Browsed by
Category: tym razem nie o Kanarach

W Polsce. Beskid Sądecki.

W Polsce. Beskid Sądecki.

Między dalszymi i bliższymi podróżami, między gorącą Saharą, urokliwym Tallinem, Marokiem, Rzymem, gruzińskim Kaukazem i gorącym Costa Brava nie może zabraknąć podróży do Polski. Nie dlatego, że taka wielka ze mnie patriotka, ani nie tylko po to, by odwiedzić rodzinę. Ale także dlatego, że Polska to szalenie ciekawy i przepiękny kraj. Im więcej odwiedzam różnych miejsc na świecie, tym bardziej dostrzegam, że ten kawałek Europy, który zajmuje Rzeczpospolita, jest pod względem przyrodniczym i kulturowym nie mniej fascynujący od dalekiej Tajlandii,…

Read More Read More

W poszukiwaniu wolnego czasu

W poszukiwaniu wolnego czasu

Stoi na śniegu, na nartach, ciepło ubrany, w rękach kijki, tuż za nim wyciąg orczykowy. Jedynie czapka bejsbolówka nie pasuje do tego zimowego anturażu. Zdjęcie zostało wykonane w pierwszych dniach tego roku. Zamieścił je na różnych portalach społecznościowych, a pod zdjęciem podpisał: „W 2018 postanowiłem dalej żyć tym trudnym życiem, które – jak mawiała moja nauczycielka – będę miał, jeśli się nie będę uczył….Ale ciężkie to życie hahaha”. Westchnęłam, bo ja, po studiach, przeglądałam właśnie oferty o pracę i nie…

Read More Read More

Mainhattan i ręczny ser z muzyką, czyli uroki Frankfurtu

Mainhattan i ręczny ser z muzyką, czyli uroki Frankfurtu

Świąteczno-noworoczny czas to idealny moment, żeby odwiedzić Frankfurt nad Menem. Miasto przystrojone w bożonarodzeniowe dekoracje wydaje się szczególnie urokliwe, zaś głównym elementem tej wyjątkowej atmosfery jest świąteczny jarmark. Spacery po starówce i zwiedzanie można więc przeplatać wizytami na straganach, na których roi się od pamiątek, przeróżnych smakołyków i słodkości oraz oczywiście Glühwein, czyli grzanego wina. Można też śmiało zaglądać tu przez cały rok, miasto oferuje bowiem o wiele więcej niż tylko świąteczną atmosferę w grudniu i styczniu. Ze swoimi licznymi…

Read More Read More

Kiedy się dowiadujesz, że twój kumpel jest bohaterem

Kiedy się dowiadujesz, że twój kumpel jest bohaterem

Ta wiadomość dotarła do nas podczas naszej zimowej podróży, gdy byliśmy gdzieś między Frankfurtem a Krakowem zajęci upychaniem rzeczy w walizkach, walką z zimą, otulaniem się kolejnym swetrem i smakowaniem grzanego wina. I co by tu dużo nie mówić – ta wiadomość dosłownie zbiła nas z nóg. Nie za bardzo wiem, jak pisać o bohaterach, żeby nie wyszło tandetnie, łzawo i ckliwie. Tym bardziej, gdy bohaterem okazuje się mój własny kanaryjski znajomy, przyjaciel, a ja mam zwyczajnie i ckliwie łzy…

Read More Read More

Jak przetrwać we Frankfurcie

Jak przetrwać we Frankfurcie

– Wow! Patrz, patrz! Moje okulary! O-ku-la-ry! Co się z nimi stało! – krzyczy zaaferowany Kanaroniemiec. – A co się miało stać? – odpowiadam zdziwiona. – Z mrozu, z zewnątrz weszliśmy do ciepłego pomieszczenia, to zaparowały. – Zapomniałem, kompletnie zapomniałem, że tak się dzieje – powtarza przejęty, wysupłując się z odmętów szalika. To nic, że Kanaroniemiec, narodowości niemieckiej, pół życia spędził w Niemczech. Tak się jednak składa, że drugie pół spędził na Wyspach Kanaryjskich, a tam, jak wiadomo, okulary nie…

Read More Read More

Krótko i smutno

Krótko i smutno

Przeprowadzka na Wyspy Kanaryjskie, niewielki archipelag oddalony ponad tysiąc kilometrów od wybrzeży Europy sprawia, że człowiek staje się bardziej obserwatorem niż uczestnikiem wydarzeń. Wielkie decyzje zapadają wszak gdzie indziej, poważne spory i dysputy toczą się daleko. Wstaje się rano, idzie do pracy, robi swoje, zajmuje lokalnymi sprawami tu, na miejscu. Uczy się trudnej sztuki krytykowania tych, których zazwyczaj się popiera i dostrzegania racji u tych, z którymi nam nie po drodze. Uczy się zdrowej równowagi. Do wielkich zrywów, przemian, dyskusji…

Read More Read More

Czerwcowe hiszpańskie lenistwo

Czerwcowe hiszpańskie lenistwo

Studiuję od kilku dni historię Katalonii i kwestie dążenia do uzyskania niepodległości z wzniosłym zamierzeniem, że wpis na ten temat będzie konkretny, rzeczowy i szeroko zakrojony. I póki co, nic. Jak student, który próbuje się uczyć do sesji, ale zamiast tego czmycha na wycieczkę, jak freelancer, którego goni termin, ale zamiast się zebrać do działania, snuje się cały dzień po domu w poplamionej piżamie, z rozczochranymi włosami, pijąc kolejną kawę. Skrzynka mailowa puchnie i czeka, aż się zabiorę za odpisywanie….

Read More Read More

Costa Brava, czyli zmasowany atak piękna

Costa Brava, czyli zmasowany atak piękna

Jeśli jeździcie właśnie palcem po mapie, zastanawiając się, gdzie by się tu wybrać, koniecznie postawcie na Katalonię. Jeśli kompletujecie właśnie listę stu, tysiąca, pięciu tysięcy miejsc do zobaczenia w życiu, to wpiszcie na nią i ten skrawek Hiszpanii. Jako mieszkanka Wysp Kanaryjskich, która piękne widoki i miejsca pożera niemal codziennie na śniadanie, obiad i kolację, i wydawałoby się, że ma już te mniej więcej rozeznane uroki nadmorskich miasteczek oraz gór, nie mogę się nadziwić pięknu Katalonii. Zostawmy na chwilę Barcelonę,…

Read More Read More

W podróży do Katalonii

W podróży do Katalonii

Zupełnie nie wiem, dlaczego podróżowanie jest takie przyjemne. A szczególną przyjemność sprawia mózgowi. Dlaczego przejazd przez obce miasto, a konkretnie przez Geronę, przyglądanie się tym nowym ulicom, skwerom i placom, gdy radio puszcza niezgorsze przeboje, a słońce zagląda przez szyby do samochodu, wprawia człowieka w taką radość? A już spacer po starym mieście w tejże Geronie, szwędanie się po wąskich uliczkach, podziwianie panoramy miasta i otaczających go wzgórz, wprawia w ogromnie przeogromną radość. – To dlatego, że koncentrujesz się tylko…

Read More Read More

Reggaeton na lato

Reggaeton na lato

Kiedy w aucie, po drodze na zakupy albo w domu przy sobotnim pucowaniu łazienki, zamiast poezji śpiewanej lub ukraińskiej muzyki ludowej z głośników leci Daddy Yankee, to wiedz, że coś się dzieje. Że powolutku, krok za krokiem twoja dusza słowiańska przemienia się w corazón latino (serce latynomerykańskie). Tak dokonuje się kulturowa adaptacja. Nagle odkrywasz numer jeden eksportu z Portoryko – reggaeton. Z Wysp Kanaryjskich do Ameryki Łacińskiej i na Karaiby jest bardzo blisko. Ten sam język, podobna kultura, podobna mentalność….

Read More Read More