A Ziemia toczy, toczy swój garb uroczy

A Ziemia toczy, toczy swój garb uroczy

Ocean, jak to ocean, szumi, faluje, raz wściekły, raz łagodny jak baranek, słony jak zawsze.

Pogoda, jak to pogoda, lekko się zmienia. To słonecznie i upalnie, to znowu chłodniej i wieje wiatr. Bardzo dużo wiatru. Jesteśmy na wyspach, wokół ocean ze swoimi prądami, a tuż obok Afryka ze swoją Saharą, z której dolatuje do nas piasek i osadza się na meblach.

Turyści, jak to turyści, wylegują się w słońcu, spacerują po deptakach i promenadach, piją caffe latte albo swojską kanaryjską ze słodkim mlekiem skondensowanym. Jeżdżą na wycieczki, w góry, na środek wyspy, na najwyższy szczyt Pico de las Nieves, skąd wpatrują się w pobliską Teneryfę i dumnie piętrzący się wulkan El Teide. To znaczy niektórzy jeżdżą na wycieczki, a cała reszta siedzi na ollinklusiw najszczęśliwsza na świecie.

Kanaryjczycy, jak to Kanaryjczycy, pracują w swoim zwolnionym jak na europejskie standardy tempie, a gdy coś dzieje się nie po ich myśli, wzruszają ramionami i mówią: jest, jak jest. Kelnerzy w knajpach uczą się od nas polskiego. Łamią sobie język na naszym swojskim „dziękuję” i proszą by im powtarzać po kilka razy. A gdy tak znienacka, wchodząc do baru, rzucimy im szybko „dzień dobry”, patrzą się z przerażeniem, nie wiedzą, jaki to język, ani o co chodzi i wyrywa im się tylko „Oh Jesus!”

Gdzieś toczą się jakieś ważne rozmowy, zapadają decyzje, trwają polityczne burze, a my tu siedzimy na plaży i nic o tym nie wiemy. Czasem zdarzy nam się otworzyć jakiś portal informacyjny, ale trochę strach. Nieustannie towarzyszy nam to wrażenie, że Wyspy Kanaryjskie, są gdzieś z boku, z daleka od tego wszystkiego. Coś tu dociera, ale nie za bardzo. Wiadomo polityka, kariera, skandale, ale w życiu są przecież dużo ważniejsze sprawy, jak spacer nad ocean i kawa w knajpce na deptaku.

I już nie wiem, po co ja wam to wszystko piszę. Chyba nie ma sensu. Wytłumaczył mi to jeden z internautów, który na stronie Najlepsze blogi, gdzie można zagłosować na mój portal, wpisał komentarz: Wyspy Kanaryjskie są już passe. Teraz wyjeżdża się do San Escobar.


4 thoughts on “A Ziemia toczy, toczy swój garb uroczy

  1. Witam,
    Nie ma co się przejmować ludźmi, tylko robić swoje! Też mieszkam w Las Palmas a mimo to codziennie sprawdzam czy juz jest nowy post od Ciebie, bardzo lubię czytać Twoje teksty 🙂
    Pozdrawiam

  2. Ja również z chęcią sprawdzam czy coś nowego się pojawiło 😉 Zresztą to bardzo dobra pamiątka na starość jest dla Ciebie 🙂 Będziesz sobie mogła przypomnieć jak to rok szkolny się zaczął dwa tygodnie później a małe piwo 250ml kosztowało 1,70 a małe duże 330ml 3,00 😀

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *