Browsed by
Kategoria: tym razem nie o Kanarach

Czterdzieści stopni w Bangkoku

Czterdzieści stopni w Bangkoku

Szesnasty listopada, Bangkok. Czterdzieści stopni Celsjusza, wilgotność powietrza – pięćdziesiąt osiem procent. Ciało, jak to ciało, łapie się wszelkich możliwych sposobów, żeby to przetrzymać. Spowalnia ruchy, odmawia wszelkiej dynamiczności, staje się senne, somnambuliczne i ociężałe. Puchnie, rozszerza naczynia krwionośne do granic możliwości. Mimo to krew i tak zdaje się zbyt gęsta, zbyt ciężka, by w tych warunkach piąć się gładko żyłami w górę. Myśli więdną, słabną, mdleją, wszelki operacje intelektualne toną w gęstym, lepkim marazmie. Jedynym godnym uwagi zadaniem jest…

Read More Read More

Tajlandia, czyli piękniej być nie może

Tajlandia, czyli piękniej być nie może

Gran Canaria – Kraków, krótki pobyt w Polsce: stolica Małopolski, jedna z podkrakowskich wsi oraz Beskid Sądecki w pakiecie. Szybki powrót do Krakowa, Balice – Londyn. Z Londynu do Bangkoku na pokładzie Tajskich Linii Lotniczych. Na ekranie w samolocie obserwuję trasę lotu – nad Morzem Bałtyckim, przez Białoruś, Rosję, Kazachstan, Tadżykistan, Chiny i sporo jeszcze innych krajów. Kolejny punkt podróży to zwiedzanie Bangkoku i lot na wyspę Ko Samui. Tam wsiąść na prom i dotrzeć na Ko Phangan. I w…

Read More Read More

Przygotowania do podróży

Przygotowania do podróży

Październik upływa mi na fascynujących podróżach palcem po mapie. A dokładnie, to na studiowaniu kawałka świata zwanego Tajlandią. Przygotowania do nowej podróży idą pełną parą. Zamiast Wysp Kanaryjskich studiuję więc ostatnio wyspy tajskie. Czy lepiej na Ko Samui czy może Ko Lanta? Co dobrego zjeść w Tajlandii? Ile pieniędzy wyliczyć jako średni dzienny budżet? Co zobaczyć oprócz wysp? Ile dni zostać w Bangkoku? Czy odważyć się i będąc tam na miejscu zjeść jakiegoś robaka lub owada? Co oni tam właściwie…

Read More Read More

W Polsce. Beskid Sądecki.

W Polsce. Beskid Sądecki.

Między dalszymi i bliższymi podróżami, między gorącą Saharą, urokliwym Tallinem, Marokiem, Rzymem, gruzińskim Kaukazem i gorącym Costa Brava nie może zabraknąć podróży do Polski. Nie dlatego, że taka wielka ze mnie patriotka, ani nie tylko po to, by odwiedzić rodzinę. Ale także dlatego, że Polska to szalenie ciekawy i przepiękny kraj. Im więcej odwiedzam różnych miejsc na świecie, tym bardziej dostrzegam, że ten kawałek Europy, który zajmuje Rzeczpospolita, jest pod względem przyrodniczym i kulturowym nie mniej fascynujący od dalekiej Tajlandii,…

Read More Read More

W poszukiwaniu wolnego czasu

W poszukiwaniu wolnego czasu

Stoi na śniegu, na nartach, ciepło ubrany, w rękach kijki, tuż za nim wyciąg orczykowy. Jedynie czapka bejsbolówka nie pasuje do tego zimowego anturażu. Zdjęcie zostało wykonane w pierwszych dniach tego roku. Zamieścił je na różnych portalach społecznościowych, a pod zdjęciem podpisał: „W 2018 postanowiłem dalej żyć tym trudnym życiem, które – jak mawiała moja nauczycielka – będę miał, jeśli się nie będę uczył….Ale ciężkie to życie hahaha”. Westchnęłam, bo ja, po studiach, przeglądałam właśnie oferty o pracę i nie…

Read More Read More

Mainhattan i ręczny ser z muzyką, czyli uroki Frankfurtu

Mainhattan i ręczny ser z muzyką, czyli uroki Frankfurtu

Świąteczno-noworoczny czas to idealny moment, żeby odwiedzić Frankfurt nad Menem. Miasto przystrojone w bożonarodzeniowe dekoracje wydaje się szczególnie urokliwe, zaś głównym elementem tej wyjątkowej atmosfery jest świąteczny jarmark. Spacery po starówce i zwiedzanie można więc przeplatać wizytami na straganach, na których roi się od pamiątek, przeróżnych smakołyków i słodkości oraz oczywiście Glühwein, czyli grzanego wina. Można też śmiało zaglądać tu przez cały rok, miasto oferuje bowiem o wiele więcej niż tylko świąteczną atmosferę w grudniu i styczniu. Ze swoimi licznymi…

Read More Read More

Kiedy się dowiadujesz, że twój kumpel jest bohaterem

Kiedy się dowiadujesz, że twój kumpel jest bohaterem

Ta wiadomość dotarła do nas podczas naszej zimowej podróży, gdy byliśmy gdzieś między Frankfurtem a Krakowem zajęci upychaniem rzeczy w walizkach, walką z zimą, otulaniem się kolejnym swetrem i smakowaniem grzanego wina. I co by tu dużo nie mówić – ta wiadomość dosłownie zbiła nas z nóg. Nie za bardzo wiem, jak pisać o bohaterach, żeby nie wyszło tandetnie, łzawo i ckliwie. Tym bardziej, gdy bohaterem okazuje się mój własny kanaryjski znajomy, przyjaciel, a ja mam zwyczajnie i ckliwie łzy…

Read More Read More

Jak przetrwać we Frankfurcie

Jak przetrwać we Frankfurcie

– Wow! Patrz, patrz! Moje okulary! O-ku-la-ry! Co się z nimi stało! – krzyczy zaaferowany Kanaroniemiec. – A co się miało stać? – odpowiadam zdziwiona. – Z mrozu, z zewnątrz weszliśmy do ciepłego pomieszczenia, to zaparowały. – Zapomniałem, kompletnie zapomniałem, że tak się dzieje – powtarza przejęty, wysupłując się z odmętów szalika. To nic, że Kanaroniemiec, narodowości niemieckiej, pół życia spędził w Niemczech. Tak się jednak składa, że drugie pół spędził na Wyspach Kanaryjskich, a tam, jak wiadomo, okulary nie…

Read More Read More

Krótko i smutno

Krótko i smutno

Przeprowadzka na Wyspy Kanaryjskie, niewielki archipelag oddalony ponad tysiąc kilometrów od wybrzeży Europy sprawia, że człowiek staje się bardziej obserwatorem niż uczestnikiem wydarzeń. Wielkie decyzje zapadają wszak gdzie indziej, poważne spory i dysputy toczą się daleko. Wstaje się rano, idzie do pracy, robi swoje, zajmuje lokalnymi sprawami tu, na miejscu. Uczy się trudnej sztuki krytykowania tych, których zazwyczaj się popiera i dostrzegania racji u tych, z którymi nam nie po drodze. Uczy się zdrowej równowagi. Do wielkich zrywów, przemian, dyskusji…

Read More Read More

Czerwcowe hiszpańskie lenistwo

Czerwcowe hiszpańskie lenistwo

Studiuję od kilku dni historię Katalonii i kwestie dążenia do uzyskania niepodległości z wzniosłym zamierzeniem, że wpis na ten temat będzie konkretny, rzeczowy i szeroko zakrojony. I póki co, nic. Jak student, który próbuje się uczyć do sesji, ale zamiast tego czmycha na wycieczkę, jak freelancer, którego goni termin, ale zamiast się zebrać do działania, snuje się cały dzień po domu w poplamionej piżamie, z rozczochranymi włosami, pijąc kolejną kawę. Skrzynka mailowa puchnie i czeka, aż się zabiorę za odpisywanie….

Read More Read More