Browsed by
Category: życie emigranta

Jak polecieć z psem samolotem i przeżyć

Jak polecieć z psem samolotem i przeżyć

Nie będzie to żadne wielkie odkrycie, jeśli stwierdzę, że psy nie lubią latać samolotem. Boją się. W podróży z Wysp Kanaryjskich do Barcelony nasz pies zestresował się porządnie, a my razem z nim. Lekko nie było. Da się jednak przeżyć, szczególnie, gdy się człowiek do takiej podróży przygotuje. Niestety nie wszystkie linie lotnicze zezwalają na przewóz zwierząt. Ryanair i Wizzair, które mają bezpośrednie połączenia z Polski na Wyspy Kanaryjskie, zezwalają jedynie na przelot psów przewodników, towarzyszących osobom niewidomym. Kto chce…

Read More Read More

Z powrotem do pracy

Z powrotem do pracy

No i nieuchronnie nadszedł ten moment. Po dziesięciu miesiącach hiszpańskiego bezrobocia wróciłam do pracy, również hiszpańskiej. W hotelu na południu Gran Canarii. Od kilku dni odpalam więc samochód, przejeżdżam przez mniej lub bardziej zatłoczone Las Palmas i sunę po autostradzie wzdłuż oceanu, prosto do Playa del Ingles. Kilka dni temu, gdzieś między myciem naczyń i spacerem z psem, a może pod prysznicem, naszła mnie refleksja, że tyle wolnego, dziesięć miesięcy, miałam ostatnio, gdy byłam dzieckiem. Zanim poszłam do szkoły. Później,…

Read More Read More

Pięć lat minęło. Na emigracji.

Pięć lat minęło. Na emigracji.

To jakoś po dwudziestym czerwca przypada ten dzień, nie pamiętam dokładnie kiedy. Kupiony pięć lat temu bilet w jedną stronę leży gdzieś między papierami, zachowany z sentymentu. A właściwie to dwa bilety, bo pięć lat temu nie było jeszcze, poza lotami czarterowymi, bezpośrednich połączeń z Polski na Wyspy Kanaryjskie. Leciałam wtedy z Warszawy z przesiadką w Bergamo. Pamiętam, że gdy w czerwcowy wieczór, pod koniec miesiąca, w 2012 roku wylądowałam na Lanzarote, była akurat kalima i panował nieziemski upał. Pięć…

Read More Read More

Lepsza Irlandia czy Wyspy Kanaryjskie?

Lepsza Irlandia czy Wyspy Kanaryjskie?

Gdy na świątecznym grillu z okazji Dnia Wysp Kanaryjskich na plaży spotykają się dwoje Włochów, Irlandczyk, Niemiec, Kanaryjczyk i Polka, to cóż może bardziej zaprzątać ich myśli, jak odpowiedź na pytanie, gdzie warto zamieszkać. W którym kraju łatwo znaleźć pracę lub założyć własny biznes, pensja uszczęśliwia i pozwala na beztroskie czerpanie z życia a nie zmusza do wiązania końca z końcem? Czy jest jakieś państwo, w którym codzienne życie odbywa się bez większych materialnych trosk? Włosi dopiero co przybyli na…

Read More Read More

Przychodzi baba do lekarza

Przychodzi baba do lekarza

Napisał do mnie ostatnio jeden z Czytelników, Tomasz, pytając czy można by coś napisać o hiszpańskiej służbie zdrowia. Że ludzie są żywo zainteresowani tym tematem i że temat to niezwykle ważny, zarówno dla turystów, jak i osób, które chciałyby tu zamieszkać. Nie pozostało mi nic innego, jak tylko się z Tomaszem zgodzić, podziękować mu za pomysł, co niniejszym czynię. I opisać moje doświadczenie oraz zasłyszane historie, jak działa służba zdrowia w Hiszpanii, a konkretnie to na Wyspach Kanaryjskich. Rozczarują się…

Read More Read More

Odważnym być jak Kubańczycy

Odważnym być jak Kubańczycy

Kiedy człowiek przeprowadza się na takie na wpół egzotyczne, a zarazem na wpół swojskie Wyspy Kanaryjskie – no bo, umówmy się, gdybym zamieszkała razem z plemieniem tybetańskim albo u Inuitów, byłoby bardziej egzotycznie – to na rzeczonych Wyspach Kanaryjskich człowiek-imigrant z Polski musi się przyzwyczaić do kilku zmian. Jedną z nich jest to, że ludzie, których dawniej oglądał tylko w telewizji, czytał o nich książkach, a ich akcent podziwiał w południowoamerykańskich serialach, gdy z afektem i emfazą wykrzykiwali: ¡Juan Antonio;…

Read More Read More

Między nami nieudacznikami

Między nami nieudacznikami

Mam takie wrażenie, jeśli chodzi o bilety lotnicze, że cały świat jest pełen tanich lotów, tylko ja jak ostatni frajer wydałam siedemdziesiąt euro na samolot tam i z powrotem między Gran Canarią a Barceloną. Przy czym jako mieszkaniec Wysp Kanaryjskich mam pięćdziesiąt procent zniżki, więc normalnie cena wyniosłaby tych euro sto czterdzieści, tanie bilety to nie są. Czasem, a właściwie to bardziej często niż czasem, wydaje mi się, że cały świat dziennikarsko-blogowo-podróżniczy szlaja się po Karaibach albo wcina sushi w…

Read More Read More

Wiosna. Niezielono mi.

Wiosna. Niezielono mi.

W weekend majowy umówiłam się z mieszkającymi na Gran Canarii dwiema Polkami na poszukiwanie zieleni. Wycieczkę do lasu. Poszukiwanie drzew, szumiących liści i największego rarytasu – trawy. To jedna z typowych aktywności, jakie podejmują Polacy, którym przyszło żyć na Wyspach Kanaryjskich albo w suchych i skalistych zakątkach Hiszpanii kontynentalnej. Kolejną – z punktu widzenia Polaków w kraju albo w Anglii iście absurdalną – wielką tęsknotą jest deszcz. Choć pod tym względem na Kanarach ostatni czas był dosyć łaskawy, padało jak…

Read More Read More

Noc w Arguinegiun zamiast wzgórz nad Soliną

Noc w Arguinegiun zamiast wzgórz nad Soliną

Do różnych rzeczy człowiek się może przyzwyczaić. Że klimat inny i że mówimy, jak potwornie zimno, gdy jest siedemnaście stopni, a normalna, zwykła temperatura to tak ze trzydzieści stopni. Że pory roku takie do siebie podobne i śniegu się już od trzech lat nie widziało. Że w barze za rogiem zamiast schabowych i pierogów serwują krewetki oraz ośmiornice, i nikt nie wie, co to jest biała pietruszka. Że z napotkanym przypadkowo na ulicy znajomym nie można sobie po ludzku, normalnie,…

Read More Read More

Jak sobie (nie) radzić z językami w Hiszpanii

Jak sobie (nie) radzić z językami w Hiszpanii

Czy można wyjechać do obcego kraju, nie znając języka tubylców? Można. Czy można przeżyć dłużej? Nie bardzo. Dlatego wszystkim, którzy podjęli decyzję o tym, by na żywioł, bez dłuższych przygotowań wyemigrować do Hiszpanii, polecam, by już w samolocie otworzyli słownik, rozmówki, podręcznik i nauczyli się: „dzień dobry, do widzenia, proszę, dziękuję, chciałbym zostawić CV, jesteś piękna, ale przystojniak”. Na dobry początek powinno wystarczyć. Nie należy liczyć na to, że Hiszpanie ochoczo, chyżo i gromko będą do nas mówić po angielsku….

Read More Read More