Browsed by
Category: okiem Polaka

Na stałe albo i nie

Na stałe albo i nie

– A Pani tutaj to już na stałe? – to zdecydowanie najtrudniejsze pytanie, jakie można mi zadać. I jest to jedno z ulubionych pytań turystów. Chodzi bowiem o to, że parę rzeczy, zdarzeń, miejsc, ludzi było już na stałe a teraz siedzę na plaży, gapię się w ocean i zastanawiam się, co się z nimi stało. Jak bardzo coś na stałe, budowane w mozole od paru lat, już za najbliższym zakrętem może się okazać boleśnie (albo i z ulgą) tymczasowe….

Read More Read More

Wakacyjny szczyt sezonu

Wakacyjny szczyt sezonu

No i mamy sierpień. W Hiszpanii to szczyt sezonu wakacyjnego. O ile w Polsce, mam wrażenie, to jednak lipiec jest epicentrum lata, a w sierpniu, choć jeszcze ciepło, wszyscy zwracają uwagę, że dzień już nieco krótszy, a zieleń na koronach drzew ciemnieje, o tyle w Hiszpanii to właśnie na ósmy miesiąc w roku przypadają zazwyczaj największe upały, a każdy, kto może, porzuca pracę i jedzie na wakacje. Nikt jeszcze nie myśli o żadnym nadchodzącym wrześniu, czy zbliżającym się roku szkolnym….

Read More Read More

Sentymentalna podróż na Lanzarote

Sentymentalna podróż na Lanzarote

Czasem los, karma, przeznaczenie, dobry Pan Bóg albo zbieg okoliczności zsyłają człowiekowi niespodziewany prezent: nagłą, sympatyczną, niekoniecznie daleką podróż. Tym razem pomyślne wiatry przywiały mnie na kilka dni na Lanzarote. Do Costa Teguise. Wizyta w miasteczku, w którym się mieszkało przez dwa lata, to doświadczenie nader ciekawe. Spacer swoimi własnymi dawno utartymi ścieżkami, sentymentalna podróż w czasie, realna w przestrzeni. Trzeba było sprawdzić, czy Czeszka nadal prowadzi swój sklep z pamiątkami, przypomnieć sobie, jak nazywają się trzy główne plaże w…

Read More Read More

Na drogach Fuerteventury

Na drogach Fuerteventury

Przeciskając się po zakorkowanych ulicach Las Palmas na Gran Canarii, trąbiąc na wciskających mi się bezczelnie przed maskę taksówkarzy, czy jadąc z prędkością pięćdziesiąt kilometrów na godzinę na zatłoczonej autostradzie w niedzielny wieczór, tęsknię za Fuerteventurą. Za Fuerteventurą z jej ciszą, pustką, nudą, spokojem i pustymi drogami. Prowadzenie samochodu na tej wyspie to jedna z największych życiowych przyjemności. To rozrywka, relaks, ukojenie skołatanych nerwów, choć, gdy się na Fuercie bywa, to i te nerwy niezwykle rzadko bywają skołatane. Ile to…

Read More Read More

Polaki chojraki za granicą

Polaki chojraki za granicą

Wiele krajów i tysięcy kilometrów przejechanych. Maroko wzdłuż i wszerz, od wybrzeża, przez góry, aż na pustynię. Połacie Hiszpanii. Słowenia, Niemcy, kraje bałkańskie. Turcja z jej przepięknym Pamukkale. Spałam na podłodze na lotnisku w Bergamo, przedeptałam gruziński Kaukaz, piłam piwo z Finami na promie z Tallina do Helsinek, mieszkałam na kwaterze u berberyjskich górali. Bułgarzy, Brytyjczycy, Niemcy, Włosi, Hiszpanie, Słoweńcy, Słowacy i Czesi, Marokańczycy, Turcy, Rumuni i Mołdawianie, mieszkańcy Martyniki, Kubańczycy, Litwini i Holendrzy, Katalończycy, Baskowie, Rusini Karpaccy. Młodzi, starsi,…

Read More Read More

Wielkie kanaryjskie świętowanie

Wielkie kanaryjskie świętowanie

Trwa powszechne oporządzanie grillów, przyprawianie mięsiwa, dokupowanie kremów przeciwsłonecznych i kapeluszy, kompletowanie przenośnych lodówek, prasowanie koszul i spódnic przed festynem. Kto sprytny, poprosił o wolne w pracy w poniedziałek i cieszy się długim weekendem. Cała reszta odlicza godziny. Jutro wielkie święto. Día de Canarias, czyli Dzień Wysp Kanaryjskich. Wśród dziewiętnastu autonomicznych regionów Hiszpanii Wyspy Kanaryjskie są wyjątkowe. Oddalone o tysiąc pięćset kilometrów od europejskiego wybrzeża, za to tuż obok Maroka i Sahary Zachodniej, stanowią pomost między obydwoma kontynentami. Europejskie standardy…

Read More Read More

Reggaeton na lato

Reggaeton na lato

Kiedy w aucie, po drodze na zakupy albo w domu przy sobotnim pucowaniu łazienki, zamiast poezji śpiewanej lub ukraińskiej muzyki ludowej z głośników leci Daddy Yankee, to wiedz, że coś się dzieje. Że powolutku, krok za krokiem twoja dusza słowiańska przemienia się w corazón latino (serce latynomerykańskie). Tak dokonuje się kulturowa adaptacja. Nagle odkrywasz numer jeden eksportu z Portoryko – reggaeton. Z Wysp Kanaryjskich do Ameryki Łacińskiej i na Karaiby jest bardzo blisko. Ten sam język, podobna kultura, podobna mentalność….

Read More Read More

Odważnym być jak Kubańczycy

Odważnym być jak Kubańczycy

Kiedy człowiek przeprowadza się na takie na wpół egzotyczne, a zarazem na wpół swojskie Wyspy Kanaryjskie – no bo, umówmy się, gdybym zamieszkała razem z plemieniem tybetańskim albo u Inuitów, byłoby bardziej egzotycznie – to na rzeczonych Wyspach Kanaryjskich człowiek-imigrant z Polski musi się przyzwyczaić do kilku zmian. Jedną z nich jest to, że ludzie, których dawniej oglądał tylko w telewizji, czytał o nich książkach, a ich akcent podziwiał w południowoamerykańskich serialach, gdy z afektem i emfazą wykrzykiwali: ¡Juan Antonio;…

Read More Read More

Dlaczego Hiszpanie mają dość turystów

Dlaczego Hiszpanie mają dość turystów

Hiszpania – kraj słońca, uśmiechniętych ludzi, plaż, zabytków i lejącej się strumieniami sangrii. Podczas gdy Niemcy pracują w stresie, Anglicy rozkładają parasole, a Polacy zajmują się narzekaniem, Hiszpanie mają sjestę, opalają się i cieszą życiem. Ta garść stereotypów plus niezaprzeczalne piękno Półwyspu Iberyjskiego, fascynująca historia, a do tego jeszcze ciepły klimat sprawiają, że turyści walą tłumnie do Hiszpanii. W minionym roku przychody z turystyki wyniosły 77 miliardów euro, a statystyczny gość z zagranicy wydał podczas pobytu 1.023 euro. I to…

Read More Read More

Wiosna. Niezielono mi.

Wiosna. Niezielono mi.

W weekend majowy umówiłam się z mieszkającymi na Gran Canarii dwiema Polkami na poszukiwanie zieleni. Wycieczkę do lasu. Poszukiwanie drzew, szumiących liści i największego rarytasu – trawy. To jedna z typowych aktywności, jakie podejmują Polacy, którym przyszło żyć na Wyspach Kanaryjskich albo w suchych i skalistych zakątkach Hiszpanii kontynentalnej. Kolejną – z punktu widzenia Polaków w kraju albo w Anglii iście absurdalną – wielką tęsknotą jest deszcz. Choć pod tym względem na Kanarach ostatni czas był dosyć łaskawy, padało jak…

Read More Read More