Przygotowania do zimy

Przygotowania do zimy

Koniec końców, pod długich rozmyślaniach i studiowaniu mapy świata stanęło na tym, że celem grudniowej podróży będą, całkiem swojsko i nieegzotycznie, Niemcy i Polska. Ruszają więc przygotowania. Póki co przygotowania mentalne na spotkanie z zimą. Już cztery lata, jak jej nie widziałam. A i tak te cztery lata temu doświadczyłam jej zaledwie przez jeden dzień podczas wycieczki na Babią Górę, więc to też nie było jakieś wielkie dokonanie. To jeden z ulubionych tematów poruszanych o tej porze roku wśród Polaków…

Read More Read More


Krótko i smutno

Krótko i smutno

Przeprowadzka na Wyspy Kanaryjskie, niewielki archipelag oddalony ponad tysiąc kilometrów od wybrzeży Europy sprawia, że człowiek staje się bardziej obserwatorem niż uczestnikiem wydarzeń. Wielkie decyzje zapadają wszak gdzie indziej, poważne spory i dysputy toczą się daleko. Wstaje się rano, idzie do pracy, robi swoje, zajmuje lokalnymi sprawami tu, na miejscu. Uczy się trudnej sztuki krytykowania tych, których zazwyczaj się popiera i dostrzegania racji u tych, z którymi nam nie po drodze. Uczy się zdrowej równowagi. Do wielkich zrywów, przemian, dyskusji…

Read More Read More


Coś jakby jesień

Coś jakby jesień

Wydawało się, że już nigdy nie przyjdzie. Że na zawsze utkniemy w tych upałach ponad trzydzieści stopni, w tej kalimie, z którą wdziera się piasek do oczu i do płuc. Że powietrze już na zawsze będzie matowe, suche, spłowiałe, pełne saharyjskiego pyłu. Tegoroczne lato długo i uporczywie nie chciało się zakończyć. Aż tu nagle, tydzień, a może półtora tygodnia temu coś drgnęło. Przyszedł pierwszy wieczór, kiedy to człowiek wychodzi na zewnątrz, wciąga głęboko powietrze i myśli sobie: oooo, jak rześko….

Read More Read More


Życie po kanaryjsku

Życie po kanaryjsku

– Jacy są Kanaryjczycy? – pyta mnie Dziennikarka. Siedzimy sobie w knajpie nad brzegiem oceanu w Las Palmas na Gran Canarii, rozmawiamy o życiu, emigracji i o wyspach. Z Dziennikarką znamy się z Krakowa, właściwie to była moją „konkurencją”. Pracując w dwóch różnych lokalnych redakcjach, miałyśmy się ścigać na tematy. Poruszające i – czemu by nie – sensacyjne. A teraz jesteśmy jakieś cztery tysiące kilometrów dalej, Dziennikarka wpadła na wakacje i wypytuje mnie o rzeczy, które chciałaby zamieścić w swoim…

Read More Read More


Gdzie pojechać w podróż?

Gdzie pojechać w podróż?

Się pracuje, się płaci podatki, nawet się stara rozsądnie wydawać pieniądze, czytając zawzięcie Michała Szafrańskiego i Marcina Iwucia. Miesiące sobie płyną, jeden za drugim, koniec roku za pasem. Zbliża się czas, by wreszcie udać się w podróż. Wymarzoną, bo – powiedzy sobie szczerze – każda jest wymarzona. Tak to już jest, gdy kogoś fascynują wszelkie formy przemieszczania się w przestrzeni, nawet wyjazd busem z Krakowa do Bochni. Jesienno-zimowa, najprawdopodobniej grudniowa podróż musi spełniać kilka wymogów. Po konsultacji i szczerej rozmowie…

Read More Read More


Fakt medialny z wulkanem Cumbre Vieja w roli głównej

Fakt medialny z wulkanem Cumbre Vieja w roli głównej

Słuchajcie, a co się dzieje z tym wulkanem na Wyspach Kanaryjskich. Wybuchnie? Bo nie wiem, czy wakacje odwoływać – jakiś czas temu, siedząc sobie w jadalni dla personelu w pracy, natrafiłam na takie pytanie na jednym z forów i grup społecznościowych na fejsbuku. Hm, jaki wulkan, jakie wybuchy – pomyślałam sobie – ja nic nie wiem. I odkryłam, że na tych forach i grupach podobnych pytań jest więcej, o wiele więcej. Obok mnie siedzą Kanaryjczycy, więc pytam, czy wiedzą coś…

Read More Read More


Wyprawa na koniec świata, czyli na północne wybrzeże

Wyprawa na koniec świata, czyli na północne wybrzeże

Jakoś tak się dzieje na jesień, nie wiem czemu, że człowiekowi przychodzi nagła ochota, żeby rzucić wszystko i jechać na koniec świata. Niekoniecznie musi być to jakiś bardzo odległy koniec świata, może być nawet całkiem blisko, byle gdzieś indziej. „Wsiąść do pociągu byle jakiego, nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet, ściskając w ręku kamyk zielony, patrzeć jak wszystko zostaje w tyle” – Maryla Rodowicz dokładnie wyśpiewała ideę takiej podróży. Z wyprawą pociągiem mam jednak ten kłopot, że mieszkam…

Read More Read More


Hiszpańskie kreatywne umowy o pracę

Hiszpańskie kreatywne umowy o pracę

Miała być jedna umowa na trzy miesiące, później kolejna na sześć. I już przy podpisywaniu tej drugiej okazało się, że jednak jest również na trzy miesiące. – Czemuż to tak? – zapytałam kadrową. – Nie wiem. To już musisz twojego szefa spytać – odparła. Może i bym się zmartwiła tym wszystkim, gdyby nie fakt, że mieszkam obecnie na Wyspach Kanaryjskich należących do Hiszpanii – kraju bijącym rekordy kreatywności pod względem konstruowania umów o pracę. I kraju o zupełnie innej mentalności….

Read More Read More


Kalima gorąca jak zawsze

Kalima gorąca jak zawsze

Znowu przyszła kalima. Wieje wiatr z Sahary, przynosi pustynny kurz i piasek, w powietrzu unosi się ulepiona z pyłu mgła. Jest gorąco. Na Fuerteventurze niemal czterdzieści trzy stopnie, na Lanzarote prawie trzydzieści osiem, na Gran Canarii skromne trzydzieści siedem. Na dodatek w niektórych rejonach zawiewa upalny, suchy wiatr, w porywach do siedemdziesięciu kilometrów na godzinę. A miało być tak pięknie, miało być chłodniej na jesień. Kalima jest na Wyspach Kanaryjskich zjawiskiem normalnym i zwyczajnym, coś jak deszcz w Wielkiej Brytanii…

Read More Read More


Góry Ognia. W krainie wulkanów.

Góry Ognia. W krainie wulkanów.

Jest takie miejsce na Lanzarote, które wygląda jak nie z tej Ziemi. Przypomina bardziej jakąś odległą planetę albo może i powierzchnię Księżyca. Ten niecodzienny krajobraz ukształtowany został przez serię wybuchów wulkanów. Gorąca lawa zmiotła stąd wszelkie ślady życia, uformowała góry i doliny. Działo się to w latach 1730-1736. Z perspektywy ludzkiego życia to bardzo dawno, ale studiując procesy geologiczne w historii naszej planety, można powiedzieć, że właściwie zdarzyło się to chwilę temu. I takie ma właśnie wrażenie, zwiedzając Park Narodowy…

Read More Read More