Jak tu żyć

Jak tu żyć

27 thoughts on “Jak tu żyć

  1. Piszesz pięknie, pisz dalej. gut work. Byłem na każdej wyspie, zazdroszczę. chciałem kiedyś wszystko sprzedać i kupić budkę z lodami/hamburgami na teneryfie i żyć w spokoju po kanaryjsku do końca ale wziąłem kredyt we frankach i mam w dupę. Powodzenia. nie wracaj.

    1. Dziękuję!!! Jeśli zrealizujesz ten plan, daj znać. Wpadnę na te lody i hamburgery. Powodzenia i uporania się z kredytem życzę!

  2. Witam.

    Chciałbym się dowiedzieć ile trzeba mieć pieniędzy, aby wykupić taki dom na wyspach. Jak to u Pani było. A drugie pytanie z czego się Pani utrzymuje. Jak to wygląda.

  3. Byłem rok temu na teneryfie, zakochałem się w kanarach, życie tam by było bajką, starczył by mi namiot, jedna para klapek, koszulka i spodenki. Tylko jak tam znaleźć pracę nie znając języka. Pozdrawiam

  4. Witam,

    Od dawna marzę o wycieczce na właśnie tą wyspę.
    Mam pytanie o to czy łatwo jest tam zacząć nowe życie? Gdzie można znaleźć pracę zarobkową tak aby prowadzić życie i zostać na stałe?

    Pozdrawiam Serdecznie

    1. Niezwykłe…podziwiam odwagę! Dużo bym dała,by żyć w kraju, w którym stale świeci słońce…czy nie ma czegoś bliżej? Jest Pani cudownym dowodem,że warto walczyć o swoje marzenia i spokojne życie! Moja mentalność,niestety zawsze była taka,że sama z Polski się nie ruszę,z mężem-owszem. A,że jestem do teraz sama..sytuacja patowa. Słońce działa na mnie wspaniale-chce mi się żyć,działać..!!!
      Życzę wszelkiej pomyślności!

  5. hej, dzisiaj w DDT oglądałam reportaż z Panią w roli głównej:) szczerze mówiąc zazdroszcze i coraz częściej z chłopakiem myślimy żeby wynieść sie na fuerte na stałe. Tylko boimy sie postawienia wszystkiego na jedna kartę.. też bardzo drogie są tam nieruchomości:( Nasuwa mi milion pytań np jak sobie znaleźć tam jakąś prace, żeby to nie były wieczne wakacje:) albo czy zdarzają sie tam jakieś kataklizmy czy wybuchy żywiołów.
    Mimo wszystko zazdroszczę i może kiedyś się zdecydujemy.

  6. WSZEDZIE DOBRZE GDZIE NAS NIE MA…ale jezeli juz to jak dla mnie Gran Canaria i tylko poludnie, tam jest najcieplej, jak juz sie przeprowadzac, to dla najlepzej pogody..na Fuercie zbyt wieje, no ale oczywiscie dla kazdego co innego..pozdawiam

    1. Na Gran Canarii, tez wieje od czasu do czasu i wtedy najlepiej pojechac na polnocna strone wyspy:-) Poludniowa czesc jest fantastyczna ale za duzo turystow ale kto co lubi:-))) polnocna czesc tez ma ladne plaze I ceny za wynajem, znacznie nizsze:-))) Zawsze mozna przyjechac do maspalomas, taka wyprawa z polnocy to okolo 30-45 min max ;-)) to jest nic jezeli, mieszkasz w miescie i stoisz w korku 40 min :-)) ha ha , do pracy, do ktorej masz 15 min piechotka;-)))Moj maz jest z Gran Canarii i dzieki temu znam Gran Canarie ( I nie tylko) troche lepiej niz zwykly turysta, zeiedzilismy wyspe od poludnia do polnocy, poprzez miasteczka na szczytach gòr I nawet winnice;-))) najbardziej jednak lubie miasteczko Mogan :-))) ale gdymym musiala zamieszkac na gran Canarii to wybralabym chyba miejscowosc Sardina albo agaete:-)) pozdrawiam i powodzenia w realizacji planow:-) pozdrawiam tez, inspiratorke blogierke, mam nadzieje, ze czytasz wpisy, bo chetnie podziele sie doswiadczeniami:-)))

  7. Witam, byłem dwa razy na wyspach. Myślę o osiedleniu się na wyspie. Mam pytanie, ile kosztuje wynajęcie mieszkania, ewentualnie domu na wyspie. Ile trzeba przeznaczyć na utrzymanie?

  8. PS. Ciekawy blog, fajnie sie go czyta…czytam tak i czytam i dochodze do wniosku ze pasowalabym do tych kanaryjskich klimatow, bo jestem leniwa, nie lubie sie spieszyc, no ale coz wyszlam za maz za Niemca no i mieszkam nadal w zimnym klimacie, wczesniej kilka lat w UK rok w Iirlandii, i tak sie zastanawiam, przeciez ja tak kocham slonce i cieplo, no ale coz….aby sie przeniesc na Wyspy Kanaryjskie, o czym oboje marzymy musielibysmy wygrac w totka , bo nie nalezymy z mezem do ludzi zbyt kreatywnych …a szukac pracy u Turka czy Anglika tam na miejscu za marne pieniadze to tez nie jest zycie…moj maz jest nauczycielem, ale czy na poludniu Gran Kanarii znalazlby prace w swoim zawodzie to raczej ciezko by bylo…czy tam ktos uczy sie niemieckiego?
    Tak czy inaczej, gdybys byla przejazdem w Niemchech w okolicach Dortmundu, to zapraszamy do nas, mamy goscinny pokoj na poddaszu..pozdrawiam i zycze Ci wszystkiego dobrego, swiat nalezy do odwaznych, kiedys tez taka bylam…acha, i mysle, ze jednak lepiej w zyciu popijac kawe i podziwiac piekne widoki niz ciagle cos sobie i innym udowadniac i do tego przy minusowej czesto temperaturze…szkoda zycia…

  9. Niedawno byłem na Lanzarote i jest prawdopodobne ze niedługo wrócę zeby sie osiedlić a twoje wpisy sa bardzo pożyteczne pozdrawiam 😉

  10. Witaj…fajny lekki klimacik,miło się czyta.Jest też parę perełek…chociażby słoiki czy liście,pełen szacunek.Odwiedzasz tez inne wyspy? np.Teneryfe?

  11. Witam! Mam pytanie, czy kwota 1100 euro miesięcznie pozwoli na zamieszkanie/przeżycie na Fuerteventurze? Mam na myśli wynajęcie mieszkania, opłaty – życie bez szaleństw. Rozważam zmianę miejsca zamieszkania, jednak najpierw chciałbym spróbować wynająć mieszkanie na Fuerteventurze, gdyż niekiedy dwutygodniowy pobyt na urlopie może znacznie się różnić od problemów codziennego funkcjonowania w tym samym miejscu, z którymi trzeba będzie się zmierzyć. Pozdrawiam.

  12. Witam !!! Mam pytanie, chciałby w najbliższym czasie (to jest tydzień dwa) odwiedzić jedną z wysp moje priorytety to słońce i spokój, bardzo proszę proszę o pomoc.

  13. Wszystko świetnie opisane, przemiło się czyta. W te wakacje zamierzam zwiedzić Corralejo i już nie mogę się doczekać! Wygląda przepięknie! Pozdrawiam! 🙂

  14. Witam wszystkich przymierzam się do kupna mieszkanka na Fuerteventura i zamieszkania tam ale mam trzy psy i moje pytanko jak tam wygląda sytuacja z psami czy bez problemu mogę je tam zabrać, czy dużo ludzi ma pieski i jakiej rasy, czy ktoś wie jak wygląda opieka weterynaryjna bardzo proszę o pomoc Pozdrawiam Magda 🙂

  15. Cześć Edyta zainspirował mnie Twój blog i Twoja osoba jak wyjechać na Wyspę i zdobyć tam pracę?

  16. Ależ się uśmiałam 🙂

    Muszę przyznać, ze pochłonęłam na jeden raz bloga. Jest cudny. Wszystko jest opisane w tak fajny żartobliwy sposób z taką lekkością no ale w końcu profesjonalistka 🙂

    Jestem na Fuercie od stycznia tego roku, także część mnie nawet nie dziwi a część dziwi mnie niezmiennie i dziwić zawsze będzie… chyba 😛 Banki, urzędy, trawa! Kozy, które właśnie chodzą po terenie Bomberosów 🙂

    Będę zaglądać z największą przyjemnością.
    Pozdrawiam

    Z całości bloga najbardziej rozbawiła mnie historia o nowym roku szkolnym

  17. posmakowałam wakacyjnego raju na większości wysp.. jeszcze dzień jeszcze dwa, może rok może pięć i też tam będę <3 kocham ten spokój, ludzi i brak gonitwy…
    do zobaczenia któregoś dnia 😉

  18. Hej! Dowiedziałam się o Twoim blogu z filmiku o Kanarach i postanowiłam się tutaj rozejrzeć. 🙂 Zainteresowałam się nim przede wszystkim dlatego, że sama mieszkam na Fuercie, no i chciałam zobaczyć, jak to innym Polakom się tutaj powodzi. Na pewno będę tu zaglądać częściej 😉
    PS. Zainspirowałaś mnie, abym sama założyła bloga! Wielkie dzięki 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *