Halo, czy jest Pan Jezus?

Halo, czy jest Pan Jezus?

Dziwne są hiszpańskie imiona. Szczególnie dla kogoś, kto dopiero uczy się języka i próbuje się w tym języku ogarnąć. Przypomniało mi się to ostatnio, gdy dzwoniłam do prawnika, który zajmuje się moim rozliczeniem podatkowym. Tenże prawnik ma na imię Jesús, a ponieważ ja jestem dobrze wychowana, kiedy dzwonię, nie pytam – „cześć, jest Jesús?” – ale – „dzień dobry, czy jest Señor Jesús?”. I jak tylko to wypowiedziałam, zaraz w myślach przetłumaczyłam sobie na język polski i dotarło do mnie, że do samego Pana Jezusa dzwonię. Tak z rana, przy kawie.

W hotelu na Lanzarote pracował jeden Hiszpan o imionach José Domingo. Zawsze miałam problem, jak się mam do niego zwracać, aż w końcu pewnego dnia odważyłam się i postanowiłam zapytać:

– Tak właściwie to jak się do Ciebie zagadywać? José Domingo, czy tylko José, czy tylko Domingo? Albo jeszcze jakoś inaczej?

– Jak chcesz – odparł, uśmiechając się szeroko i tak mnie zostawił w tym moim zakłopotaniu.

Zeszłego lata pracowałam jako przewodnik i jeździłam w wycieczkami z Lanzarote na Fuerteventurę. Cholernie przejęta, bo to była moja pierwsza w życiu praca jako przewodnik, mam ludziom wyspę pokazywać i mówić do nich w różnych językach. Na pierwszej wycieczce na Fuerteventurze przedstawiam się kierowcom autobusów, z którymi mam pracować i jeden mi mówi, że ma na imię Iluminado. Jak sobie sprawdzicie w słowniku hiszpańsko-polskim, wyczytacie, że „iluminado” znaczy „oświetlony”. A słownik języka hiszpańskiego podaje definicję: „Una persona que se cree inspirado por un poder sobrenatural […] o que cree estar en posesión de la verdad absoluta y tener conocimientos superiores a los de los demás.” Czyli: „Osoba, która wierzy, że posiada nadnaturalną moc […] lub wierzy, że zna prawdę absolutną i posiada wiedzę najwyższą”.

– Mam na imię Iluminado – mówi mi więc ten kierowca. – I dorzuca: – W skrócie Lumi.

A ja myślę sobie – no niezły dowcipniś, widzi, że laska (w sensie ja) przerażona, nowa praca, no tak, jak człowiek jest obcokrajowcem, do tego blondynką o delikatnym typie urody, to od razu mu trzeba robić takie żarty. I z miną pewniaka, że przejrzałam go na wskroś, mówię:

– No świetny żart. A tak naprawdę to jak masz na imię?

– To jest moje imię. Iluminado. Lumi – upiera się.

Przez kolejne trzy tygodnie na każdej wycieczce opowiadałam turystom: „Dzień dobry. Witam Państwa na Fuerteventurze. Nasz kierowca twierdzi, że nazywa się Iluminado, co po polsku znaczy Oświetlony, tudzież Oświecony. I ja nie wiem proszę Państwa, czy to żart, czy on tak na poważnie”.

I pytałam się Niemieckiego Blondyna, przewodnika, z którym pracowałam:

– Ciągle mi te żarty robi z imieniem. Jak on się naprawdę nazywa?

– To nie jest żart – odpowiadał Niemiecki Blondyn.

W końcu wreszcie uwierzyłam więc, że Lumi na imię Lumi i dałam sobie spokój. Do czasu, aż pewnego dnia miałam w autobusie wycieczkę Hiszpanów. I mówię do nich: „Dzień dobry. Witamy na Fuerteventurze. Nasz kierowca nazywa się Iluminado…” i nie mogłam dokończyć, bo cały autobus buchnął śmiechem. Hm, coś jest nie tak – myślę sobie – jak Hiszpanie się śmieją, to jednak to faktycznie jest żart. No ale mnie wkręcili i to jeszcze z Niemieckim Blondynem pospołu. Miesiąc to może trwało albo i dłużej, aż zrozumiałam wreszcie, że Iluminado ma na imię Iluminado.

I zaczynałam każdą wycieczkę, mówiąc: „Dzień dobry. Witamy na Fuerteventurze. Nasz kierowca nazywa się Iluminado, po polsku Oświetlony. Mówi ktoś z Państwa po hiszpańsku? Nie? Jak człowiek się uczy hiszpańskiego, to ma niezłą zagwozdkę z imionami. Na przykład tu pracuje Iluminado, ale mamy też innego kierowcę, który nazywa się Domingo, czyli Niedziela. Jest jeszcze imię, żeńskie Concepción, po polsku oznacza Poczęcie. I proszę sobie wyobrazić, że przy niedzielnym obiedzie przy stole siedzą pan Oświetlony, pan Niedziela i pani Poczęcie. O czym by mogli rozmawiać?


3 thoughts on “Halo, czy jest Pan Jezus?

  1. Wiesz, do upadku Franco wszystkie kobiety musiały mieć na imię María. Wszystkie. Stąd na przykład Chus to de facto María Jesús (Jezus Maria, tyle że na odwrót), Conchi – María Concepción, etc. U facetów nie było aż tak drastycznie, ale José też był imieniem z wyboru, a zdrobnienia robiło się od drugiej części imienia…

  2. interesuje mnie koszt zycia na tej wyspie rachunki ,cena wyzywienia ile potrzeba zeby przezyc rodzinie 4 osobowej ?

  3. dzieki za wspaniale informaccj.wybacz moje pisanie,ale jestem chora na sm,jestem na wozku,i mam tylko sprawna jedna reke.nigdy tam nie pojade,,a te inf. sa super.goraco pozdrawiam kasiaq

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *