Browsed by
Category: praca

Z powrotem do pracy

Z powrotem do pracy

No i nieuchronnie nadszedł ten moment. Po dziesięciu miesiącach hiszpańskiego bezrobocia wróciłam do pracy, również hiszpańskiej. W hotelu na południu Gran Canarii. Od kilku dni odpalam więc samochód, przejeżdżam przez mniej lub bardziej zatłoczone Las Palmas i sunę po autostradzie wzdłuż oceanu, prosto do Playa del Ingles. Kilka dni temu, gdzieś między myciem naczyń i spacerem z psem, a może pod prysznicem, naszła mnie refleksja, że tyle wolnego, dziesięć miesięcy, miałam ostatnio, gdy byłam dzieckiem. Zanim poszłam do szkoły. Później,…

Read More Read More

Nigdy nie przegap okazji do pogawędki

Nigdy nie przegap okazji do pogawędki

Gdy wchodzę do budynku, w środku nie ma nikogo, tylko dwóch ciemnowłosych chłopców (wyglądają, jakby byli po trzydziestce, ale nazwijmy ich chłopcami). Siedzą za pulpitem recepcyjnym i o czymś z przejęciem rozmawiają. Tylko głowy im zza tego pulpitu widać. Na mój widok zrywają się na baczność jak jeden mąż. O, ho! – myślę sobie – trzymają standard obsługi klienta, nie ma, że siedzą zajęci, a turysta stoi i czeka. Ale ja nie jestem ani klientką, ani turystką. – Można u…

Read More Read More

Czy warto zamieszkać w Hiszpanii?

Czy warto zamieszkać w Hiszpanii?

Być może to długa europejska zima i notoryczny brak słońca, może zawirowania polityczne z Brexitem na czele sprawiają, że ostatnimi czasy bardzo dużo Polaków deklaruje chęć przeprowadzki do Hiszpanii. Na wszelkich forach, fesjbukowych grupach i stronach internetowych Polaków w Hiszpanii, Polonii za granicą itp., co jakiś czas ktoś oświadcza, że ma już dość Anglii, Irlandii, Holandii, Danii czy jeszcze innych północnoeuropejskich krajów i chce się przenieść na piękny, ciepły i radosny Półwysep Iberyjski. Chętni do przeprowadzki pytają o porady, jak…

Read More Read More

Urząd w trosce o obywatela

Urząd w trosce o obywatela

Nie spodziewałam się takiego telefonu. Ale zadzwonił, a konkretnie to zadzwoniła pani z urzędu pracy, by porozmawiać o moim poszukiwaniu zatrudnienia. Poszukiwaniu zatrudnienia dla mnie. Tak się składa, że od dłuższego już czasu jestem bezrobotna. A że wcześniej długo pracowałam na umowach stałych, to przysługuje mi wypłacane przez państwo świadczenie. Słowem, jestem obecnie na utrzymaniu hiszpańskiego króla (no dobrze, podatnika, ale króla to lepiej brzmi). Wizyta w urzędzie pracy to dla imigranta fascynujące przeżycie. Po pierwsze, urzędnicy są mili. Sympatyczni…

Read More Read More

Jak to jest z tą pracą?

Jak to jest z tą pracą?

W waszych mailach powtarzają się dwa zasadnicze pytania: jak to jest z tą pracą? Łatwo czy niełatwo ją znaleźć? A drugi dylemat dotyczy języka. Da się bez znajomości hiszpańskiego czy nie? Sytuacja na rynku pracy w Hiszpanii, a Wyspy Kanaryjskie należą do Hiszpanii, jest skomplikowana. Na pewno słyszeliście i czytaliście o kryzysie, który boleśnie dotknął ten kraj, więc nie będę się rozpisywać. Dobra wiadomość jest taka, że wszystkie media podają ostatnio, iż kraj wychodzi z dołka. Maleje bezrobocie, gospodarka przyspiesza….

Read More Read More

Jestem kobieta pracująca. Żadnej pracy się nie boję

Jestem kobieta pracująca. Żadnej pracy się nie boję

– Wiele rzeczy w tym kraju jest nie tak – Młody Romantyk ocenia sytuację hiszpańskiego zatrudnienia. Siedzimy sobie w jadalni dla personelu w jednym z hoteli na południu Gran Canarii. Jest przedostatni dzień mojej pracy. Po roku kończy mi się umowa i gdyby firma miała ją przedłużyć, musiałaby mi wręczyć umowę na czas nieokreślony. A tego oczywiście nie zrobi. – Wiesz akurat w tym kraju to mimo wszystko jest całkiem dobrze. W innych jest o wiele gorzej – odpowiadam Młodemu…

Read More Read More

Pascal – wydawnictwo, które nie płaci

Pascal – wydawnictwo, które nie płaci

Dzisiaj nie będzie o wydmach, kanaryjskim charakterze, ani zachodach słońca nad oceanem. Dzisiaj będzie o znanym w Polsce i ponoć renomowanym wydawnictwie Pascal, które autorom przewodników nie płaci za wykonaną pracę. Jednym z tych autorów jestem ja. Na przełomie marca i kwietnia tego roku odezwała się do mnie przedstawicielka wydawnictwa, proponując mi napisanie dwóch przewodników: po Fuerteventurze i Gran Canarii. Nie szukałam takiej pracy, nie kontaktowałam się z Pascalem, znaleźli mnie sami przez internet. Ustalenia trwały mniej więcej miesiąc, stanęło…

Read More Read More

Zawodowa epopeja

Zawodowa epopeja

Potrafią trzymać w napięciu. Najpierw człowiek przez dwa miesiące siedzi przed komputerem i wysyła CV. „Dzień dobry, nazywam się, jestem taka i taka, chciałabym pracować, mam doświadczenie i mówię w suahili”. Wysyła się i wysyła, i nic. Można by jeszcze roznosić, ale trochę to skomplikowane mieszkać na Fuerteventurze i roznosić na Gran Canarii. Zatem czasem się na tę Gran Canarię wpadnie i gdzieś zaniesie, no ale szału nie ma. Przez niemal dwa miesiące cisza, a na znanym portalu z ofertami…

Read More Read More

Wieża Babel

Wieża Babel

Mieszka sobie człowiek w Polsce, mówi po polsku i jest dobrze. Czasem człowiek, jeśli chce, nauczy się angielskiego. Polska szkoła też jakoś ten angielski uczniom lepiej lub gorzej wciska, mówią więc niektórzy trochę więcej a niektórzy trochę mniej. Jest jeszcze w szkołach i drugi język, ale jako żywo nie znam osoby, która po przejściu całego systemu edukacji, od przedszkola po uniwersytet, mówiłaby biegle w dwóch językach obcych. Jak to zawsze powiadał mój znajomy Niemiec, który przez kilka dobrych lat mieszkał…

Read More Read More

Zwolnienie po kanaryjsku

Zwolnienie po kanaryjsku

Miesiąc przed końcem umowy o pracę szef mówi ci: tak, tak, jak najbardziej przedłużamy, pracujesz z nami dalej. Planujesz więc wakacje i kupujesz bilety lotnicze (350 euro). Kilka dni później okazuje się, że zmieni się szef. Dwa tygodnie przed końcem umowy o pracę Nowy Szef mówi, że nie wie, czy ci przedłużą umowę. Na wysokim szczeblu najwyższym wszechmogącym trwają właśnie dyskusje. Niewiele ponad tydzień przed końcem umowy, w środę, Ustępujący Szef mówi ci, że nie przedłużą ci umowy. Że on…

Read More Read More