Browsed by
Category: Bez kategorii

Niemiecki ekolog-podpalacz

Niemiecki ekolog-podpalacz

Gdyby przyznawano nagrody za najgłupsze zachowanie turysty, przybysza w obcym kraju, coś na kształt Nagrody Darwina za najbardziej idiotyczną śmierć albo Złotej Maliny za najgorszy film, wśród wyróżnionych znalazłby się bezsprzecznie Scott V.S. z Niemiec. Ten 28-latek zasłynął na całą Hiszpanię po tym, jak w sierpniu zeszłego roku spowodował ogromny pożar na wyspie La Palma. Ogień strawił obszar o powierzchni około 5 tys. hektarów i kosztował życie strażnika leśnego. Pożar wybuchł po tym, jak nieszczęsny młodzian podpalił… dopiero co zużyty…

Read More Read More

Targ obfitości

Targ obfitości

Gdziekolwiek by się nie pojechało w podróż lub nie zamieszkało, zawsze dobrze jest znaleźć targ. Nie chodzi mi tu o ociekające kiczem kramy dla turystów, na których chińskie produkty sprzedaje się po dwadzieścia euro, choć warte są może ze dwa euro. Szukamy raczej prawdziwych perełek, miejsc lokalnych, z typowymi dla danego miejsca produktami. Na Central Mercado w Las Palmas, trafiłam, szukając szałwii. I od razu okazało się, że to jest to. Morze owoców i warzyw, można wziąć do ręki, powąchać,…

Read More Read More

Czterech kapitanów

Czterech kapitanów

Było ich czterech. Jak muszkieterów. Przeprawiali się codziennie przez ocean, a konkretnie przez cieśninę La Bocaina pomiędzy Lanzarote a Fuerteventurą. Na morzu wzburzonym, pełnym groźnych fal albo spokojnym, płaskim jak stół. No chyba że akurat morze było wyjątkowo wzburzone, przede wszystkim zimą, wtedy nie wypływali z portu, bo to nie były warunki dla takich małych łodzi i katamaranów. Przepłynęłam z nimi przez jedno lato, z Lanzarote na Fuertę, tam i z powrotem, pracując jako przewodnik wycieczek. I te czterdzieści minut…

Read More Read More

La Bocaina

La Bocaina

Dwanaście kilometrów przez ocean. Z portu w Playa Blanca na Lanzarote do Corralejo na Fuerteventurze. Te dwanaście kilometrów między wyspami to jedno z najpiękniejszych miejsc całego archipelagu. Z widokiem na Lanzarote, Fuerteventurę i maleńką Isla de Lobos, z codziennie zmieniającym się, raz płaskim jak stół i łagodnym, innym razem wściekłym i pijanym oceanem, z delfinami, żółwiami i latającymi rybami. Przez La Bocainę można pływać na okrągło, tam i z powrotem. Za każdym razem będzie to zupełnie inna podróż. Na tej…

Read More Read More

Señor Roman wyszedł na obiad

Señor Roman wyszedł na obiad

– Z tym dokumentem można załatwiać sprawy w zarządzie wodociągów, ale dla policji narodowej jest nieważny. Dla policji potrzebny jest inny dokument – wyjaśnia pani w urzędzie miasta i gminy Teguise. Dobrze, jesteśmy przygotowani, przyszliśmy tu z grubą teczką A4 zmieści się w niej i kolejny papier. Nie może nam go pani teraz wystawić? Nie, trzeba przyjść za jakiś tydzień. Kompletnie nie rozumiem, dlaczego kanaryjski urząd potrzebuje tygodnia na przygotowanie dokumentu, który można wydrukować w kilka sekund. Chyba nie chodzi…

Read More Read More

Gdzie my jesteśmy?

Gdzie my jesteśmy?

Siedem wysp na Oceanie Atlantyckim u wybrzeży Maroka, oddalonych od Hiszpanii o ponad tysiąc kilometrów. W latach osiemdziesiątych, w czasach mojego wczesnego dzieciństwa, Polakom to miejsce jawiło się jako coś bardzo odległego i nierealnego. Gdzieś tam, luksus, woda, błękit – nigdy nie uda się tam dotrzeć. Zwykłe banany czy pomarańcze były nie lada rarytasem, a co dopiero podróż w takie miejsce. Najbardziej na północ wysunięta jest Lanzarote, wraz z niewielką, niemal przyklejoną do niej La Graciosą. Nie ma ani jednego…

Read More Read More

Wylądowaliśmy

Wylądowaliśmy

Wyspy Kanaryjskie?! Żartujesz! Ciepło, plaża, słońce, zazdroszczę!!! – Wszyscy reagują podobnie na wieść o tym, gdzie zdarzyło mi się mieszkać. – Leżysz sobie na rozgrzanym piasku, słuchasz szumu oceanu, wdychasz powietrze pełną piersią, wyginasz się do słońca jak kot, morska bryza, skały, błękit. Nie istnieje depresja zimowa, nie wydajesz pieniędzy na puchową kurtkę, nie ma korków, złych policjantów, sfrustrowanych księgowych, kontrolerów w autobusach, deszczu, dżdżu, ani jesiennej melancholii. Raj. Szkopuł tkwi jednak w tym, że z tej pięknej plaży trzeba…

Read More Read More