Browsed by
Autor: Edyta

Jet lag

Jet lag

Nie przemierzyliśmy połowy Himalajów, nie brnęliśmy w znoju przez tajgę i tundrę, nie przeszliśmy przez pustynię. Była to raczej zwykła, trwające trzy tygodnie podróż relacji Hiszpania-Polska-Wielka Brytania-Tajlandia-Wielka Brytania-Hiszpania. Kilka lotów samolotem, kilka zmian stref czasowych i klimatycznych, bez żadnych jednak większych ekstrawagancji. Mimo to powrót do codzienności jest jednak sporym wyzwaniem, nie mniejszym niż sama podróż. I wiadomo, entuzjazm po powrocie z wakacji jest opadający, no rąbnął po prostu na łeb, na szyję, co tu dużo mówić. I tak wszelkie…

Read More Read More

Czterdzieści stopni w Bangkoku

Czterdzieści stopni w Bangkoku

Szesnasty listopada, Bangkok. Czterdzieści stopni Celsjusza, wilgotność powietrza – pięćdziesiąt osiem procent. Ciało, jak to ciało, łapie się wszelkich możliwych sposobów, żeby to przetrzymać. Spowalnia ruchy, odmawia wszelkiej dynamiczności, staje się senne, somnambuliczne i ociężałe. Puchnie, rozszerza naczynia krwionośne do granic możliwości. Mimo to krew i tak zdaje się zbyt gęsta, zbyt ciężka, by w tych warunkach piąć się gładko żyłami w górę. Myśli więdną, słabną, mdleją, wszelki operacje intelektualne toną w gęstym, lepkim marazmie. Jedynym godnym uwagi zadaniem jest…

Read More Read More

Tajlandia, czyli piękniej być nie może

Tajlandia, czyli piękniej być nie może

Gran Canaria – Kraków, krótki pobyt w Polsce: stolica Małopolski, jedna z podkrakowskich wsi oraz Beskid Sądecki w pakiecie. Szybki powrót do Krakowa, Balice – Londyn. Z Londynu do Bangkoku na pokładzie Tajskich Linii Lotniczych. Na ekranie w samolocie obserwuję trasę lotu – nad Morzem Bałtyckim, przez Białoruś, Rosję, Kazachstan, Tadżykistan, Chiny i sporo jeszcze innych krajów. Kolejny punkt podróży to zwiedzanie Bangkoku i lot na wyspę Ko Samui. Tam wsiąść na prom i dotrzeć na Ko Phangan. I w…

Read More Read More

Przygotowania do podróży

Przygotowania do podróży

Październik upływa mi na fascynujących podróżach palcem po mapie. A dokładnie, to na studiowaniu kawałka świata zwanego Tajlandią. Przygotowania do nowej podróży idą pełną parą. Zamiast Wysp Kanaryjskich studiuję więc ostatnio wyspy tajskie. Czy lepiej na Ko Samui czy może Ko Lanta? Co dobrego zjeść w Tajlandii? Ile pieniędzy wyliczyć jako średni dzienny budżet? Co zobaczyć oprócz wysp? Ile dni zostać w Bangkoku? Czy odważyć się i będąc tam na miejscu zjeść jakiegoś robaka lub owada? Co oni tam właściwie…

Read More Read More

Bieda po kanaryjsku

Bieda po kanaryjsku

Ponad dziesięć procent mieszkańców Wysp Kanaryjskich żyje z skrajnej biedzie, z dochodami poniżej 355 euro na miesiąc. Jednocześnie aż ponad 30 procent doświadcza biedy, zaś 40 procent jest zagrożonych ubóstwem i wykluczeniem społecznym. Ósmy raport opublikowany przez Europejską Sieć Przeciwdziałania Ubóstwu EAPN nie zostawia miejsca dla złudzeń, Wyspy Kanaryjskie, mimo poprawy, wciąż są obszarem zmagania się z problemami ekonomicznymi. Wskaźnik skrajnej biedy obniżył się wprawdzie w zeszłym roku o 3,3%. Mniej jest też osób zagrożonych wykluczeniem społecznym, w 2016 roku…

Read More Read More

Huragan i piłka nożna

Huragan i piłka nożna

Huragan Leslie, wędrując w kierunku Hiszpanii, na szczęście postanowił ominąć Wyspy Kanaryjskie. Dostało się nam jedynie rykoszetem, przyszło lekkie ochłodzenie, czyli ustały na chwilę nieziemskie upały. Pojawiły się chmury, a nawet lekko siąpiący kapuśniaczek gdzieniegdzie, raz na jakiś czas. Opuszczając wybrzeże i udając się w góry, można nawet poczuć taki jesienny feeling i założyć – o zgroza! – sweterek. Wypatrywanie nadchodzącego lub nie huraganu i zastanawianie się, czy rąbnie nas mocno, czy jednak oszczędzi, wyrwało mnie z lekkiego osłupienia, w…

Read More Read More

Jesień, ale właściwie lato

Jesień, ale właściwie lato

W upale, z nowo nabytą opalenizną, w morskiej pianie, zajadając się lodami o smaku turrón, rozpoczęliśmy październik. Piękne mamy lato tej jesieni. Trudno dostrzec różnice między czerwcem, lipcem czy wrześniem. Zamiast więc zajmować się jesienną melancholią oraz pieczeniem dyniowych ciast, trzeba siedzieć na plaży. Różne tu miewamy jesienne sprawy. Wciąż jeszcze odkrywam, jaka jest różnica między owocem zwanym mango i manga, i które z nich będzie mieć bardziej włóknistą strukturę. Staram się zachować balans termiczny między temperaturą na zewnątrz a…

Read More Read More

Dziesięć podstawowych zwrotów po hiszpańsku

Dziesięć podstawowych zwrotów po hiszpańsku

Nie trzeba czytać Don Kichota w oryginale, ani recytować z pamięci tekstów piosenek Enrique. Kilka wyrazów, zwrotów i zdań trzeba jednak znać. Żeby przeżyć w tej dżungli zwanej Hiszpanią. Café con leche. Kawa z mlekiem. Tak, oczywiście, że można rzucić w stronę obsługi w barze angielskie coffee with milk i oni zrozumieją. Ale nie zna życia ten, kto będąc gdzieś w Andaluzji albo w Pirenejach, albo na Wyspach Kanaryjskich, na widok sunącego gładko w stronę stolika zabójczo przystojnego kelnera lub…

Read More Read More

Turyści kontra mieszkańcy

Turyści kontra mieszkańcy

El turismo de calidad, czyli turystyka jakościowa – to ostatnio naczelne hasło kanaryjskich władz lokalnych i od zawsze marzenie całej Hiszpanii. Jakościowa, czyli jaka? Taka, która oferuje produkt na wysokim poziomie, zarówno hotel, jak i jedzenie, obsługę, miejsca do zwiedzania, piękne plaże, ciekawe zabytki, itp. Co jeszcze? Musi być jeszcze turysta z odpowiednio wypchanym portfelem. Jako turystka i podróżniczka oraz jako mieszkanka miejsca, które jest popularną na świecie atrakcją turystyczną, cierpię na lekkie rozdwojenie jaźni. Z jednej strony cieszę się,…

Read More Read More

Poniedziałkowy protest song na resztę tygodnia

Poniedziałkowy protest song na resztę tygodnia

Pomiędzy blogiem, wstawianiem prania i ogarnianiem statków, biegnąc od pralki do komputera, staram się wejść odpowiednio w zakręt, by nie wyrżnąć głową o łóżko. Żeby coś więcej z tego dnia pamiętać niż tylko, że starałam się zrobić wszystko, a i tak tylko padłam wieczorem i zapadłam w sen. Wynalazcom multiaskingu oraz promotorom produktywnego wstawania o czwartej rano mam ochotę wygarnąć. Poniedziałek to dobra okazja. Jestem przekonana, że przyszłe pokolenia będą patrzeć na nasz ośmiogodzinny albo i dłuższy dzień pracy, na…

Read More Read More