Czerwcowe hiszpańskie lenistwo

Czerwcowe hiszpańskie lenistwo

Studiuję od kilku dni historię Katalonii i kwestie dążenia do uzyskania niepodległości z wzniosłym zamierzeniem, że wpis na ten temat będzie konkretny, rzeczowy i szeroko zakrojony. I póki co, nic. Jak student, który próbuje się uczyć do sesji, ale zamiast tego czmycha na wycieczkę, jak freelancer, którego goni termin, ale zamiast się zebrać do działania, snuje się cały dzień po domu w poplamionej piżamie, z rozczochranymi włosami, pijąc kolejną kawę. Skrzynka mailowa puchnie i czeka, aż się zabiorę za odpisywanie. Podręcznik gramatyki języka niemieckiego, który przywiozłam ambitnie na Costa Brava, leży w kącie zapomniany. Akusativ i dativ z widokiem na Morze Śródziemne to jest jednak ponad moje siły. Przeliczyłam się.

Uroki Katalonii, piękno Costa Brava, wakacyjne dolce far niente wygrało. Ale może to i dobrze, może nie czas dzisiaj na politykowanie, studiowanie statystyk ludności i różnic między hiszpańskim, i katalońskim, zakuwanie niemieckich odmian. Wszak i w Polsce dzisiaj dzień wolny, świąteczny, długi weekend. Może lepiej dziś wszystko odłożyć, zamknąć, schować w szufladzie. Iść na spacer, na plażę, do lasu, rozpalić grilla, wsiąść na rower. Wyłożyć się na trawie lub piasku i gapić w niebo.

W S’agaró na wybrzeżu Costa Brava, gdzie się zatrzymaliśmy, w pobliżu Sant Felieu de Guixols i Platja d’Aro, temperatura sięga dziś 35 stopni. Z wielkiego balkonu w domu na wzgórzu widzę zieloną dolinę, która zbiega do Morza Śródziemnego. To jeden z tych dni, gdy może jest tak dziwnie zamglone, choć przecież nie ma mgły. Linia horyzontu się rozmywa, morze zlewa się z niebem i tak patrząc, można się pomylić, gdzie kończy się woda i zaczyna nieboskłon. Jest zbyt gorąco, by w środku dnia ruszyć na plażę, wszyscy towarzysze podróży poszli spać. Nawet pies wyłożył się na kamiennej posadzce i ani myśli ruszyć łapą. Wystarczy jeden taki dzień, by zrozumieć, czemu mieszkańcy Półwyspu Iberyjskiego wymyślili sjestę.

Poddam się więc i zostawię na chwilę Katalończyków z ich niepodległością, i Niemców z ich rzeczownikami. Oni dzisiaj też pewnie odpoczywają. Wam życzę tego samego: Miłego świętowania!

Upalny, leniwy dzień na Costa Brava.

3 thoughts on “Czerwcowe hiszpańskie lenistwo

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *