Przychodzi baba do lekarza

Przychodzi baba do lekarza

Napisał do mnie ostatnio jeden z Czytelników, Tomasz, pytając czy można by coś napisać o hiszpańskiej służbie zdrowia. Że ludzie są żywo zainteresowani tym tematem i że temat to niezwykle ważny, zarówno dla turystów, jak i osób, które chciałyby tu zamieszkać. Nie pozostało mi nic innego, jak tylko się z Tomaszem zgodzić, podziękować mu za pomysł, co niniejszym czynię. I opisać moje doświadczenie oraz zasłyszane historie, jak działa służba zdrowia w Hiszpanii, a konkretnie to na Wyspach Kanaryjskich. Rozczarują się…

Read More Read More


Reggaeton na lato

Reggaeton na lato

Kiedy w aucie, po drodze na zakupy albo w domu przy sobotnim pucowaniu łazienki, zamiast poezji śpiewanej lub ukraińskiej muzyki ludowej z głośników leci Daddy Yankee, to wiedz, że coś się dzieje. Że powolutku, krok za krokiem twoja dusza słowiańska przemienia się w corazón latino (serce latynomerykańskie). Tak dokonuje się kulturowa adaptacja. Nagle odkrywasz numer jeden eksportu z Portoryko – reggaeton. Z Wysp Kanaryjskich do Ameryki Łacińskiej i na Karaiby jest bardzo blisko. Ten sam język, podobna kultura, podobna mentalność….

Read More Read More


Odważnym być jak Kubańczycy

Odważnym być jak Kubańczycy

Kiedy człowiek przeprowadza się na takie na wpół egzotyczne, a zarazem na wpół swojskie Wyspy Kanaryjskie – no bo, umówmy się, gdybym zamieszkała razem z plemieniem tybetańskim albo u Inuitów, byłoby bardziej egzotycznie – to na rzeczonych Wyspach Kanaryjskich człowiek-imigrant z Polski musi się przyzwyczaić do kilku zmian. Jedną z nich jest to, że ludzie, których dawniej oglądał tylko w telewizji, czytał o nich książkach, a ich akcent podziwiał w południowoamerykańskich serialach, gdy z afektem i emfazą wykrzykiwali: ¡Juan Antonio;…

Read More Read More


Dlaczego Hiszpanie mają dość turystów

Dlaczego Hiszpanie mają dość turystów

Hiszpania – kraj słońca, uśmiechniętych ludzi, plaż, zabytków i lejącej się strumieniami sangrii. Podczas gdy Niemcy pracują w stresie, Anglicy rozkładają parasole, a Polacy zajmują się narzekaniem, Hiszpanie mają sjestę, opalają się i cieszą życiem. Ta garść stereotypów plus niezaprzeczalne piękno Półwyspu Iberyjskiego, fascynująca historia, a do tego jeszcze ciepły klimat sprawiają, że turyści walą tłumnie do Hiszpanii. W minionym roku przychody z turystyki wyniosły 77 miliardów euro, a statystyczny gość z zagranicy wydał podczas pobytu 1.023 euro. I to…

Read More Read More


Między nami nieudacznikami

Między nami nieudacznikami

Mam takie wrażenie, jeśli chodzi o bilety lotnicze, że cały świat jest pełen tanich lotów, tylko ja jak ostatni frajer wydałam siedemdziesiąt euro na samolot tam i z powrotem między Gran Canarią a Barceloną. Przy czym jako mieszkaniec Wysp Kanaryjskich mam pięćdziesiąt procent zniżki, więc normalnie cena wyniosłaby tych euro sto czterdzieści, tanie bilety to nie są. Czasem, a właściwie to bardziej często niż czasem, wydaje mi się, że cały świat dziennikarsko-blogowo-podróżniczy szlaja się po Karaibach albo wcina sushi w…

Read More Read More


Wiosna. Niezielono mi.

Wiosna. Niezielono mi.

W weekend majowy umówiłam się z mieszkającymi na Gran Canarii dwiema Polkami na poszukiwanie zieleni. Wycieczkę do lasu. Poszukiwanie drzew, szumiących liści i największego rarytasu – trawy. To jedna z typowych aktywności, jakie podejmują Polacy, którym przyszło żyć na Wyspach Kanaryjskich albo w suchych i skalistych zakątkach Hiszpanii kontynentalnej. Kolejną – z punktu widzenia Polaków w kraju albo w Anglii iście absurdalną – wielką tęsknotą jest deszcz. Choć pod tym względem na Kanarach ostatni czas był dosyć łaskawy, padało jak…

Read More Read More


Noc w Arguinegiun zamiast wzgórz nad Soliną

Noc w Arguinegiun zamiast wzgórz nad Soliną

Do różnych rzeczy człowiek się może przyzwyczaić. Że klimat inny i że mówimy, jak potwornie zimno, gdy jest siedemnaście stopni, a normalna, zwykła temperatura to tak ze trzydzieści stopni. Że pory roku takie do siebie podobne i śniegu się już od trzech lat nie widziało. Że w barze za rogiem zamiast schabowych i pierogów serwują krewetki oraz ośmiornice, i nikt nie wie, co to jest biała pietruszka. Że z napotkanym przypadkowo na ulicy znajomym nie można sobie po ludzku, normalnie,…

Read More Read More


Jak sobie (nie) radzić z językami w Hiszpanii

Jak sobie (nie) radzić z językami w Hiszpanii

Czy można wyjechać do obcego kraju, nie znając języka tubylców? Można. Czy można przeżyć dłużej? Nie bardzo. Dlatego wszystkim, którzy podjęli decyzję o tym, by na żywioł, bez dłuższych przygotowań wyemigrować do Hiszpanii, polecam, by już w samolocie otworzyli słownik, rozmówki, podręcznik i nauczyli się: „dzień dobry, do widzenia, proszę, dziękuję, chciałbym zostawić CV, jesteś piękna, ale przystojniak”. Na dobry początek powinno wystarczyć. Nie należy liczyć na to, że Hiszpanie ochoczo, chyżo i gromko będą do nas mówić po angielsku….

Read More Read More


Hiszpańskie bezrobocie

Hiszpańskie bezrobocie

Poszukiwania pracy ruszyły pełną parą. W jednym kompleksie turystycznym usłyszałam, że cały etat oznacza pracę przez sześć dni w tygodniu po siedem godzin dziennie i tylko popołudniowe zmiany do dwudziestej trzeciej, za tysiąc euro na rękę. W innym, że umowa jest na rok, ale w ciągu tego roku nie można wybrać ani dnia urlopu. Firma za te niewykorzystane wakacje owszem zapłaci, ale wybrać się na wakacje nie pozwoli, bo zatrudnia, żeby ktoś pracował, gdy inni akurat odpoczywają. Uczę się jak…

Read More Read More


Swojskie wiejskie zapomnienie w dolinie Fataga

Swojskie wiejskie zapomnienie w dolinie Fataga

Trzeba na samym południu Gran Canarii wjechać na trasę GC 60, która biegnie od wybrzeża w głąb wyspy, w stronę gór. Za plecami zostawiamy Maspalomas ze swoimi kurortami, hotelami, plażami i wydmami, droga szybko zaczyna wspinać się po górskich zboczach. Trasy Gran Canarii są dla dobrych kierowców o mocnych nerwach. Wyspa jest mała, przestrzeń ograniczona, góry wysokie i strome, a wioski wciśnięte w nie ciasno. Liczne zakręty, za to widoki…, te są fantastyczne. Jadąc do miejscowości Fataga, położonej w dolinie…

Read More Read More