Browsed by
Autor: Edyta

W drodze

W drodze

Przyznaję absolutną rację Skylar, kiedy pisze, że nie chodzi nawet tyle o samo zwiedzanie, ile o bycie w drodze. „W drodze dopiero mogę się w pełni odłączyć od codziennych trosk, zrelaksować głowę, oczyścić myśli” – czytam dalej na tur-tur.pl i nie mogę zgodzić się bardziej. W podróży liczy się tylko, gdzie będziesz dzisiaj spać, w jaki sposób tam dotrzesz i co będziesz jeść. Otaczająca rzeczywistość jest nadzwyczaj realna, zmysły pracują na najwyższych obrotach, mózg skupia się na każdym szczególe, nie ma…

Read More Read More

W Las Palmas jest najlepszy klimat na świecie

W Las Palmas jest najlepszy klimat na świecie

Sierpień na Wyspach Kanaryjskich nie zaskoczył. Jak się można było spodziewać, jest upalnie. Przyszła też kalima, powietrze zagęściło się od kurzu oraz pyłu z położonej nieopodal Sahary. Póki co są to upały, jak na tutejsze warunki, całkiem znośne. I dobrze, bo raczej mało kto tęskni do temperatur sięgających czterdzieści stopni lub więcej. W sierpniowym Las Palmas najbardziej lubię spędzać czas w takich okolicznościach przyrody. Jest za gorąco, żeby bić rekordy prędkości w biegach czy na rowerze. Upał oblepia i spowalnia…

Read More Read More

Rosną ceny wynajmu na Wyspach Kanaryjskich

Rosną ceny wynajmu na Wyspach Kanaryjskich

Galopem, błyskawicznie, na łeb, na szyję, drastycznie, w mgnieniu oka, bardzo szybko – tak rosną ceny wynajmu mieszkań na Wyspach Kanaryjskich od kilku lat. W 2012 roku, gdy dotarłam na archipelag, żywa była jeszcze pamięć kryzysu ekonomicznego, wszyscy wokół narzekali, że przyjeżdża mało turystów, a ci, którzy przyjeżdżają nie wydają już pieniędzy lekką ręką jak to dawniej bywało. Na Lanzarote w miejscowości Costa Teguise za wynajem mieszkania płaciłam 350 euro z wliczonymi już w tę kwotę wszelkimi opłatami i rachunkami….

Read More Read More

Zaćmienie Księżyca

Zaćmienie Księżyca

Jest noc, 00:18 czasu lokalnego, w Polsce zatem o godzinę później. Siedzę zawieszona wśród artykułów prasowych, materiałów na nowy post. Księżyc zajmuje się właśnie swoim zaćmieniem, pies coś wzdycha przez sen. Wiadomości z kraju napawają lękiem, prognoza pogody napawa optymizmem. Słońce wstanie o 07:26. Na długo przede mną. Miał być dzisiaj, choć właściwie to już wczoraj, bo przecież minęła północ, konkretny tekst. Dokładny, wyważony, podbity faktami i szczyptą – wiadomo – interpretacji. Ale może to fakt, że jest piątek w…

Read More Read More

Podróż do Niemiec jako lekarstwo przeciw stereotypom

Podróż do Niemiec jako lekarstwo przeciw stereotypom

Wanda, co Niemca nie chciała, hände hoch, wąsaty pan z wielkim brzuchem i kuflem piwa, najbrzydszy język na świecie, skarpetki do sandałów – mało jest krajów na świecie, co do którego Polacy mieliby tyle uprzedzeń. Podróże do naszych zachodnich sąsiadów są najlepszym lekarstwem na te stereotypy. Wiele lat temu, zanim jeszcze zamieszkałam na Wyspach Kanaryjskich i zabrałam się za naukę niemieckiego, spotkałam w Krakowie Niemca, który notabene świetnie mówił po polsku, w Polsce mieszkał i był wielkim fanem naszego kraju….

Read More Read More

Nad Renem w Kolonii

Nad Renem w Kolonii

Z Frankfurtu do Kolonii jest niewiele ponad dwieście kilometrów. Można tę odległość pokonać, jadąc autostradą, można wsiąść w równie szybki co drogi pociąg. Kto ma więcej czasu, chce po drodze zobaczyć okolicę i zaoszczędzić, powinien wybrać koleje regionalne, sprawdzając uprzednio weekendowe oferty. Podróż taka trwa dłużej, z przesiadkami, a to w Moguncji, a to w Koblencji. W Moguncji pociąg przecina most na Renie, zaczyna się piękna widokowa trasa, która biegnie doliną rzeki. Wzgórza, zamki na zboczach, lasy, winnice, urokliwe miasteczka,…

Read More Read More

Popołudnie w ogrodzie

Popołudnie w ogrodzie

To mogłaby być scena z jakiegoś filmu. Ogród. Lipiec. Ciągle jeszcze to pierwsza połowa lata. Gorąco, jest może ze dwadzieścia osiem stopni, ale w ogrodzie w cieniu rozłożystej lipy, przyciętej tak, by jej korona układała się na kształt obszernego parasola zawieszonego nad stołem, nie czuje się aż tak bardzo upału. Agrest i porzeczki dojrzewają cierpliwie na grządkach pod płotem. Liście lipy oraz rosnącej dalej, pośrodku ogrodu ogrodu wiśni kołyszą się i szumią w podmuchach wiatru. Uporczywa mucha kręci się nad…

Read More Read More

Hiszpański rośnie w siłę

Hiszpański rośnie w siłę

Już 577 milionów ludzi na świecie mówi po hiszpańsku, jak podaje Instytut Cervantesa. O pięć milionów więcej niż rok temu. Ten przyrost użytkowników języka to w znacznej mierze zasługa rosnącej populacji hiszpańskojęzycznej w Stanach Zjednoczonych. Czy warto się uczyć języka Don Kichota? Jeśli pod uwagę weźmiemy liczby, widać, że te faktycznie przemawiają na korzyść hiszpańskiego. Jest drugim na świecie – po chińskim – najpowszechniej używanym językiem, aż dla 480 milionów ludzi jest językiem ojczystym. W tyle zostaje angielski z 399…

Read More Read More

Na prowincji jak z teledysku

Na prowincji jak z teledysku

Nie, nie chodzi o to, że nie podobają mi się główne atrakcje opisane we wszystkich przewodnikach. Owszem, lubię sobie obejrzeć najbardziej oblegany plac, najsłynniejszą fontannę, najbogatsze w zbiory muzeum czy górę, na którą już wszyscy wyszli i każdy wie, o co chodzi. Czasem jednak człowiek ma ochotę wybrać się gdzieś bez celu, bez planu, w miejsce, o którym nikt jeszcze nie powiedział, że jest interesujące, a jeśli ktoś powiedział, to nikt go akurat nie słuchał. Ruszyć w przysłowiowe bez celu,…

Read More Read More

W lesie laurowym

W lesie laurowym

I znowu nas wciągnęło. W sam środek bujnej zieleni na tej skalistej i piaszczystej wyspie, gdzie zieleń nie jest tak oczywista. Do wąwozu z wybujałą przyrodą. Do laurowych lasów, w których można też znaleźć niezapominajki. Jadąc szosą GC-2 wzdłuż północnego wybrzeża Gran Canarii, skręćcie w GC-75, kierunek Moya. Szeroka, wygodna nadmorska trasa zmieni się w wąską, krętą, górską drogę, zostawi ocean za waszymi plecami i poprowadzi was w głąb wyspy. Po przejechaniu miasteczka Moya, gdzie można się zatrzymać na kawę…

Read More Read More