Dlaczego warto pojechać do Gruzji

Dlaczego warto pojechać do Gruzji

Czy warto? Nad tym pytaniem nie ma się co zastanawiać, odpowiedź jest oczywista i brzmi: tak! A dlaczego warto? Jest wyjątkowo piękna! Gruzja to niezwykle przepiękny i zróżnicowany kraj. Są tu góry, niziny, miejsca historyczne, morskie wybrzeże, region winnic. To idealne miejsce dla miłośników przyrody, hasania na łonie natury, zapierających dech w piersiach widoków, amatorów biwakowania i łażenia z plecakiem. Ale i bardziej wymagający turyści, jeśli chodzi o bazę noclegową, znajdą tu coś dla siebie. Co trzeba zobaczyć? Kaukaz z…

Read More Read More


Reset od czasu do czasu

Reset od czasu do czasu

Po półtora miesiąca w nowej pracy, w której śledzę trajektorię statków, sprawdzam, kiedy wpłyną do portu, a to w Las Palmas, a to znów w Algeciras i jeszcze głowię się nad przetłumaczeniem słowa barnacles na polski (chyba chodzi o pąkle, czyli morskie skorupiaki zaliczane do wąsonogów), otóż po półtora miesiąca spędzonego na odkrywaniu takich morskich tajemnic z okazji nowego zatrudnienia dochodzę do wniosku, że jednym z najpiękniejszych aspektów życia w Hiszpanii jest to, że dosyć łatwo tu można wziąć sobie…

Read More Read More


No i po świętach

No i po świętach

Taki trochę jest mylący ten Poniedziałek Wielkanocny. W Polsce to wielkie święto a w Hiszpanii już zwykły dzień roboczy. Tutaj bowiem największe obchody, a tym samym dni wolne od pracy, przypadają na Wielki Czwartek i Piątek. I tak zupełnie przypadkiem się złożyło, że firma, w której pracuję, chciała się dostosować do reszty Europy, pomykaliśmy więc radośnie do pracy w czwartek, by dostać w zamian wolne poniedziałkowe. Trzeba się więc było zapisać do tego stylu świętowania hiszpańskiego i polskiego zarazem. Miniony…

Read More Read More


Gdzieś między górami a oceanem

Gdzieś między górami a oceanem

Właściwie to miała być wycieczka do Barranco de Los Cernícalos, ale samochodowa nawigacja miała inne plany. Wiodła nas wprawdzie w kierunku wspomnianego wąwozu, jednak drogą okrężną, szutrową, przez góry, do tego – jak na Gran Canarię przystało – stromą oraz krętą. Gdyby nie fakt, że jechaliśmy terenówką, już dawno trzeba by było rąbnąć tą nawigacją w siną dal, po czym zabrać się za liczenie szkód na karoserii i podwoziu. Tymczasem przed kolejnym ostrym zakrętem, gdy zwątpiłam, czy i terenówka da…

Read More Read More


Karnawałowy ból głowy

Karnawałowy ból głowy

Jako mieszkanka Wysp Kanaryjskich od lat niemal sześciu, nigdy nie byłam wielkim fanem jednej z największych atrakcji tych wysp – karnawału. Tak się zawsze składało, że w pierwszych miesiącach roku, gdy jedna po drugiej sypią się fiesty, ja akurat zajęta byłam jakimś moim własnym małym zamieszaniem, czy to osobistym, finansowym, czy podróżniczym albo miałam akurat na rano do roboty. Zatem, gdy pod koniec minionego weekendu Kanaroniemiec wyraził pragnienie pójścia na karnawał, takież pragnienie wyraził jego Kuzyn Na Wakacjach, a podobneż pragnienie…

Read More Read More


O odkrywaniu rzeczy oczywistych

O odkrywaniu rzeczy oczywistych

Przez długie lata – no bo wiadomo, że im człowiek młodszy, tym mu wolniej czas płynie, więc tamte lata faktycznie były długie, a te obecne zasuwają jak radziecka rakieta – a zatem przez długie lata na pytanie: góry czy morze, odpowiadałam z lekkim nieuzasadnionym poczuciem wyższości, że oczywiście góry. Po górach to można chodzić, zdobywać, natrudzić się, widoków naoglądać, być romantycznym, melancholijnym i krzepkim superheroe. A plaża? Nudy, panie, leżeć, leżeć, piec się na sucharek, leżeć, w morzu się popluskać…

Read More Read More


Różnorodnie, czyli jak co dzień

Różnorodnie, czyli jak co dzień

Na środę, ostatni dzień lutego, zapowiadano ulewne deszcze. Lokalne władze ogłosiły alarmy pogodowe, spodziewano się ulew, podtopień, silnych wiatrów i atmosferycznej hekatomby. Przełożyłam więc wszelkie plany związane z prowadzeniem samochodu, bo Kanaryjczycy nie bardzo potrafią prowadzić w deszczu, ani też nie chciałam utknąć na jakiejś drodze, po której właśnie spływa woda z górskich wąwozów. I obudziłam się w środę rano, by odkryć, że na zewnątrz jest piękne słońce. Przepiękne. Jedynie wiatr wiał nieco silniej niż zwykle, ale poza tym słońce…

Read More Read More


Czy można już ogłosić koniec zimy?

Czy można już ogłosić koniec zimy?

Prognozy pogody zapowiadają na środę kolejne deszcze, silny wiatr i wysokie fale. W minioną niedzielę przez archipelag przeszły intensywne burze i opady. Było jak zazwyczaj przy takiej okazji: lokalne podtopienia, woda spływająca przez przeważnie suche wąwozy, zamknięte drogi, problemy na lotniskach, samoloty, które nie mogły wylądować, bardzo, bardzo, bardzo silny wiatr, że coś tam się przewróciło, a coś tam urwało. A dziś? Dziś w Las Palmas jest pięknie. Na plaży, gdy słońce przygrzeje, termometry wskazują do trzydziestu stopni, w mieście…

Read More Read More


Jak szukać pracy, nie znając języka

Jak szukać pracy, nie znając języka

Czy można się przeprowadzić do Hiszpanii lub jakiegokolwiek innego kraju, nie znając języka? Według mnie można, ale jeśli ktoś chce znaleźć pracę i tak się składa, że nie jest wybitnym specjalistą w jakiejś dziedzinie, w której się szuka pracowników po całym globie, to powinien się szybko zabrać za naukę. Zdaję sobie sprawę, że ile osób, tyle różnych historii i sytuacji może się przydarzyć, nie będę więc tworzyć jakichś wielkich teorii, które zawsze mają zastosowanie i na bank działają. Lepiej napiszę…

Read More Read More


Nadrabianie polskości na szybko

Nadrabianie polskości na szybko

Na emigracji człowiek nabiera innego poczucia czasu. Sprawy i zdarzenia wiecznie się powtarzające, nieskończone, nagle kurczą się niepomiernie a do zdziwionego umysłu dociera ta zaskakująca oczywistość, że wszystko jest ograniczone. Że ta liczba godzin, dni, miesięcy, kiedy to mogę gapić się na padający śnieg, mgły nad Tatrami, spacerować po Lasku Wolskim w Krakowie, wcinać pierogi w barze mlecznym, czy, odwiedzając Krakowiankę w jednej z kamienic przy ul. Długiej, podziwiać kwiaty na parapecie na półpiętrze, otóż liczba godzin, które w ten…

Read More Read More