Browsed by
Category: życie emigranta

Koniec sierpnia. Nareszcie.

Koniec sierpnia. Nareszcie.

O, już niedługo skończy się sierpień. Jak dobrze, nareszcie – westchnęło mi się ostatnio z nieukrywaną ulgą. A zaraz za tym westchnieniem przyszła refleksja: co ta emigracja robi z człowiekiem, w głowie się przewraca, świra dostaje. Nigdy, za czasów, gdy mieszkałam w Polsce, przez myśl by mi nie przeszło pragnienie tak absurdalne, by skończył się jeden z najpiękniejszych miesięcy w roku. Tymczasem mieszkam na Wyspach Kanaryjskich, tuż obok Afryki, rzut beretem do Maroka i na Saharę, i narzekam na sierpień…

Read More Read More

Rozważania z zakresu mechaniki samochodowej

Rozważania z zakresu mechaniki samochodowej

No i znowu okazało się, że życie jest nieco ironiczne i lubi zaskakiwać. Od kilku tygodni noszę się z zamiarem, by przygotować wpis o niezwykłych wulkanach w parku narodowym Timanfaya na Lanzarote. Zbieram materiały, szukam ciekawych historii dotyczących tego miejsca. I dokładnie w dniu, w którym pomyślałam – ok, to dziś, siadam i piszę – doszła do mnie wiadomość, że pracownicy centrów turystycznych na Lanzarote, muzeów, punktów widokowych itp. ogłosili strajk. Wszystkie ciekawe miejsca do zwiedzania zostały zamknięte, a turyści…

Read More Read More

Na stałe albo i nie

Na stałe albo i nie

– A Pani tutaj to już na stałe? – to zdecydowanie najtrudniejsze pytanie, jakie można mi zadać. I jest to jedno z ulubionych pytań turystów. Chodzi bowiem o to, że parę rzeczy, zdarzeń, miejsc, ludzi było już na stałe a teraz siedzę na plaży, gapię się w ocean i zastanawiam się, co się z nimi stało. Jak bardzo coś na stałe, budowane w mozole od paru lat, już za najbliższym zakrętem może się okazać boleśnie (albo i z ulgą) tymczasowe….

Read More Read More

Wakacyjny szczyt sezonu

Wakacyjny szczyt sezonu

No i mamy sierpień. W Hiszpanii to szczyt sezonu wakacyjnego. O ile w Polsce, mam wrażenie, to jednak lipiec jest epicentrum lata, a w sierpniu, choć jeszcze ciepło, wszyscy zwracają uwagę, że dzień już nieco krótszy, a zieleń na koronach drzew ciemnieje, o tyle w Hiszpanii to właśnie na ósmy miesiąc w roku przypadają zazwyczaj największe upały, a każdy, kto może, porzuca pracę i jedzie na wakacje. Nikt jeszcze nie myśli o żadnym nadchodzącym wrześniu, czy zbliżającym się roku szkolnym….

Read More Read More

Hiszpańska jakość życia

Hiszpańska jakość życia

– Fatalnie – tak Rzecznik ocenia stan hiszpańskiej polityki. Młody, trzydziestoparoletni, pracuje jako rzecznik prasowy partii Podemos w jednym z dużych hiszpańskich miast na półwyspie. I opowiada mi z dumą o najnowszej inicjatywie swojego ugrupowania – instalowaniu zsypów na śmieci tak, by bez trudu mogły z nich korzystać osoby niepełnosprawne. Na Gran Canarię wpada na dwutygodniowe letnie wakacje, odwiedzić rodzinę i przyjaciół. Zawsze staram się wykorzystać te jego wizyty, by podpytać właśnie o sytuację polityczną i ekonomiczną Hiszpanii. Już pięć…

Read More Read More

Sentymentalna podróż na Lanzarote

Sentymentalna podróż na Lanzarote

Czasem los, karma, przeznaczenie, dobry Pan Bóg albo zbieg okoliczności zsyłają człowiekowi niespodziewany prezent: nagłą, sympatyczną, niekoniecznie daleką podróż. Tym razem pomyślne wiatry przywiały mnie na kilka dni na Lanzarote. Do Costa Teguise. Wizyta w miasteczku, w którym się mieszkało przez dwa lata, to doświadczenie nader ciekawe. Spacer swoimi własnymi dawno utartymi ścieżkami, sentymentalna podróż w czasie, realna w przestrzeni. Trzeba było sprawdzić, czy Czeszka nadal prowadzi swój sklep z pamiątkami, przypomnieć sobie, jak nazywają się trzy główne plaże w…

Read More Read More

Jak polecieć z psem samolotem i przeżyć

Jak polecieć z psem samolotem i przeżyć

Nie będzie to żadne wielkie odkrycie, jeśli stwierdzę, że psy nie lubią latać samolotem. Boją się. W podróży z Wysp Kanaryjskich do Barcelony nasz pies zestresował się porządnie, a my razem z nim. Lekko nie było. Da się jednak przeżyć, szczególnie, gdy się człowiek do takiej podróży przygotuje. Niestety nie wszystkie linie lotnicze zezwalają na przewóz zwierząt. Ryanair i Wizzair, które mają bezpośrednie połączenia z Polski na Wyspy Kanaryjskie, zezwalają jedynie na przelot psów przewodników, towarzyszących osobom niewidomym. Kto chce…

Read More Read More

Z powrotem do pracy

Z powrotem do pracy

No i nieuchronnie nadszedł ten moment. Po dziesięciu miesiącach hiszpańskiego bezrobocia wróciłam do pracy, również hiszpańskiej. W hotelu na południu Gran Canarii. Od kilku dni odpalam więc samochód, przejeżdżam przez mniej lub bardziej zatłoczone Las Palmas i sunę po autostradzie wzdłuż oceanu, prosto do Playa del Ingles. Kilka dni temu, gdzieś między myciem naczyń i spacerem z psem, a może pod prysznicem, naszła mnie refleksja, że tyle wolnego, dziesięć miesięcy, miałam ostatnio, gdy byłam dzieckiem. Zanim poszłam do szkoły. Później,…

Read More Read More

Pięć lat minęło. Na emigracji.

Pięć lat minęło. Na emigracji.

To jakoś po dwudziestym czerwca przypada ten dzień, nie pamiętam dokładnie kiedy. Kupiony pięć lat temu bilet w jedną stronę leży gdzieś między papierami, zachowany z sentymentu. A właściwie to dwa bilety, bo pięć lat temu nie było jeszcze, poza lotami czarterowymi, bezpośrednich połączeń z Polski na Wyspy Kanaryjskie. Leciałam wtedy z Warszawy z przesiadką w Bergamo. Pamiętam, że gdy w czerwcowy wieczór, pod koniec miesiąca, w 2012 roku wylądowałam na Lanzarote, była akurat kalima i panował nieziemski upał. Pięć…

Read More Read More

Lepsza Irlandia czy Wyspy Kanaryjskie?

Lepsza Irlandia czy Wyspy Kanaryjskie?

Gdy na świątecznym grillu z okazji Dnia Wysp Kanaryjskich na plaży spotykają się dwoje Włochów, Irlandczyk, Niemiec, Kanaryjczyk i Polka, to cóż może bardziej zaprzątać ich myśli, jak odpowiedź na pytanie, gdzie warto zamieszkać. W którym kraju łatwo znaleźć pracę lub założyć własny biznes, pensja uszczęśliwia i pozwala na beztroskie czerpanie z życia a nie zmusza do wiązania końca z końcem? Czy jest jakieś państwo, w którym codzienne życie odbywa się bez większych materialnych trosk? Włosi dopiero co przybyli na…

Read More Read More