Języki

Języki

Znajomość języków obcych na Wyspach Kanaryjskich jest bardzo ważna. To miejsce nie tylko hiszpańskie czy kanaryjskie, ale przede wszystkim międzynarodowe. Zjeżdżają tu ludzie z całego świata, na co dzień słychać tu niezłą mieszankę języków. Im więcej będziecie ich znać, tym lepiej. Ale też bez przesady, nie trzeba być poliglotą, żeby zamieszkać na archipelagu.

Hiszpański. Bardzo ważny jest oczywiście hiszpański. Potrzebny do pracy, załatwiania spraw w banku, urzędzie, czy u lekarza, potrzebny ponadto, by prowadzić życie towarzyskie i poznawać tubylców. Jednak, hiszpański nie zawsze jest konieczny. Sporo na wyspach jest Brytyjczyków lub Niemców, którzy posługują się wyłącznie swoim językiem. Pracują bowiem w firmach brytyjskich czy niemieckich, świadczących usługi dla ludzi z ich kraju i mieszkają „wśród swoich”. O bogatych rentierach nie wspominam, ci mogą nie mówić w żadnym obcym narzeczu.

Ja osobiście nie polecam jednak rozwiązania – mówię tylko w swoim języku i reszta mnie nie obchodzi. Po pierwsze, w przypadku Polaków jest to trudne ponieważ raczej nie ma tu firmy, która pracuje wyłącznie dla osób z naszego kraju i mogłaby wam zapewnić stabilne i dobrze płatne zatrudnienie. Po drugie, naprawdę trudno poznać wyspy i ich kulturę, nie rozmawiając z tubylcami. A ci często nie mówią po angielsku. Po trzecie, chyba nie po to chcecie tu zamieszkać, żeby się ani trochę nie nauczyć języka.

Dobra wiadomość jest taka. Nie trzeba mówić po hiszpańsku, żeby zacząć swoją przygodę z emigracją na wyspy. Można się zacząć uczyć tutaj.

Angielski. Nie będziemy się rozgadywać. Angielski jest obowiązkowy. To język międzynarodowy. Bez angielskiego nie wychodźcie z domu.

Niemiecki. Bardzo przydatny. Szczególnie jeśli chcecie znaleźć pracę w turystyce albo obsłudze klienta. Na wyspy przyjeżdża bardzo dużo Niemców, którzy nie mówią po angielsku i potrzebują pomocy, informacji w swoim języku. Jeśli mówicie po angielsku, hiszpańsku i niemiecku raczej nie musicie się martwić o pracę.

Francuski. Mile widziany. To wasz atut, jeśli mówicie po francusku, ale nie jest to niezbędny język.

Włoski. Też sympatycznie, jeśli znacie włoski. Może wam to pomóc w znalezieniu pracy. Ale włoski nie jest najważniejszy.

Polski. Fajnie, że mówicie po polsku. Szczególnie, jeśli chcecie zamieszkać na Fuerteventurze, gdzie przyjeżdża bardzo dużo Polaków na wakacje. Jednak z samym polskim wysp nie zawojujecie.

Szwedzki, norweski, fiński. Duży atut na Gran Canarii i Tenryfie, gdzie zimą przyjeżdża pół Skandynawii. Na innych wyspach też bardzo mile widziane są osoby posługujące się którymś z tych języków.

Rosyjski. Ważny na Teneryfie. Na pozostałych wyspach może się przyda od czasu do czasu.

Wiem, że ta lista jest dosyć długa, ale nie przerażajcie się. Nie trzeba znać tych wszystkich języków, które wymieniłam. Na początek angielski i podstawy hiszpańskiego powinny wystarczyć. Nie potrzeba też biegle władać językami obcymi. Poziom średni spokojnie wystarczy. Chodzi o to, żeby się dogadać na co dzień.