, w którym źle. Że do UK to fajnie albo do Norwegii, ale Hiszpania czy Grecja to już kiepsko. Teraz jakoś tak się porobiło, że nie ma prostych odpowiedzi. Ktoś znajdzie świetne zajęcie w Hiszpanii, a ktoś inny będzie klepał biedę. Wszystko zależy. I bądź tu człowieku mądry 🙂

  2. Irlandia spoko, tylko za dużo socjala dla nierobów. I ceny wynajmu po prostu zabijają. Najniższa krajowa ok 1300 netto, a w dublinie teraz tyle krzycza za wynajem dwu pokojowego mieszkania (one badroom). Poza stolica jest dużo lepiej, ale wiadomo problem z praca. Zapewne różnica w zarobkach między hiszpania a ie czy uk akurat pokryje wczasy dwa razy w roku. Także GC za 10 miesięcy nadchodzimy!

    1. O Irlandii docierają ostatnio sprzeczne informacje, że super i że beznadziejnie. Ale faktycznie to o strasznych cenach wynajmu wszędzie się przebija.
      GC czeka 🙂

  3. Powiem tak . Mieszkam w irlandii polnocnej nie jest tu zle . Ale razem z narzeczonym marzymy zeby sie wyniesc gdzies na wyspy knaryjskie . Narazie na kazdej z wysp mamy znajomych . Wiemy tez ze latwo nie bedzie . Ale kusi nas zmina , zmiana na inny lepszy kraj bez deszczu bez stresu bez ciaglego pospiechu i monotonnych dni .

    1. No zawsze jest coś za coś. Niewygodna związana z przeprowadzką, urządzaniem się w nowym kraju. Ale klimat lepszy 🙂

  4. Prawda jest taka, że nigdzie nie jest idealnie. Najważniejsze, żeby nam po prostu było dobrze w danym miejscu. Bułgarzy pukają się w czoło, pytając, co ja tu robię, przecież Polska to o wiele bogatszy kraj. Dla nich to absurd, a mi jest tu po prostu dobrze 🙂

    1. Ja akurat jestem fanką Bułgarii i nie dziwię się wcale. Też rozważałam ten kraj jako miejsce do życia. No ale wyszło, jak wyszło 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *