Browsed by
Month: October 2017

Gdzie pojechać w podróż?

Gdzie pojechać w podróż?

Się pracuje, się płaci podatki, nawet się stara rozsądnie wydawać pieniądze, czytając zawzięcie Michała Szafrańskiego i Marcina Iwucia. Miesiące sobie płyną, jeden za drugim, koniec roku za pasem. Zbliża się czas, by wreszcie udać się w podróż. Wymarzoną, bo – powiedzy sobie szczerze – każda jest wymarzona. Tak to już jest, gdy kogoś fascynują wszelkie formy przemieszczania się w przestrzeni, nawet wyjazd busem z Krakowa do Bochni. Jesienno-zimowa, najprawdopodobniej grudniowa podróż musi spełniać kilka wymogów. Po konsultacji i szczerej rozmowie…

Read More Read More

Fakt medialny z wulkanem Cumbre Vieja w roli głównej

Fakt medialny z wulkanem Cumbre Vieja w roli głównej

Słuchajcie, a co się dzieje z tym wulkanem na Wyspach Kanaryjskich. Wybuchnie? Bo nie wiem, czy wakacje odwoływać – jakiś czas temu, siedząc sobie w jadalni dla personelu w pracy, natrafiłam na takie pytanie na jednym z forów i grup społecznościowych na fejsbuku. Hm, jaki wulkan, jakie wybuchy – pomyślałam sobie – ja nic nie wiem. I odkryłam, że na tych forach i grupach podobnych pytań jest więcej, o wiele więcej. Obok mnie siedzą Kanaryjczycy, więc pytam, czy wiedzą coś…

Read More Read More

Wyprawa na koniec świata, czyli na północne wybrzeże

Wyprawa na koniec świata, czyli na północne wybrzeże

Jakoś tak się dzieje na jesień, nie wiem czemu, że człowiekowi przychodzi nagła ochota, żeby rzucić wszystko i jechać na koniec świata. Niekoniecznie musi być to jakiś bardzo odległy koniec świata, może być nawet całkiem blisko, byle gdzieś indziej. „Wsiąść do pociągu byle jakiego, nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet, ściskając w ręku kamyk zielony, patrzeć jak wszystko zostaje w tyle” – Maryla Rodowicz dokładnie wyśpiewała ideę takiej podróży. Z wyprawą pociągiem mam jednak ten kłopot, że mieszkam…

Read More Read More

Hiszpańskie kreatywne umowy o pracę

Hiszpańskie kreatywne umowy o pracę

Miała być jedna umowa na trzy miesiące, później kolejna na sześć. I już przy podpisywaniu tej drugiej okazało się, że jednak jest również na trzy miesiące. – Czemuż to tak? – zapytałam kadrową. – Nie wiem. To już musisz twojego szefa spytać – odparła. Może i bym się zmartwiła tym wszystkim, gdyby nie fakt, że mieszkam obecnie na Wyspach Kanaryjskich należących do Hiszpanii – kraju bijącym rekordy kreatywności pod względem konstruowania umów o pracę. I kraju o zupełnie innej mentalności….

Read More Read More

Kalima gorąca jak zawsze

Kalima gorąca jak zawsze

Znowu przyszła kalima. Wieje wiatr z Sahary, przynosi pustynny kurz i piasek, w powietrzu unosi się ulepiona z pyłu mgła. Jest gorąco. Na Fuerteventurze niemal czterdzieści trzy stopnie, na Lanzarote prawie trzydzieści osiem, na Gran Canarii skromne trzydzieści siedem. Na dodatek w niektórych rejonach zawiewa upalny, suchy wiatr, w porywach do siedemdziesięciu kilometrów na godzinę. A miało być tak pięknie, miało być chłodniej na jesień. Kalima jest na Wyspach Kanaryjskich zjawiskiem normalnym i zwyczajnym, coś jak deszcz w Wielkiej Brytanii…

Read More Read More

Góry Ognia. W krainie wulkanów.

Góry Ognia. W krainie wulkanów.

Jest takie miejsce na Lanzarote, które wygląda jak nie z tej Ziemi. Przypomina bardziej jakąś odległą planetę albo może i powierzchnię Księżyca. Ten niecodzienny krajobraz ukształtowany został przez serię wybuchów wulkanów. Gorąca lawa zmiotła stąd wszelkie ślady życia, uformowała góry i doliny. Działo się to w latach 1730-1736. Z perspektywy ludzkiego życia to bardzo dawno, ale studiując procesy geologiczne w historii naszej planety, można powiedzieć, że właściwie zdarzyło się to chwilę temu. I takie ma właśnie wrażenie, zwiedzając Park Narodowy…

Read More Read More

Niech się pocałują

Niech się pocałują

Na początku minionego weekendu wybuchła panika bankowa. Kanaroniemiec, jak i masa innych osób w całej Hiszpanii, biegał po placówkach, zakładał nowe konta i robił przelewy. – Uff, ale stresujący dzień. Tak od rana – rzucił mi zdyszany w piątkowe wczesne popołudnie, gdy ja spokojnie siedziałam nad kawą. – Ale o co chodzi? Po co tak biegasz? I dokąd? – spojrzałam leniwie znad tej kawy. W tym momencie nastąpił szereg wyjaśnień. Że bank, w którym ma konto i na którym to…

Read More Read More

Dla wszystkich starczy miejsca pod wielkim dachem nieba

Dla wszystkich starczy miejsca pod wielkim dachem nieba

Wystarczyło kilka dni i okazało się, że stałam się nagle mieszkańcem kraju wstrząsanego podziałami, protestami, gdzie policja bije manifestantów. A jeszcze ze dwa tygodnie temu wydawało się, że to kraj w miarę spokojny, owszem borykający się ze swoimi problemami, ale problemy te są właściwie typowe dla państw w Europie we wczesnych dekadach XXI wieku. A tu nagle wybuchło. Choć zapewne to nie stało się tak nagle, jak nam się wydaje. Przecież, jak donosi prasa, katalońskie władze już od dłuższego czasu…

Read More Read More