Browsed by
Category: impresje

Na stałe albo i nie

Na stałe albo i nie

– A Pani tutaj to już na stałe? – to zdecydowanie najtrudniejsze pytanie, jakie można mi zadać. I jest to jedno z ulubionych pytań turystów. Chodzi bowiem o to, że parę rzeczy, zdarzeń, miejsc, ludzi było już na stałe a teraz siedzę na plaży, gapię się w ocean i zastanawiam się, co się z nimi stało. Jak bardzo coś na stałe, budowane w mozole od paru lat, już za najbliższym zakrętem może się okazać boleśnie (albo i z ulgą) tymczasowe….

Read More Read More

Lato

Lato

Obserwując świat w jego mikroskali, czyli akurat na Wyspach Kanaryjskich, ostatnimi dniami wciąż przypominam sobie tekst z jednej z piosenek zespołu Coma: „Lato wybuchło z całych sił”. Otóż to. Bezapelacyjnie, w całym swoim uroku, przyszło lato. Na Wyspach Kanaryjskich czuć i widać je na każdym kroku, nie da się o nim zapomnieć. Jest gorąco, pięknie, słonecznie. Skóra pali się od nadmiaru promieni, organizm jak szalony produkuje witaminę D, czasem wyrwie się tęskne westchnienie za choćby jednym deszczowym popołudniem. Słońce grzeje…

Read More Read More

I się zaczął

I się zaczął

No i dwa tysiące siedemnasty rok ruszył z kopyta. To znaczy może gdzieś tam ruszył z kopyta, bo na Wyspach Kanaryjskich zaczął się leniwie i płynie sobie swoim spokojnym naturalnym rytmem. Relaksacyjnie, na plaży, w słońcu i cieple. W pierwszych dniach stycznia na Gran Canarii temperatura skoczyła niemal do trzydziestu stopni. Na kamienistej plaży tuż przy porcie w Agaete i dalej, na drugim końcu morskiego deptaku, w wydrążonych w nadbrzeżnych skałach oceanicznych basenach, zaroiło się od miłośników kąpieli morskich oraz…

Read More Read More

Czerwiec

Czerwiec

Czerwiec jest przepiękny. Jakie ma kolory, ile światła, jak pachnie. Wychodzi się na ulicę i w tym czerwcu, w tym czasie, w tym miejscu można zatonąć. Nad brzegiem zapach oceanu miesza się z ostrą wonią tłuszczu smażonych ryb i mięs z nadmorskich restauracji i knajp. Jest już sporo ludzi, ale jeszcze nie tyle by letni najazd turystów stał się przykry i męczący. Kolorowy tłum płynie ulicami. Zjechało pół Europy, Brytyjczycy, Włosi, Niemcy, Francuzi, Polacy, pełno tu Hiszpanów. I jeszcze przybyszów…

Read More Read More